Inwazyjne gatunki w stawach. Pilny apel Zarządu Zieleni Warszawy do mieszkańców
W stołecznych parkach trwa intensywna akcja odławiania inwazyjnych gatunków obcych, które zagrażają lokalnej przyrodzie. Stołeczny Zarząd Zieleni poinformował o pojawieniu się nowych, niebezpiecznych intruzów: żółwia ozdobnego oraz egzotycznej rośliny – pistii rozetkowatej, która stanowi oficjalne zagrożenie dla całej Unii Europejskiej. Celem prac interwencyjnych jest uratowanie rodzimych gatunków przed biologiczną dominacją

Pułapki na żółwie i nowe zagrożenie z Unii Europejskiej
Działania eliminujące obce gatunki są obecnie prowadzone w Dolince Służewskiej, nad Stawem Służewieckim oraz w parku Morskie Oko. Zgodnie z harmonogramem, do końca roku akcja obejmie również staw pod Królikarnią oraz Kanał Piaseczyński. Pracami kieruje Rafał Maciaszek, działający w mediach społecznościowych jako „Łowca Obcych”.
Do listy dotychczas usuwanych szkodników – raka marmurkowego, raka pręgowatego, czebaczka amurskiego i sumika karłowatego – dołączył żółw ozdobny. Przy stołecznych stawach stanęły już specjalne tablice informacyjne dla mieszkańców.
Jak działają pułapki? Żółwie odławiane są głównie za pomocą tzw. pułapek plażowiskowych. Są to pływające platformy z zapadkami. Zwierzę, szukając miejsca do wygrzewania się na słońcu, wchodzi na konstrukcję, po czym wpada do umieszczonego pośrodku kosza. Konstrukcję zaprojektowano tak, by była w pełni bezpieczna dla lokalnych bobrów oraz ptactwa wodnego.
Uznane za inwazyjne żółwie nie są jednak likwidowane. Po odłowie przechodzą kontrolę weterynaryjną, a następnie trafiają do profesjonalnego azylu Fundacji Oceanika. Tam spędzą resztę życia na półhektarowym wybiegu z ogromnym oczkiem wodnym o powierzchni ponad 3000 m², w towarzystwie innych przedstawicieli swojego gatunku. Pozostałe odłowione stworzenia (np. raki i ryby) służą jako pokarm dla zwierząt w warszawskim zoo.
Sukces w Morskim Oku: powrót traszek i pomoc ze strony… kawek
Prowadzone od 2019 roku odłowy w parku Morskie Oko przynoszą spektakularne efekty. Udało się tam całkowicie wyeliminować czebaczka amurskiego oraz drastycznie ograniczyć populację raka marmurkowego. Ten ostatni zdążył wcześniej doszczętnie wyniszczyć lokalne płazy. Dzięki redukcji jego liczby, do zbiornika zaczęły już wracać chronione traszki zwyczajne.
W walce z rakiem marmurkowym przyrodnicy zyskali niespodziewanego sojusznika. Warszawskie kawki, wzorem ptaków z okolic Ostrowa Lubelskiego, nauczyły się lokalizować nory tych skorupiaków i wywierać na nie skuteczną presję drapieżniczą. – Obecnie obserwujemy najniższą liczebność raka marmurkowego od początku prowadzenia działań – ocenia „Łowca Obcych”, wskazując, że stolica stoi przed realną szansą całkowitego wyeliminowania tej populacji, co byłoby ogromnym sukcesem ekologicznym.
Nieodpowiedzialni akwaryści niszczą stawy
Najnowszym problemem warszawskich przyrodników stała się pistia rozetkowata – egzotyczna roślina, która musiała zostać bezmyślnie wrzucona do stawu przez jednego z mieszkańców. Gatunek ten nie przetrwałby zimy w polskim klimacie, więc w zbiorniku pojawił się niedawno.
Pistia stanowi realne zagrożenie dla unijnych wód: potrafi błyskawicznie zdominować akwen, szczelnie pokrywając całe lustro wody. Przez swoją unikalną budowę i dużą powierzchnię liści drastycznie zwiększa również parowanie wody ze zbiornika. Zgodnie z unijnymi przepisami, prywatni właściciele mieli czas do sierpnia 2024 roku na unieszkodliwienie swoich okazów (np. poprzez kompostowanie lub wysuszenie).
Zielonego intruza udało się na szczęście usunąć przy okazji odłowu raków. Stołeczni przyrodnicy apelują do mieszkańców: pod żadnym pozorem nie wolno wpuszczać do miejskich stawów obcych roślin ani zwierząt. Każdy taki gest może stać się wyrokiem śmierci dla lokalnego ekosystemu.
Zarząd Zieleni Warszawy w swoim poście, opublikowanym w mediach społecznościowych, apeluje o nie wprowadzanie do miejskich stawów żadnych gatunków roślin i zwierząt, gdyż mogą być one zagrożeniem dla lokalnego ekosystemu zbiorników wodnych, zarówno rodzimych roślin oraz zwierząt.

Psycholog, dziennikarka i ekspertka ds. społecznych. Absolwentka psychologii na Uniwersytecie SWPS oraz malarstwa i scenografii w Wyższej Szkole Artystycznej (WSA). W redakcji łączy wiedzę o mechanizmach ludzkiej psychiki z artystyczną wrażliwością na otoczenie. Specjalizuje się w tematach dotyczących psychologii, problemów mieszkańców oraz warszawskiej kultury. W swoich tekstach analizuje zjawiska społeczne, tłumacząc, jak zmiany w mieście wpływają na dobrostan i codzienne życie Polaków.