Koniec po 35 latach. Znana księgarnia w centrum Warszawy znika z mapy miasta. Ruszyła wyprzedaż do 40 proc.
To koniec miejsca, które przez ponad trzy dekady było związane z warszawskim środowiskiem akademickim. Księgarnia Liber przy Krakowskim Przedmieściu 24 kończy działalność wraz z końcem wakacji. Próby ratowania placówki nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Teraz trwa wyprzedaż, podczas której książki można kupić z rabatami sięgającymi 40 proc.

Zamknięcie księgarni to kolejny sygnał pokazujący, jak mocno zmienił się polski rynek książki. Niezależnym punktom coraz trudniej konkurować z internetowymi sprzedawcami, dużymi sieciami i cyfrowymi formami publikacji.
Księgarnia Liber znika z Krakowskiego Przedmieścia
Księgarnia Liber działa w gmachu dawnego Szpitala Świętego Rocha przy Krakowskim Przedmieściu 24 w Warszawie. Lokalizacja nie jest przypadkowa. Placówka przez lata była mocno związana z życiem akademickim tej części stolicy i społecznością Uniwersytetu Warszawskiego.
Po około 35 latach działalności historia tego miejsca dobiega jednak końca. Księgarnia ma zakończyć działalność wraz z końcem tegorocznych wakacji.
Decyzja wywołała reakcję osób, które chciały zachowania placówki. Pojawiła się petycja oraz list otwarty skierowany do Kanclerza Uniwersytetu Warszawskiego. Działania te nie doprowadziły jednak do zmiany sytuacji.
Ruszyła wyprzedaż. Rabaty dochodzą do 40 proc.
Przed zamknięciem placówki rozpoczęła się wyprzedaż książek z rabatami sięgającymi 40 proc. Dla klientów jest to okazja do ostatnich zakupów w miejscu, które przez dziesięciolecia funkcjonowało przy jednej z najbardziej rozpoznawalnych ulic Warszawy.
Dla stałych klientów znacznie ważniejszy od samej wyprzedaży jest jednak fakt, że kolejny tradycyjny punkt sprzedaży książek znika z centrum stolicy.
Księgarnie tego rodzaju pełnią inną funkcję niż internetowe platformy sprzedażowe. Można wejść z ulicy, przejrzeć książkę przed zakupem, porozmawiać ze sprzedawcą czy trafić na publikację, której wcześniej w ogóle nie planowaliśmy kupować.
Internet zmienił sposób, w jaki kupujemy książki
Sytuacja Liber wpisuje się w znacznie szerszą zmianę na rynku. Tradycyjne księgarnie od lat konkurują ze sklepami internetowymi, które są w stanie oferować bardzo wysokie rabaty.
Dla niewielkiego punktu stacjonarnego taka rywalizacja jest szczególnie trudna. Internetowy sprzedawca może obsługiwać klientów z całej Polski z jednego zaplecza logistycznego. Księgarnia w centrum miasta musi natomiast każdego miesiąca utrzymywać konkretny lokal i personel.
Klient widzi przede wszystkim cenę książki. Dla właściciela sklepu rachunek obejmuje znacznie więcej pozycji.
Książka za 50 zł czy ta sama książka znacznie taniej w sieci?
To jeden z najpoważniejszych problemów tradycyjnych księgarń. Konsument może obejrzeć interesującą go publikację w sklepie, a następnie w kilka sekund sprawdzić jej cenę w internecie.
Duzi sprzedawcy dzięki skali działalności mogą prowadzić intensywne akcje promocyjne i oferować rabaty, z którymi mniejszym podmiotom trudno rywalizować.
Dla klienta kilkanaście czy kilkadziesiąt procent różnicy w cenie może być wystarczającym argumentem, aby zamówić książkę przez internet. Jeżeli podobną decyzję podejmą tysiące osób, konsekwencje dla stacjonarnego handlu stają się bardzo poważne.
Do ceny książek dochodzą czynsz, energia i wynagrodzenia
Presja ze strony internetu to tylko część problemu. Prowadzenie sklepu w atrakcyjnej części dużego miasta wiąże się z szeregiem stałych kosztów.
