Jeździsz autem zarejestrowanym na partnerkę lub partnera? Będziesz mieć problem z urzędem skarbowym

W Polsce jeździ tak setki tysięcy młodych ludzi: samochód formalnie należy do rodziców, a korzysta z niego dorosłe dziecko lub jeździ nim osoba pozostająca w związku z tym dzieckiem. Mało kto wie, że prawo podatkowe traktuje takie korzystanie jako przychód. Jeszcze mniej osób wie, kiedy ten przychód jest opodatkowany, a kiedy nie.

Kierowca samochodu i napis uwaga
Kierowca samochodu i napis uwaga. Zdjęcie poglądowe. Fot. Warszawa w Pigułce

Generalna zasada: bezpłatne korzystanie z cudzego auta to przychód

Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 163 ze zm.) w art. 11 ust. 1 i 2 jest bezlitośnie szeroka: przychodami są wszelkie otrzymane lub postawione do dyspozycji podatnika pieniądze i wartości pieniężne, a także wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń. Wartość tych świadczeń określa się na podstawie cen rynkowych stosowanych w obrocie rzeczami lub prawami tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem ich stanu, stopnia zużycia, czasu i miejsca uzyskania.

Co to oznacza w praktyce? Jeśli korzystasz z cudzego samochodu za darmo – zaoszczędzasz wydatek, który normalnie musiałbyś ponieść. Gdybyś chciał mieć dostęp do podobnego auta, musiałbyś je wynajmować. Wynajem porównywalnego pojazdu kosztuje na polskim rynku od 80 do ponad 200 zł dziennie. Roczna wartość bezpłatnego korzystania z przeciętnego samochodu wynosi zatem od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Tyle wynosi teoretyczny przychód z tytułu nieodpłatnego świadczenia. I od tej kwoty, co do zasady, powinien być naliczony podatek dochodowy.

Takie stanowisko wielokrotnie potwierdzał Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacjach indywidualnych, a wcześniej Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z 24 maja 2010 r. (sygn. akt II FPS 1/10). NSA uznał wprost, że termin „nieodpłatne świadczenie” w ustawie o PIT „ma szerszy zakres niż w prawie cywilnym, obejmuje bowiem wszystkie zjawiska gospodarcze i zdarzenia prawne, których następstwem jest uzyskanie korzyści kosztem innego podmiotu (…) mające konkretny wymiar finansowy.”

Nie każdy płaci. To art. 21 ust. 1 pkt 125 ustawy o PIT

Gdyby nie jeden przepis, miliony Polaków korzystających z aut rodziców, dziadków czy rodzeństwa byłoby teoretycznie w kłopocie. Na szczęście ustawodawca przewidział wyraźny wyjątek. Art. 21 ust. 1 pkt 125 ustawy o PIT zwalnia z podatku dochodowego wartości nieodpłatnych świadczeń w naturze otrzymanych od osób zaliczonych do I i II grupy podatkowej w rozumieniu ustawy o podatku od spadków i darowizn.

Do I grupy podatkowej należą: małżonek, zstępni (dzieci, wnuki, prawnuki), wstępni (rodzice, dziadkowie, pradziadkowie), pasierb, zięć, synowa, rodzeństwo, ojczym, macocha oraz teściowie.

Do II grupy podatkowej należą: zstępni rodzeństwa (dzieci i wnuki bratanków, bratanic, siostrzeńców, siostrzenic), rodzeństwo rodziców (wujowie, ciotki, stryje), zstępni i małżonkowie pasierbów, małżonkowie rodzeństwa i rodzeństwo małżonków, małżonkowie rodzeństwa małżonków, małżonkowie innych zstępnych.

Praktyczne tłumaczenie: jeśli jeździsz autem rodziców, dziadków, rodzeństwa, teściów lub wujka – nie płacisz podatku od tego świadczenia. Przepis chroni szeroką sieć rodzinną i pozwala na swobodne użyczanie samochodów w ramach rodziny bez konsekwencji podatkowych. Dyrektor KIS w licznych interpretacjach indywidualnych potwierdza to stanowisko konsekwentnie – zarówno dla osób prywatnych, jak i przedsiębiorców korzystających z rodzinnych aut w działalności gospodarczej.

Jednak te osoby zapłacą

Zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 125 dotyczy wyłącznie I i II grupy podatkowej. Poza tymi grupami – a więc w III grupie i poza nią – zwolnienie nie istnieje. I tu zaczyna się realne ryzyko, z którego większość osób w ogóle nie zdaje sobie sprawy.

Do III grupy podatkowej zaliczają się wszyscy pozostali nabywcy, czyli osoby spoza I i II grupy. Natomiast osoby niezaliczane do żadnej grupy to m.in. partnerzy życiowi niebędący małżonkami, bliscy przyjaciele, współlokatorzy, znajomi z pracy.

