Koniec jazdy na gapę. Czeka nas paraliż w godzinach szczytu?

Na kolejnych stacjach I linii metra montowane są nowe bramki na wzór tych z II linii. Chociaż uniemożliwiają gapowiczom (w teorii) jazdę na gapę, utrudniają życie tym, którzy bilety już mają. W godzinach szczytu będą ogromne kolejki do bramek.

Fot. Pixabay

Nowe bramki montowane są na stacjach: Pole Mokotowskie, Racławicka, Służew, Wierzbno i Wilanowska.

To jednak nie wszystko, bo w 2019 roku inwestycja zostanie zrealizowana na kolejnych: Dworzec Gdański, Pl. Wilsona, Politechnika, Świętokrzyska i Ratusz Arsenał.

Zdaniem ZTM ułatwi to liczenie pasażerów i upłynni ruch. Rzeczywistość podczas szczytu jest niestety nieco inna. Do wejść już teraz ustawia się kolejka i większość pasażerów wybiera wejście awaryjne, dzięki czemu omijają kolejkę.

W teorii uniemożliwia to wejście na stacje gapowiczom. Ci jednak mogą wejść bezpłatną wejściówkę lub skorzystać z wejścia dla niepełnosprawnych i rodziców z wózkiem, naciskając przycisk, bez konieczności posiadania biletu.

Tak czy inaczej w kolejce trzeba będzie stać, co może sparaliżować ruch w godzinach szczytu.

Bramki awaryjne otwierać się będą automatycznie w sytuacjach zagrożenia i pozostaną zamknięte dla pasażerów w normalnym trybie pracy metra.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.