Hakerzy polują na Polaków podczas wakacji. Jeden SMS i mogą wyczyścić całe konto

Wakacyjny wyjazd może zakończyć się znacznie gorzej niż zgubionym bagażem czy nieudanym noclegiem. Cyberprzestępcy wykorzystują sezon urlopowy do przejmowania pieniędzy, danych osobowych i kont w mediach społecznościowych. Jednym ze scenariuszy jest wiadomość o rzekomej dopłacie do apartamentu. Kliknięcie w podstawiony link i podanie danych może otworzyć oszustom drogę do pieniędzy znajdujących się na rachunku.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

fot. Warszawa w Pigułce

Latem szczególnie łatwo stracić czujność. Rezerwujemy noclegi, wynajmujemy samochody, korzystamy z hotelowych sieci Wi-Fi i otrzymujemy wiele wiadomości dotyczących płatności oraz rezerwacji.

Przestępcy doskonale o tym wiedzą. Podszywają się pod firmy i usługodawców, licząc na to, że turysta oczekujący na wyjazd uzna wiadomość za prawdziwą.

Dopłata kilkudziesięciu złotych może być pułapką

Jednym ze sposobów działania oszustów są fałszywe wiadomości dotyczące wynajętego apartamentu.

Turysta może otrzymać SMS informujący, że do rezerwacji konieczna jest niewielka dopłata. Kwota nie musi wzbudzać podejrzeń. Może chodzić zaledwie o kilkadziesiąt złotych.

W wiadomości znajduje się link prowadzący rzekomo do strony umożliwiającej uregulowanie brakującej należności.

Problem zaczyna się po jego otwarciu. Fałszywa witryna może przypominać prawdziwą stronę operatora płatności, banku albo serwisu rezerwacyjnego.

Jeżeli użytkownik poda tam dane logowania, informacje dotyczące karty albo inne dane potrzebne do autoryzacji operacji, mogą one trafić bezpośrednio do przestępców.

Karolina Praszek-Gołębiewska z Kancelarii Bezpieczeństwa, cytowana przez RadioZET.pl, ostrzega, że w takim scenariuszu przestępcy mogą doprowadzić nawet do wyczyszczenia konta.

BLIK, hasło i podejrzany link. Te sygnały powinny zapalić czerwoną lampkę

Metody cyberprzestępców stale się zmieniają. Trudno więc stworzyć jedną listę wiadomości, które zawsze oznaczają próbę oszustwa.

Istnieją jednak sygnały, które powinny wzbudzić szczególną ostrożność.

Należą do nich niespodziewane prośby o podanie kodu BLIK, hasła do aplikacji lub serwisu, a także wiadomości SMS i e-maile nakłaniające do natychmiastowego kliknięcia w link.

Podejrzana powinna być również presja czasu. Oszust może sugerować, że brak natychmiastowej płatności doprowadzi do anulowania noclegu, utraty rezerwacji albo naliczenia dodatkowej opłaty.

Zamiast korzystać z linku przesłanego w takiej wiadomości, lepiej samodzielnie otworzyć oficjalną aplikację lub stronę serwisu, w którym dokonaliśmy rezerwacji, i tam sprawdzić status płatności.

Oszuści chcą już nie tylko pieniędzy

Coraz większą wartość dla cyberprzestępców mają również dane osobowe.

PESEL, dane dokumentów oraz informacje pozwalające przejąć konto w mediach społecznościowych mogą zostać wykorzystane do kolejnych prób oszustwa.

Przejęte konto może następnie posłużyć do kontaktowania się ze znajomymi ofiary. Przestępca podszywający się pod właściciela profilu może poprosić o pieniądze, kod BLIK albo zachęcić do udziału w fałszywym konkursie.

Ofiara może więc stracić nie tylko dostęp do własnego profilu. Przejęcie konta stwarza również zagrożenie dla jej rodziny i znajomych.

Sztuczna inteligencja daje oszustom nowe możliwości

Jeszcze bardziej niepokojące są możliwości związane z rozwojem sztucznej inteligencji.

Przestępcy mogą próbować wykorzystywać nagrania głosu do tworzenia jego imitacji. W konsekwencji telefon od osoby brzmiącej jak członek rodziny nie musi już oznaczać, że rzeczywiście z nim rozmawiamy.

