Komornik będzie mógł całkowicie wyczyścić konto dłużnikowi? Zrewolucjonizują przepisy?
Do Sejmu wpłynęła petycja nawołująca do zmiany przepisów dotyczących ochrony minimalnego wynagrodzenia przed egzekucją komorniczą. Autor petycji apeluje o aktualizację art. 87 Kodeksu pracy, argumentując, że obecne regulacje nadmiernie chronią dłużników i uniemożliwiają skuteczną egzekucję należności. Proponowane zmiany mogłyby znacząco wpłynąć na sytuację osób zarabiających najniższą krajową.

Na czym polega problem według autora petycji?
Autor petycji (który nie wyraził zgody na upublicznienie swoich danych osobowych) zwraca uwagę na istotny problem związany z egzekucją należności od osób otrzymujących płacę minimalną. Zgodnie z obecnymi przepisami, kwota wolna od potrąceń jest powiązana z wysokością minimalnego wynagrodzenia, co oznacza, że wraz ze wzrostem najniższej krajowej automatycznie rośnie także ochrona dłużnika przed egzekucją.
W praktyce oznacza to, że gdy płaca minimalna rośnie – jak miało to miejsce 1 stycznia 2025 roku, kiedy wzrosła do 4666 zł brutto – odpowiednio zwiększa się także kwota, której komornik nie może zająć. Według autora petycji, taka sytuacja prowadzi do braku możliwości skutecznej egzekucji długów, co w konsekwencji szkodzi zarówno wierzycielom, jak i całej gospodarce.
Obecne zasady ochrony wynagrodzenia
Artykuł 87 Kodeksu pracy szczegółowo określa, jaka część wynagrodzenia pracownika jest chroniona przed egzekucją. Obecnie obowiązują następujące reguły:
- Przy potrącaniu sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż alimentacyjne, wolna od potrąceń jest kwota odpowiadająca minimalnemu wynagrodzeniu za pracę (po odliczeniu składek i podatków) – obecnie to 3510,92 zł.
- Przy potrącaniu zaliczek pieniężnych udzielonych pracownikowi, wolne od potrąceń jest 75 proc. minimalnego wynagrodzenia – czyli 2633,19 zł.
- Przy potrącaniu kar pieniężnych przewidzianych w Kodeksie pracy, wolne od potrąceń jest 90 proc. minimalnego wynagrodzenia – to 3159,83 zł.
- Przy potrąceniach dobrowolnych (dokonywanych za zgodą pracownika) chronione jest 80 proc. minimalnego wynagrodzenia – czyli 2808,74 zł.
Jeśli pracownik jest zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy, kwoty te ulegają proporcjonalnemu zmniejszeniu.
Argumenty za zmianą przepisów
Autor petycji podkreśla, że obecny system, w którym ochrona wynagrodzenia rośnie automatycznie wraz ze wzrostem płacy minimalnej, prowadzi do paradoksalnej sytuacji. Z jednej strony rząd podnosi najniższą krajową, aby poprawić sytuację materialną najmniej zarabiających, z drugiej jednak – nieintencjonalnie utrudnia egzekucję długów.
Jako przykład problemów wynikających z obecnych przepisów, autor petycji wskazuje zadłużenie najemców lokali mieszkalnych znajdujących się w zasobach publicznych. Według danych z Krajowego Rejestru Długów, administratorzy nieruchomości mają w Polsce poważny problem ze ściągnięciem należności – ponad 8 milionów mieszkań należących do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, gmin czy TBS-ów jest zadłużonych.
„Wraz z wzrostem minimalnego wynagrodzenia zwiększa się ochrona dłużnika, co często oznacza brak możliwości prowadzenia skutecznej egzekucji. W rzeczywistości tracą na tym nie tylko obie strony postępowania egzekucyjnego, ale cała gospodarka” – argumentuje autor petycji.
Jakie zmiany proponuje autor petycji?
Autor petycji przedstawia konkretną propozycję zmiany obecnych przepisów. Jego postulat dotyczy bezpośrednio modyfikacji art. 87 Kodeksu pracy w zakresie powiązania kwoty wolnej od potrąceń z wysokością minimalnego wynagrodzenia.
„W związku z tym wzywam do podjęcia konkretnych kroków i działań. Jednym z bardziej racjonalnych rozwiązań może być zmiana przepisów prawa, tj. art. 87 Kodeksu pracy dotyczącego minimalnego wynagrodzenia za pracę lub jego odpowiedniego procenta, stanowiącego kwotę wolną od potrąceń” – argumentuje autor petycji.
Choć nie wskazuje on precyzyjnie, jaka powinna być nowa formuła obliczania kwoty chronionej, jasno sugeruje konieczność rewizji obecnego systemu, w którym kwota wolna od potrąceń rośnie automatycznie wraz z płacą minimalną. Możliwe kierunki zmian mogłyby obejmować:
- Oderwanie kwoty wolnej od potrąceń od wysokości płacy minimalnej i ustalenie jej na stałym poziomie, aktualizowanym niezależnie.
- Wprowadzenie mechanizmu, który pozwalałby na skuteczniejszą egzekucję w przypadkach długotrwałego uchylania się od spłaty zadłużenia.
- Zróżnicowanie ochrony wynagrodzenia w zależności od rodzaju długu i sytuacji dłużnika.
Potencjalne konsekwencje dla pracowników
Ewentualne zmiany w przepisach o ochronie wynagrodzenia mogłyby mieć daleko idące konsekwencje dla osób zarabiających najniższą krajową. W skrajnym przypadku mogłoby to oznaczać możliwość zajęcia przez komornika większej części wynagrodzenia, co stawiałoby dłużników w trudnej sytuacji finansowej.
Z drugiej strony, zwolennicy zmian argumentują, że obecny system de facto chroni osoby, które świadomie unikają spłaty zobowiązań, co szkodzi wierzycielom, w tym również instytucjom publicznym, takim jak spółdzielnie mieszkaniowe czy TBS-y.
Co dalej z petycją?
Petycja została skierowana do marszałka Sejmu i zgodnie z procedurą trafi teraz do odpowiedniej komisji sejmowej. Tam zostanie poddana analizie, a komisja zadecyduje, czy sprawa zasługuje na dalsze procedowanie. W przypadku pozytywnej oceny, mogłaby zostać zainicjowana debata parlamentarna na temat potencjalnych zmian w przepisach dotyczących ochrony wynagrodzenia przed egzekucją.
Na tym etapie trudno przewidzieć, czy i w jakim kształcie proponowane zmiany mogłyby wejść w życie. Z pewnością kwestia ta budzi kontrowersje, gdyż dotyka delikatnej równowagi między prawami wierzycieli a ochroną socjalną osób najniżej zarabiających.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.