Komunikat dla kierowców. Rząd ostrzega, że GPS może przestać działać. Tę rzecz warto wozić w samochodzie
Smartfon prowadzi nas dziś praktycznie wszędzie, ale rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” zwraca uwagę na scenariusz, o którym wiele osób już nie myśli: system GPS może nie działać. Dlatego kierowcy powinni mieć w samochodzie papierową mapę lub atlas samochodowy, a dodatkowo wcześniej pobrać mapy offline. W sytuacji kryzysowej sam telefon może po prostu nie wystarczyć.

To jedno z bardziej zaskakujących zaleceń znajdujących się w części poradnika dotyczącej przygotowania samochodu i otoczenia na sytuacje kryzysowe.
Jeszcze kilkanaście lat temu atlas samochodowy był niemal obowiązkowym elementem wyposażenia auta. Dziś większość kierowców polega wyłącznie na smartfonie. Państwowe zalecenia przypominają jednak, że w sytuacji poważnej awarii lub innego kryzysu technologia, z której korzystamy każdego dnia, może stać się niedostępna.
Rząd mówi wprost: system GPS może nie działać
W oficjalnym „Poradniku bezpieczeństwa” znalazło się bardzo konkretne zalecenie dotyczące podróżowania samochodem.
Rząd rekomenduje, aby mieć przy sobie:
papierową mapę lub atlas samochodowy.
Drugim rozwiązaniem jest wcześniejsze pobranie map offline, czyli takich, z których można korzystać również wtedy, gdy telefon nie ma dostępu do internetu. Powód zapisano w poradniku wprost: system GPS może nie działać.
Nie oznacza to, że rząd zapowiada problemy z GPS. Chodzi o przygotowanie alternatywy na sytuację, w której dostęp do nawigacji zostanie zakłócony.
Sama mapa offline nie rozwiązuje każdego problemu
Mapa zapisana w pamięci telefonu ma dużą zaletę: do wyświetlenia dróg i nazw miejscowości nie potrzebuje internetu.
Jeżeli jednak problem dotyczyłby samego ustalania pozycji, telefon może nie pokazywać naszej lokalizacji tak jak zwykle.
Wtedy stary papierowy atlas ma przewagę nad smartfonem: nie wymaga baterii, internetu, sieci komórkowej ani zewnętrznej usługi.
Dlatego oba rozwiązania dobrze się uzupełniają.
Telefon również może stracić dostęp do sieci
Zalecenie dotyczące map nie występuje w poradniku przypadkowo.
Rząd zaleca przygotowanie gospodarstwa domowego również na brak dostępu do telefonu i internetu, a także na przerwy w dostawie prądu, wody i gazu.
Przy dłuższej awarii może powstać prosty problem: smartfon nadal działa, ale nie ma dostępu do danych, a jego bateria zaczyna się wyczerpywać.
Dlatego w rządowej liście wyposażenia pojawiają się także naładowany powerbank, ładowarka, odpowiednie przewody oraz radio działające na baterie lub korbkę.
W samochodzie rząd zaleca także alternatywną łączność
Jeszcze ciekawsze jest kolejne zalecenie.
W części dotyczącej transportu wskazano, aby rozważyć dodatkowe środki łączności, takie jak:
CB radio lub walkie-talkie.
Nie oznacza to, że każdy kierowca musi natychmiast kupować krótkofalówkę. Pokazuje jednak sposób myślenia stojący za poradnikiem: na podstawowe narzędzia warto mieć prostą alternatywę.
Telefon zastępuje dziś mapę, radio, latarkę i sposób komunikacji. Jeśli przestanie działać lub się rozładuje, tracimy kilka funkcji naraz.
Rząd przypomina również o paliwie
Mapa to niejedyny punkt dotyczący samochodu.
Jeżeli korzystamy z auta, powinno ono być sprawne technicznie i zatankowane. W samochodzie powinny znajdować się także m.in. apteczka, gaśnica, trójkąt ostrzegawczy, koło zapasowe lub zestaw naprawczy oraz narzędzia potrzebne do wymiany koła.
To szczególnie ważne podczas sytuacji, w której część infrastruktury może działać w ograniczonym zakresie.
Jeśli samochód ma niemal pusty bak, a stacja paliw nie może prowadzić normalnej sprzedaży, możliwość przemieszczania się szybko się kończy.
Jest jednak ważne zastrzeżenie: podczas kryzysu samochód nie zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem
Oficjalny poradnik zaznacza, aby podczas sytuacji kryzysowych ograniczać korzystanie z samochodu.
Drogi powinny pozostać przejezdne dla służb ratowniczych oraz transportów wojskowych.
Nie należy więc interpretować zaleceń dotyczących wyposażenia samochodu jako instrukcji, aby przy każdym alarmie natychmiast wyjeżdżać z domu.
Jeżeli służby wydają konkretne polecenia dotyczące sposobu przemieszczania się, to właśnie one mają pierwszeństwo.
Stary atlas może znowu okazać się przydatny
Najprostsze przygotowanie zajmuje kilka minut.
Można:
pobrać na telefon mapę swojej okolicy i regionu do używania offline,
włożyć do samochodu zwykły atlas Polski lub papierową mapę województwa,
sprawdzić, czy powerbank jest naładowany,
zapisać najważniejsze adresy także poza telefonem.
To nie wymaga specjalistycznego sprzętu ani dużych wydatków.
Co ciekawe, rzecz uznawana przez wiele osób za relikt poprzedniej epoki znalazła się w oficjalnych zaleceniach bezpieczeństwa państwa.
Papierowa mapa może działać dokładnie wtedy, kiedy nowoczesna nawigacja przestanie być dostępna.
Sam „Poradnik bezpieczeństwa” nie jest komunikatem o konkretnym zagrożeniu czy zapowiadanej awarii GPS. Rząd podkreśla, że dokument ma służyć przygotowaniu społeczeństwa na różne scenariusze kryzysowe i zwiększać samodzielność mieszkańców w sytuacjach nadzwyczajnych.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.