Jakie jest ryzyko zakażenia się koronawirusem w pociągu?

Na łamach pisma „Clinical Infectious Diseases” naukowcy przeanalizowali w jaki sposób można zarazić się wirusem COVID-19 w pociągu. Okazuje się, że dystans nie ma takiego znaczenia jak czas spędzony z zakażoną osobą.  

Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce

W pociągu, w którym jedzie nawet jedna zainfekowana jest ryzyko, że zarazi się od niej wielu innych pasażerów.
Oczywiście największe ryzyko zarażenia się należało do osób siedzących tuż obok chorego. Według danych przeciętnie koronawirus przeszedł na 3,5% z nich. Natomiast spośród osób siedzących w tym samym rzędzie 1,5% osób zostało zainfekowanych.

Z każdą następną godziną podróży ryzyko zakażenia się COVID-19 dla każdego miejsca rosło o 0,15%, a dla osób siedzących obok-1,3%.

Okazuje się też, że z biegiem czasu odległość od chorego zaczynała nie mieć znaczenia. Już przy dwugodzinnej podróży 2,5 metra nie było wystarczające aby uchronić od zakażenia.

„Nasze badanie pokazuje, że choć istnieje podniesione ryzyko transmisji COVID-19 w pociągach, zajmowane miejsce oraz czas podróży w odniesieniu do kontaktu z zainfekowaną osobą mogą oznaczać dużą różnicę w zagrożeniu. Wyniki sugerują, że w czasie pandemii COVID-19 ważne jest ograniczenie zagęszczenia pasażerów, a także promowanie osobistej higieny, stosowanie zasłon na twarzy i być może pomiary temperatury przed wsiadaniem do pociągu”

-przekazał  dr Shengije Lai.

Jest to pierwsze badanie, które ilościowo pokazuje ryzyko zakażenia wirusem w transporcie publicznym.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c