Kliniki pękają w szwach, szpitale mają pełne ręce roboty. A sezon grypy dopiero się rozpoczął

Sezon grypy dopiero się rozpoczął, a kliniki i szpitale już mają pełne ręce roboty. Placówki starają się przyjąć każdego, ale kiedy limit się wyczerpie, pozostaje nam iść na dyżur.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Pixabay

Wczoraj udaliśmy się do tzw. pomocy doraźnej Lux Med, czyli po prostu punktu, gdzie przyjmuje zespół internistów, pediatrów i innych lekarzy, którzy mogą udzielić pomocy w nagłych przypadkach.

Przed nami było niemal 40 osób, a była to godzina 12.00. Gry wychodziliśmy z placówki chętnych było już dużo więcej. Pomimo, że na dyżurze internistów było 7, na każdego pacjenta i tak przypadało kilka do kilkunastu minut na badanie, a chętnych chorych przybywało.

„Rozpoczął się sezon infekcyjny. W ubiegłym tygodniu na Mazowszu przeziębienie i podejrzenia grypy zdiagnozowano u prawie 24 tys. osób. Najwięcej chorych jest wśród dzieci w wieku 0-4 lata – blisko 6200 (306 dzieci na 100 tys. jest chorych). Dla porównania, dorosłych w wieku 15-65 lat zachorowało 10 500 (41 na 100 tys.)” – mówi lek. med. Katarzyny Bukol-Krawczyk – specjalista medycyny rodzinnej, dietetyk kliniczny i sportowy z Grupy LUX MED

„W tym roku obserwujemy wyjątkowo dużą zachorowalność na zapalenie płuc. Najczęściej jest ono powikłaniem po przeziębieniu, objawia się suchym, męczącym kaszlem i niekiedy nieznacznie podwyższoną temperaturą. Sezon grypy dopiero się zaczyna, dlatego warto się zaszczepić. Na oporność trzeba będzie poczekać 7 dni – do Świąt jeszcze zdążymy” – dodaje lekarz.

Najwięcej zachorować przypadnie na okres przedświąteczny i poświąteczny. Dlatego, jeżeli czujecie, że coś Was „łapie”, najlepiej idźcie do lekarza już teraz.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl