Kasjerzy bez masek i przyłbic. Jeden pokasłuje [LIST DO REDAKCJI]

„Dzień dobry,  godzinę temu wróciłam z zakupów w (nazwa sklepu do wiadomości redakcji) na Pradze Południe – dwie osoby obsługują klientów przy kasach, żadna nie ma maseczki ani przyłbicy – jeden z kasjerów na domiar złego pokasłuje. Są te ścianki z tworzywa, ale małe i niewiele dające – kaszlący pan siedzi prostopadle do kolejki, to, co „wydala” drogą kropelkową, leci wprost na ludzi.” – pisze Pani Kinga.

Fot. Pixabay

„Kilka dni temu w Aptece (nazwa do wiadomości redakcji) zwróciłam uwagę młodemu człowiekowi, żeby założył maseczkę, bo wszedł do środka z odsłoniętymi ustami i nosem, odpowiedział mi, że nie ma obowiązku ich noszenia i nawet pouczył mnie, że nie znam przepisów – panie farmaceutki, które musiały słyszeć naszą kłótnię, milczały jak zaklęte.

Wiem, że to nie jest arcyciekawy temat, ale może Państwo, jako medium, macie jakieś możliwości oddziaływania na ludzi, bo jak tak dalej pójdzie, to strach się bać. O tym, co się dzieje w komunikacji miejskiej, żal nawet wspominać.
Proszę o nieujawnianie mojego nazwiska, nie chodzi mi to, by zaszkodzić tym konkretnym osobom odpowiedzialnym za rażące – zważywszy na epidemię i śmiertelne żniwo, które zbiera – uchybienia, ale o budzenie świadomości – chociaż dziw bierze, że niektórzy są impregnowani na proste komunikaty i zdrowy rozsądek.
Pozdrawiam,
Kinga”

Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c