Konkretne scenariusze, w których przychód podatkowy powstaje i nie ma zwolnienia:

  • Partner lub partnerka niebędący małżonkiem. To najczęstszy i najbardziej dotkliwy przypadek. Polskie prawo podatkowe nie zna pojęcia „konkubent” ani „partner życiowy”. Osoba, z którą mieszkasz i prowadzisz wspólne gospodarstwo domowe przez wiele lat, ale nie jesteś z nią w związku małżeńskim, nie należy do żadnej z grup podatkowych chronionych zwolnieniem. Jeśli regularnie używasz auta swojego partnera lub partnerki – powstaje przychód podlegający opodatkowaniu.
  • Przyjaciel lub znajomy. Kolega, który „pożycza” Ci auto na stałe, bo rzadko z niego korzysta – to nieodpłatne świadczenie bez zwolnienia. Wartość rynkowa tego korzystania to przychód, który należy wykazać w zeznaniu rocznym jako przychód z „innych źródeł” na podstawie art. 20 ust. 1 ustawy o PIT.
  • Pracodawca udostępniający samochód do celów prywatnych. Tu przepisy są oddzielne i obejmują opodatkowanie ryczałtowe – ale to osobny, uregulowany temat. Pracodawca sam nalicza i odprowadza podatek za pracownika.

Ile wynosi przychód i jak go wyliczyć

Jeśli ktoś korzysta z cudzego samochodu poza zakresem zwolnienia, musi wykazać przychód w PIT. Wartość tego przychodu określa się na podstawie cen rynkowych wynajmu podobnego pojazdu – tej samej marki, modelu, w podobnym stanie i standardzie wyposażenia, z uwzględnieniem miejsca i czasu korzystania. Nie ma żadnej ustawowej tabeli ani stawki ryczałtowej dla osób prywatnych.

Przykładowe wyliczenie dla mieszkańca Warszawy korzystającego regularnie z auta przyjaciela (np. VW Golf 2019, silnik 1.5 TSI): dobowa stawka wynajmu w Warszawie za porównywalny pojazd to ok. 150-180 zł. Miesięczne korzystanie (30 dni) = ok. 4 500-5 400 zł przychodu. Roczne korzystanie = 54 000-64 800 zł przychodu. Podatek według stawki 12 proc. (pierwszy próg) od tej kwoty to 6 480-7 776 zł rocznie. To nie jest scenariusz abstrakcyjny – to realna kwota, którą urząd skarbowy może naliczyć w razie kontroli.

W praktyce fiskus dociera do takich przypadków rzadko – ale dociera. Najczęściej przy okazji kontroli innego zobowiązania podatkowego, kiedy analityk widzi rozbieżność między dochodami a stylem życia podatnika, lub przy kontroli skrzyżowanych danych z ewidencji pojazdów i deklaracji PIT.

Działalność gospodarcza i cudze auto – tu fiskus sprawdza częściej

Osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, które korzystają z samochodów należących do innych osób, są pod znacznie większą lupą niż osoby prywatne. Przedsiębiorca wpisujący do kosztów firmy wydatki na paliwo, ubezpieczenie i serwis auta, które formalnie należy do kogoś innego, musi mieć kompletną dokumentację: pisemną umowę użyczenia z właścicielem pojazdu, potwierdzenie stopnia pokrewieństwa (jeśli korzysta ze zwolnienia), ewidencję przebiegu pojazdu.

Jeśli auto należy do rodzica lub teścia – zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 125 działa też w działalności gospodarczej. Dyrektor KIS w interpretacji z 4 stycznia 2018 roku potwierdził, że użyczenie samochodu przez teścia na potrzeby działalności gospodarczej zięcia nie generuje przychodu podlegającego opodatkowaniu, bo teść należy do I grupy podatkowej.

Jeśli auto należy do partnera życiowego niebędącego małżonkiem i przedsiębiorca korzysta z niego w firmie – przychód z nieodpłatnego świadczenia powstaje i powinien być doliczy do przychodów firmy. W razie kontroli urząd skarbowy wyliczy zaległy podatek od wartości rynkowej korzystania plus odsetki, i może nałożyć karę karnoskarbową na podstawie art. 56 Kodeksu karnego skarbowego.

Umowa użyczenia: czy warto ją sporządzić i co powinna zawierać

Kodeks cywilny (art. 710-719) nie wymaga formy pisemnej dla umowy użyczenia. Użyczenie może być ustne, a nawet dorozumiane. W praktyce jednak brak dokumentacji to ryzyko przy ewentualnej kontroli – zarówno podatkowej, jak i ubezpieczeniowej. Pisemna umowa użyczenia chroni obie strony i jest dowodem na charakter relacji.

