Koniec swobodnego dostępu do gotówki? Banki wzywają klientów do oddziałów, a w 2027 dojdzie twardy limit
Najpierw przychodzi mail albo komunikat w aplikacji: wypełnij ankietę, podaj źródło dochodów, potwierdź dane. Brzmi jak formularz do zignorowania. Tyle że za jego pominięcie można stracić dostęp do bankowości, a po własne pieniądze trzeba będzie pójść do okienka. A to dopiero pierwsza z dwóch zmian, które na nowo układają relację Polaka z gotówką.

Czy bank naprawdę może utrudnić Ci dostęp do własnych pieniędzy
Zacznijmy od sprostowania, bo wokół tematu narosło sporo paniki. Nikt nie wprowadza zakazu wypłacania własnej gotówki z bankomatu ani z konta. Tu nie chodzi o to, że bank nagle przestaje wydawać pieniądze. Chodzi o coś subtelniejszego: dostęp do środków staje się warunkowy, uzależniony od tego, czy odpowiesz na pytania banku.
Mechanizm wygląda tak. Banki masowo rozsyłają ankiety dotyczące źródeł dochodu, charakteru transakcji i statusu podatkowego. Jeśli klient je zignoruje, instytucja uznaje, że nie jest w stanie realizować swoich obowiązków, i zaczyna ograniczać usługi. Pierwszy krok to blokada bankowości elektronicznej – karta i konto w oddziale wciąż działają, ale logowanie do aplikacji czy serwisu internetowego przestaje być możliwe. To właśnie ten moment większość ludzi odbiera jako „odcięcie od własnych pieniędzy”.
Ustawa z 2018 roku, która stoi za każdym takim mailem
To nie kaprys banku ani ciekawość urzędnika. Podstawą jest ustawa z 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (Dz.U. 2018 poz. 723, tekst jednolity Dz.U. 2025 poz. 644), w skrócie ustawa AML. Nakłada ona na banki obowiązek stosowania tak zwanych środków bezpieczeństwa finansowego: identyfikacji klienta, weryfikacji jego danych i ich okresowej aktualizacji.
W praktyce oznacza to, że nawet wieloletni klient, który nigdy nie miał problemów, może pewnego dnia dostać prośbę o ponowne wypełnienie ankiety. Banki nie robią tego dla zabawy – za zaniedbania w obszarze AML grożą im kary liczone w milionach, a odpowiedzialność ponoszą też członkowie zarządów. Stąd determinacja, z jaką instytucje egzekwują odpowiedzi. Dodatkowo każdą transakcję powyżej 15 000 euro bank i tak ma obowiązek zgłosić Generalnemu Inspektorowi Informacji Finansowej.
Co się dzieje krok po kroku, gdy odpuścisz ankietę
Reakcja banku ma kilka etapów i to ważne, by wiedzieć, kiedy sytuacja robi się poważna. Najpierw idą przypomnienia. Potem blokada e-bankowości – i tu część instytucji przyznaje wprost, że to forma nacisku. Citi Handlowy potrafi zablokować dostęp do bankowości elektronicznej po kilku miesiącach ignorowania ankiety. Nest Bank regularnie prosi klientów o logowanie i aktualizację danych.
Kolejny stopień jest dotkliwszy. Santander Bank Polska komunikuje, że blokada to dopiero pierwszy etap, a następnym może być wypowiedzenie umowy rachunku. Gdy do tego dojdzie, pieniądze nie przepadają – trafiają na tak zwany rachunek techniczny. Problem w tym, że żeby je odzyskać, trzeba przyjść do oddziału i, co kluczowe, i tak wypełnić tę samą ankietę, od której wszystko się zaczęło. Koło się zamyka, tyle że już przy okienku.
| Etap | Co robi bank | Czy masz dostęp do pieniędzy |
|---|---|---|
| Brak reakcji na ankietę | Przypomnienia w aplikacji i mailem | Pełny |
| Dalsze ignorowanie | Blokada bankowości elektronicznej | Tylko karta i oddział |
| Brak aktualizacji danych | Wypowiedzenie umowy rachunku | Środki na rachunku technicznym |
| Odzyskanie środków | Wypłata w oddziale po wypełnieniu ankiety | Po stawieniu się osobiście |
Przedsiębiorcy w gorszej sytuacji: wezwanie do okienka przed blokadą
Osoba prywatna w najgorszym razie traci dostęp do aplikacji i musi pofatygować się do oddziału. Przedsiębiorca ma problem szerszy. Banki zastrzegają sobie prawo, by wezwać reprezentanta firmy do osobistego stawiennictwa jeszcze zanim zablokują konto. Firmy podlegają ostrzejszym procedurom ze względu na większą liczbę transakcji i bardziej skomplikowane struktury własnościowe.
PKO BP w komunikatach dla klientów biznesowych wyznaczył termin 31 marca 2026 r. na dopełnienie obowiązków, zastrzegając, że po tej dacie może wezwać reprezentanta firmy do oddziału, jeśli ankieta nie zostanie wypełniona online. Co istotne, formularz dla podmiotu może wypełnić wyłącznie uprawniony reprezentant – prezes zarządu, wspólnik czy właściciel jednoosobowej działalności. Nie księgowa, nie pracownik, nie pełnomocnik do rachunku. Dla przedsiębiorcy, którego konto prowadzi oddział oddalony o setki kilometrów, a czasami znajdujący się w innym kraju, oznacza to kosztowną podróż tylko po to, by podpisać dokumenty. Podobne kampanie masowe prowadzą też Santander i ING.
