Gocław protestuje. ZTM: na zmiany mieszkańcy nie mają co liczyć

Fot. facebook.com/NiePchajcieGoclawiaDoMetra

Fot. facebook.com/NiePchajcieGoclawiaDoMetra

Na Facebooku działają już dwie grupy, które domagają się tramwajów na Gocławiu. Są to: „Nie dla upychania Gocławia w M2” oraz „Nie pchajcie Gocławia do metra”, o którym pisaliśmy już wcześniej. Na pierwszej stronie możemy przeczytać:

„Zmiany tras m.in. 151 po otwarciu M2 to całkowicie nieprzemyślana decyzja która utrudni tysiącom osób dojazd na drugą stronę Wisły. Przed skierowaniem linii do <M> Stadion zajmowało to ~25 minut. Przesiadka do metra, które zamiast do węzła przesiadkowego przy Centrum dowiezie ludzi do stacji Świętokrzyska (zmuszając do ponownej przesiadki albo spaceru) wydłuża ten czas (zejście po schodach, oczekiwanie na skład, wyjście ze stacji, dodatkowo dla niepełnosprawnych – oczekiwanie i jazda windą). Wiele osób zrezygnowało z komunikacji na rzecz własnego auta, co spowodowało korki m.in. na zjeździe z Trasy Łazienkowskiej na Wał Miedzeszyński. W aktualnej sytuacji, gdy jest zamknięty Most Łazienkowski dojazd na drugą stronę Wisły powinien być jak najłatwiejszy a ZTM funduje pasażerom niepotrzebne i wydłużające czas jazdy przesiadki. Aktualnie 151 i inne linie skrócone do <M> Stadion jeżdżą rano zapełnione do Saskiej. Tam pasażerowie masowo przesiadają się w bezpośrednie 520 lub 525 powodując w nich ogromny tłok. Jeśli jesteś przeciwko upychaniu pasażerów linii jadących Mostem Łazienkowskim, aktualnie Poniatowskim dołącz i daj o sobie znać!”

Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego odpowiada mieszkańcom, że na zmiany nie mają co liczyć. Taki, a nie inny ruch podyktowany jest zamknięciem Mostu Łazienkowskiego. Jaka będzie organizacja po jego otwarciu? Na razie nie wiadomo. Po ogłoszeniu tej informacji w internecie zawrzało jeszcze bardziej:

„Działania ZTM są niedopuszczalne. Pasażerowie zmieniają formę podróży na własne auta, protestują przeciwko zmianom tras, ale „metrem szybciej”, „wpływają pojedyncze skargi”. Większość tego, co mówi rzecznik to kłamstwa. Nie jest szybciej, co już zostało udowodnione. Konsultacje miały się odbyć, jak twierdzili w poniedziałek przedstawiciele ZTM. No i setki osób to nie są „pojedyncze skargi”.”

Protesty trwają nadal. Nie wiadomo czy dojdzie do jakiegoś porozumienia, nie wiadomo też czy protest przyjmie jakąś bardziej wyrazistą formę.

 

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.