Trzeba opłacić lokal, energię, pracowników oraz pozostałe wydatki związane z działalnością. Księgarnia musi ponosić te koszty niezależnie od tego, ilu klientów danego dnia przekroczy jej próg.
To powoduje, że nawet rozpoznawalność i wieloletnia obecność na rynku nie muszą wystarczyć do utrzymania tradycyjnego modelu działalności.
Zmieniło się również samo czytanie
Księgarnie stacjonarne mierzą się jeszcze z jedną zmianą. Nie wszyscy czytelnicy potrzebują już papierowej książki.
E-book można kupić i rozpocząć czytanie praktycznie natychmiast. Nie trzeba jechać do sklepu ani czekać na kuriera. Podobnie wygląda rynek audiobooków, które można uruchomić na telefonie kilka chwil po dokonaniu płatności.
Dla części odbiorców papier nadal pozostaje podstawową i ulubioną formą książki. Inni korzystają jednak równolegle z czytników i aplikacji. Każda taka zmiana wpływa na rynek tradycyjnych księgarń.
Krakowskie Przedmieście straci kolejne charakterystyczne miejsce
W przypadku Liber znaczenie ma również lokalizacja. Krakowskie Przedmieście jest jedną z najważniejszych ulic Warszawy, a znajdujący się w tej części miasta kampus Uniwersytetu Warszawskiego każdego dnia przyciąga studentów, wykładowców i mieszkańców stolicy.
Księgarnia funkcjonująca w takim otoczeniu nie jest wyłącznie kolejnym sklepem. Przez lata staje się częścią lokalnego krajobrazu i miejscem kojarzonym przez kolejne roczniki studentów.
Dlatego informacja o jej zamknięciu wywołuje znacznie większe emocje niż zwykła likwidacja punktu handlowego.
Petycja nie wystarczyła
Próbowano walczyć o dalsze funkcjonowanie księgarni. W obronie placówki powstała petycja, a sprawa trafiła również do władz Uniwersytetu Warszawskiego poprzez list otwarty skierowany do Kanclerza UW.
Nie udało się jednak doprowadzić do scenariusza, który pozwoliłby zachować księgarnię w dotychczasowej formule.
Po około 35 latach Liber ma więc zakończyć działalność przy Krakowskim Przedmieściu.
To problem znacznie większy niż jedna księgarnia
Historia warszawskiego punktu pokazuje szersze wyzwanie stojące przed niezależnym handlem.
Sklep stacjonarny musi dziś zaoferować klientowi coś więcej niż sam produkt znajdujący się na półce. Jeżeli identyczną książkę można zamówić taniej przez internet i odebrać następnego dnia, sama dogodna lokalizacja może już nie wystarczyć.
Jednocześnie zniknięcie takich miejsc zmienia charakter centrów miast. Lokalne księgarnie, antykwariaty i niewielkie sklepy zastępowane są przez inne rodzaje działalności, które są w stanie ponosić wysokie koszty funkcjonowania w atrakcyjnych lokalizacjach.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli korzystasz z księgarni Liber lub chcesz odwiedzić ją przed zamknięciem, nie warto odkładać wizyty na kolejne miesiące. Placówka ma zakończyć działalność wraz z końcem wakacji, a obecnie trwa wyprzedaż asortymentu.
Rabaty sięgają 40 proc., dlatego część tytułów może zniknąć z półek jeszcze przed ostatecznym zamknięciem punktu.
Dla mieszkańców Warszawy jest to jednak przede wszystkim pożegnanie z miejscem obecnym przy Krakowskim Przedmieściu od około 35 lat. Liber znika z mapy stolicy mimo prób ratowania księgarni.
Historia tej placówki pokazuje też coś więcej. Gdy wybieramy pomiędzy zakupem książki w internecie a lokalną księgarnią, nie decydujemy wyłącznie o miejscu jednej transakcji. W dłuższej perspektywie takie wybory współdecydują o tym, jakie sklepy pozostaną na ulicach Warszawy.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.