Druga zmiana: od 10 lipca 2027 gotówką nie zapłacisz, tyle ile byś chciał
Tu wchodzi element, o którym mówi się znacznie mniej, a który dotknie każdego. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1624 z 31 maja 2024 r., czyli unijne rozporządzenie AML, wprowadza w art. 80 jednolity limit dużych płatności gotówkowych. Od 10 lipca 2027 r. w całej Unii nie będzie można zapłacić ani przyjąć gotówką za towar lub usługę kwoty wyższej niż 10 000 euro (lub równowartości w złotych). Dotyczy to także kilku operacji, które wyglądają na powiązane – nie da się obejść limitu, dzieląc płatność na raty.
I znów uczciwie, żeby nie siać paniki: ten limit nie obejmuje wypłat ani wpłat gotówki w banku, nie dotyczy też płatności między osobami fizycznymi niezwiązanych z działalnością zawodową. Możesz wypłacić z konta ile chcesz i dać synowi gotówkę na samochód. Limit uderza w płatności profesjonalne – u dewelopera, w salonie samochodowym, u sprzedawcy dzieł sztuki. W praktyce jednak oznacza to, że jeżeli będziesz chciał zapłacić gotówkę za samochód w salonie, nie będziesz mógł tego zrobić.
W Polsce między firmami obowiązuje dziś jeszcze ostrzejszy próg, 15 000 zł, a w Sejmie leży projekt podniesienia go do 25 000 zł z uwagi na inflację.
Do tego dochodzi nadbudowa instytucjonalna. Do 10 lipca 2026 r. nowy unijny urząd AMLA ma opracować standardy techniczne precyzujące, jakie dokładnie informacje banki muszą zbierać od klientów w całej UE. Pełne stosowanie rozporządzenia AML rusza 10 lipca 2027 r. Wniosek jest jeden: ankiet będzie więcej, a pytania staną się bardziej szczegółowe.
Warszawa: pół miliona firm, które najczęściej dostaną wezwanie
To, że przedsiębiorcy są wzywani do oddziałów ostrzej niż klienci prywatni, ma w stolicy konkretny ciężar. Według danych Urzędu Statystycznego w Warszawie na koniec 2024 r. w województwie mazowieckim w rejestrze REGON figurowało 1 052 760 podmiotów gospodarki narodowej, czyli o 4,1 proc. więcej niż rok wcześniej. 54,8 proc. z nich – ponad 570 tysięcy – miało siedzibę w samej Warszawie.
To największe w kraju skupisko firm, a więc i największa grupa klientów biznesowych narażonych na wezwanie reprezentanta do okienka. Stolica jest też zagłębiem jednoosobowych działalności w branżach takich jak IT, doradztwo czy usługi finansowe, gdzie struktura przychodów bywa nieregularna – duży, niezapowiedziany wpływ na konto przy zadeklarowanych niskich obrotach to klasyczny sygnał, który uruchamia w systemie banku dodatkowe pytania. W mieście, w którym tysiące spółek prowadzi rachunki w oddziałach poza Warszawą lub korzysta wyłącznie z bankowości zdalnej, wymóg osobistego stawiennictwa potrafi sparaliżować bieżące rozliczenia firmy na kilka dni.
Co to oznacza dla Ciebie? Wypełnij ankietę, zanim bank odetnie Ci aplikację
Żeby nie obudzić się z zablokowanym logowaniem i pieniędzmi na rachunku technicznym, zrób kilka rzeczy zawczasu:
1. Nie ignoruj komunikatu o ankiecie AML. Potraktuj go jak pismo urzędowe, nie jak spam. Wypełnienie online zajmuje kilka minut i oszczędza wizyty w oddziale oraz blokady aplikacji.
2. Sprawdź, czy bank nie wyznaczył terminu. Klienci biznesowi PKO BP mają czas do 31 marca 2026 r. Po tej dacie bank może wezwać reprezentanta firmy osobiście.
3. Jeśli masz firmę, ankietę wypełnia reprezentant. Księgowa ani pełnomocnik do rachunku tego nie załatwią. Sprawdź, kto formalnie reprezentuje podmiot, i to on musi podpisać dokumenty.
4. Zadbaj o spójność danych. Informacje w ankiecie powinny zgadzać się z wpisem w Centralnym Rejestrze Beneficjentów Rzeczywistych. Rozbieżność może uruchomić podwyższony monitoring rachunku.
5. Nie zaskakuj banku dużym wpływem. Jeśli deklarowałeś niskie obroty, a spodziewasz się większej kwoty (sprzedaż auta, mieszkania, spadek), przygotuj dokument potwierdzający źródło. System może poprosić o wyjaśnienia automatycznie.
6. Planujesz dużą płatność gotówką za towar lub usługę? Od 10 lipca 2027 r. nie zapłacisz w ten sposób więcej niż 10 000 euro za zakup od firmy, a między przedsiębiorcami w Polsce limit to dziś 15 000 zł. Większe kwoty rozliczaj przelewem.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.