Schemat może być prosty. Rozmówca brzmi jak bliska osoba, twierdzi, że znalazł się w nagłej sytuacji i pilnie potrzebuje pieniędzy.

W takich okolicznościach nie należy podejmować decyzji wyłącznie na podstawie rozpoznanego głosu. Najbezpieczniej przerwać połączenie i samodzielnie zadzwonić do bliskiej osoby na zapisany wcześniej numer.

Hotelowe Wi-Fi może zwiększać ryzyko

Podczas wakacji często korzystamy z bezpłatnych sieci dostępnych w hotelach, apartamentach, restauracjach, na lotniskach czy dworcach.

Publiczna sieć Wi-Fi wymaga jednak większej ostrożności niż własne połączenie komórkowe.

Szczególnie ryzykowne jest wykonywanie w takich warunkach operacji wymagających podawania poufnych informacji. Jeśli mamy taką możliwość, przy korzystaniu z bankowości czy wykonywaniu innych wrażliwych czynności bezpieczniejszym rozwiązaniem może być własna transmisja danych.

Warto również uważać na sieci posiadające nazwę bardzo podobną do oficjalnej sieci hotelu. Przed połączeniem można zapytać pracownika obiektu o jej prawidłową nazwę.

Wynajmujesz samochód lub apartament? Zrób zdjęcia

Problemy mogą pojawić się również po zakończeniu urlopu i nie zawsze mają związek z cyberprzestępczością.

Spory dotyczą między innymi zwrotu kaucji za wynajęty samochód lub mieszkanie. Właściciel może twierdzić, że turysta pozostawił uszkodzenia, których wcześniej nie było.

Dlatego przed rozpoczęciem korzystania z wynajmowanego samochodu lub apartamentu dobrze udokumentować jego stan.

Zdjęcia warto wykonać również podczas oddawania pojazdu czy opuszczania lokalu. W przypadku samochodu szczególnie istotne mogą być fotografie karoserii, szyb, felg i wnętrza oraz wskazania poziomu paliwa.

Takie materiały mogą później pomóc w sporze dotyczącym odpowiedzialności za uszkodzenia.

Padłeś ofiarą? Liczy się czas

Jeżeli pieniądze zostały już skradzione albo dane logowania trafiły w ręce przestępców, nie należy czekać.

W przypadku podejrzenia przejęcia dostępu do rachunku trzeba jak najszybciej skontaktować się z bankiem. Konieczne może być zablokowanie dostępu, kart lub określonych operacji.

Próbę oszustwa lub dokonane przestępstwo należy również zgłosić odpowiednim służbom.

Jeżeli przestępcy zdobyli dane umożliwiające logowanie do poczty elektronicznej lub mediów społecznościowych, trzeba zabezpieczyć również te konta. Szczególnie ważne jest, aby nie używać tego samego hasła w wielu serwisach.

Co to oznacza dla Ciebie?

Największym zagrożeniem podczas wakacji może być wiadomość, która wygląda zupełnie zwyczajnie. Dopłata do apartamentu, konieczność potwierdzenia rezerwacji czy prośba o ponowne podanie danych karty mogą pojawić się dokładnie wtedy, kiedy rzeczywiście czekamy na wyjazd.

Dlatego nie klikaj automatycznie w link przesłany SMS-em lub e-mailem. Wejdź samodzielnie do oficjalnej aplikacji albo na stronę serwisu i sprawdź, czy rzeczywiście istnieje jakakolwiek zaległość.

Nie podawaj kodu BLIK ani hasła osobie, która kontaktuje się z Tobą przez telefon lub komunikator. Jeśli ktoś podający się za członka rodziny pilnie prosi o pieniądze, zweryfikuj jego tożsamość innym kanałem.

Podczas urlopu szczególnie chroń także swoje dokumenty, dane osobowe i dostęp do mediów społecznościowych.

Cyberprzestępcy wykorzystują przede wszystkim pośpiech, emocje i chwilową utratę czujności. Czasami wystarczy jedna fałszywa wiadomość dotycząca wakacyjnej rezerwacji, aby niewielka rzekoma dopłata zamieniła się w bardzo poważny problem finansowy.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl