Koczowisko bezdomnych w samym centrum miasta. „Świetna wizytówka, szczególnie, jak ktoś idzie do bankomatu”

Niedaleko sklepu Cepelii przy ul. Marszłkowskiej, bezdomni założyli swoje koczowisko. „Świetna wizytówka miasta, szczególnie jak ktoś idzie wyciągnąć pieniądze z bankomatu. Musi wtedy przedzierać się przez śmierdzący alkoholem i moczem obóz” – pisze nam Pani Agata.

Udaliśmy się na miejsce i rzeczywiście widok jest dość specyficzny. Przed budynkiem wystawione są kartony i rzeczy poukładane tak, by zrobić wąskie dojście do bankomatu.

Na schodach siedzą bezdomni, niektórzy wyjmują coś ze swojego dobytku, niektórzy tylko rozmawiają. Niestety co do zapachu musimy przyznać Czytelniczce rację. Wokół tego miejsca wyczuwalna jest silna woń alkoholu i moczu.

Mimo sporych temperatur w dzień, w nocy jest dośc zimno i nie wiadomo czy koczowisko nie nabierze jeszcze rozmiarów.

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.