Minimalna treść umowy użyczenia samochodu powinna obejmować: dane stron (użyczający i biorący), dokładne określenie pojazdu (marka, model, numer rejestracyjny, VIN), cel użyczenia, czas trwania (oznaczony lub nieoznaczony), postanowienie o nieodpłatności. Przy korzystaniu w działalności gospodarczej – dodatkowe zapisy o odpowiedzialności za naprawy i ubezpieczenie. Umowę wystarczy sporządzić na kartce papieru i podpisać przez obie strony. Notariusz nie jest wymagany. Warto zrobić dwa egzemplarze i obie strony mają jeden.

Umowa pisemna jest też argumentem wobec ubezpieczyciela w przypadku kolizji. Część towarzystw ubezpieczeniowych przy likwidacji szkody z OC sprawdza, czy kierowca miał formalne prawo do korzystania z pojazdu. Brak jakiejkolwiek dokumentacji (choćby mailowej lub SMS-owej) może komplikować postępowanie.

Warszawa: rynek wynajmu wyznacza podstawę wyceny

Dla mieszkańców Warszawy wartość ewentualnego przychodu z nieodpłatnego świadczenia samochodu jest wyznaczana przez stawki stołecznego rynku wynajmu – jednego z najdroższych w Polsce. Ceny dobowego wynajmu popularnych modeli klasy kompaktowej (VW Golf, Toyota Corolla, Skoda Octavia) w Warszawie wahają się od 130 do 200 zł za dobę u dużych wypożyczalni. Mniejsze firmy oferują podobne auta od 90 zł. Przy obliczaniu potencjalnego przychodu urząd skarbowy sięga po stawki rynkowe z miejsca zamieszkania podatnika – stołeczny podatnik odprowadza więc potencjalnie wyższy podatek od tego samego świadczenia niż jego rówieśnik z mniejszego miasta.

Dodatkowo w Warszawie rośnie liczba osób, które prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą i korzystają z aut partnerów lub współlokatorów. To segment szczególnie narażony na kontrole: analityk KAS widzi wydatki na paliwo i ubezpieczenie w kosztach firmy, a w ewidencji pojazdów – inny właściciel. To prosta ścieżka do wszczęcia postępowania wyjaśniającego.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź swój przypadek, zanim urząd zrobi to za Ciebie

1. Jeśli używasz auta rodziców, dziadków, rodzeństwa lub teściów – jesteś bezpieczny. Art. 21 ust. 1 pkt 125 ustawy o PIT zwalnia to świadczenie z podatku dochodowego. Nie musisz nic zgłaszać ani deklarować. Warto jednak mieć pisemną umowę użyczenia – szczególnie jeśli korzystasz z auta w działalności gospodarczej lub wpisujesz związane z nim wydatki w koszty.

2. Jeśli używasz auta partnera lub partnerki niebędących Twoim małżonkiem – sytuacja jest ryzykowna. Prawo podatkowe nie zna związku partnerskiego. Wartość rynkowa korzystania z pojazdu to przychód, który należy wykazać w PIT jako „inne źródła” (art. 20 ust. 1 ustawy o PIT). Najprostsze wyjście: ślub – po ślubie partner staje się małżonkiem i trafia do I grupy podatkowej. Alternatywą jest symboliczna umowa najmu z niewielką, ale realną opłatą – co zmienia nieodpłatne świadczenie w odpłatny najem i wyłącza mechanizm przychodu z nieodpłatnego świadczenia.

3. Prowadzisz firmę i korzystasz z cudzego auta – sporządź pisemną umowę użyczenia. Nawet jeśli właściciel auta należy do I lub II grupy podatkowej i zwolnienie Cię chroni, brak dokumentacji komplikuje każdą kontrolę. Umowa użyczenia z datą, podpisami i opisem pojazdu to 15 minut pracy, która może zaoszczędzić tygodnie wyjaśnień.

4. Nie wiesz, do której grupy podatkowej należy właściciel auta? Sprawdź w art. 14 ustawy o podatku od spadków i darowizn (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 596). Jeśli dana osoba figuruje w I lub II grupie – zwolnienie działa. Jeśli nie ma jej na tej liście (np. wujek brata, kolega z pracy, sąsiad) – przychód podlega opodatkowaniu.

5. Masz wątpliwości co do swojej konkretnej sytuacji? Złóż wniosek o interpretację indywidualną do Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej przez portal podatki.gov.pl. Opłata wynosi 40 zł od jednego stanu faktycznego. Interpretacja wiąże organy podatkowe – jeśli działasz zgodnie z jej treścią, żadna kontrola nie może naliczyć Ci zaległego podatku. To najtańsze ubezpieczenie od podatkowej niespodzianki.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl