„Hulajnogi zwariowały w całej Polsce… Pojazdów nie da się oddać więc stoją wszędzie włączone i można jeździć za free”

Napisał do nad Pan Adrian, który ma problem z elektryczną hulajnogą i boi się o swoje pieniądze. 

Fot. Ścieżka dostępu – podziel się przestrzenią

„Napiszcie o tym, że dzisiaj hulajnogi Lime zwariowały w całej Polsce. W tym w Warszawie… Można wypożyczac dowolną ilość, a aplikacja nic nie pokazuje. Zabierają zaliczkę i naliczają opłatę za każdą minute. Pojazdów nie da się oddać więc stoją wszędzie włączone i można jeździć za free… Na bulwarach każdy jest wkurzony, bo nikt z Lime nie odbiera od 19, więc każdy nadal porzuca hulajnogi włączone albo sobie bierze te, które już zostały wcześniej „wypożyczone” 🤣 by jutro” nikt z nas nie obudził się z rachunkiem -1000 zł”

„Tak, dobrze żeby ludzie wiedzieli, że tak jest wszędzie. Na bulwarach jakoś się wyzbyliśmy stresu wszyscy, ale ciekawy jestem czy ktoś np nie może wejść do domu bo stoi z hulajnogą i próbuje ją nadal oddać” – dodaje Pan Adrian.
Próbowaliśmy się jakoś z nimi skontaktować ale zero odzewu. Jakiś chłopak przy Koperniku mówił, że przez ponad godzinę już dzwoni i nic…
Najgorsze że apka jest podpięta pod kartę i nie wiadomo czy jutro zabierze z niej jakąś ogromną kwotę czy nie 😕 narazie pobralo tylko standardową zaliczkę w wysokości 20 zł”

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.