Kontrole posesji w całej Polsce. Nawet 10 tys. zł kary dla właściciela domu

Kontrolerzy sprawdzają posesje, przyłącza i dokumenty właścicieli nieruchomości. Szczególną uwagę zwracają na coś, co znajduje się praktycznie przy każdym domu: rynny. Jeżeli deszczówka z dachu została nieprawidłowo skierowana do kanalizacji sanitarnej, konsekwencje finansowe mogą być bardzo dotkliwe. W określonych przypadkach mowa nawet o 10000 zł. Do tego mogą dojść koszty przebudowy instalacji.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Mężczyzna puka do drzwi mieszkania. Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce.
Mężczyzna puka do drzwi mieszkania. Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce.

Problem nie jest wyłącznie teoretyczny. Dane Sądeckich Wodociągów pokazują, że podczas kontroli rzeczywiście wykrywane są nieprawidłowe przyłącza. Od początku roku przeprowadzono tam 989 kontroli, a w ponad 16 proc. przypadków stwierdzono nielegalne podłączenie albo brak zgłoszenia instalacji.

Kontroler może zainteresować się Twoją rynną

Na pierwszy rzut oka zwykła rynna nie powinna wzbudzać żadnych podejrzeń. Problem zaczyna się dopiero pod ziemią.

Kontrolujący mogą bowiem ustalić, gdzie faktycznie trafia woda spływająca z dachu. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której deszczówka została skierowana do kanalizacji sanitarnej przeznaczonej do odbierania ścieków bytowych.

Takie rozwiązania mogą występować zwłaszcza w starszych nieruchomościach albo budynkach, których instalacje były przez lata przebudowywane.

Co istotne, obecny właściciel domu może nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, jak kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wcześniej wykonano instalację.

989 kontroli. Wyniki mogą zaniepokoić właścicieli domów

Skalę nieprawidłowości pokazują informacje Sądeckich Wodociągów. Przedsiębiorstwo przeprowadziło od początku roku 989 kontroli.

W ponad 16 proc. przypadków wykryto nielegalne podłączenie albo brak wymaganego zgłoszenia instalacji. Przy kontrolach związanych z wodami opadowymi problemy miały występować średnio w około co dziesiątym sprawdzanym budynku.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o rynny. Kontrola może ujawnić również instalację sanitarną wykonaną podczas budowy domu, która nie została prawidłowo zgłoszona.

Nawet 10000 zł. Na tym rachunek może się nie skończyć

W określonych przypadkach konsekwencje finansowe związane z nieprawidłowym odprowadzaniem wód opadowych mogą sięgać 10 000 zł.

Dla właściciela nieruchomości to jednak potencjalnie dopiero początek wydatków.

Jeżeli instalacja została wykonana niewłaściwie, konieczne może być fizyczne usunięcie nielegalnego połączenia i wykonanie prawidłowego sposobu zagospodarowania deszczówki. W zależności od konstrukcji posesji może to oznaczać prace ziemne oraz przebudowę części instalacji.

Sądeckie Wodociągi informowały również o zawieraniu ugód. Od początku roku podpisano 38 ugód o łącznej wartości 121 900 zł. Z tego 57 500 zł dotyczyło nieprawidłowego odprowadzania wód opadowych.

Dlaczego zwykła deszczówka jest takim problemem?

Odpowiedź pojawia się podczas intensywnych opadów.

Z dużego dachu w stosunkowo krótkim czasie mogą spłynąć tysiące litrów wody. Jeżeli odpływy z wielu nieruchomości są podłączone do kanalizacji sanitarnej, sieć musi nagle przyjąć ogromną ilość dodatkowej cieczy.

Kanalizacja sanitarna nie została zaprojektowana do odbierania wody opadowej z dachów.

Nielegalne podłączenia zwiększają ilość cieczy trafiającej do infrastruktury, mogą powodować przeciążenia urządzeń oraz zwiększać koszty funkcjonowania systemu i oczyszczania ścieków.

Kontrole nie dotyczą tylko jednego regionu

Sprawdzanie instalacji nie ogranicza się do Sądecczyzny. Podobne działania prowadzone są przez samorządy oraz przedsiębiorstwa komunalne w różnych częściach Polski.

Przykładem jest gmina Tereszpol, gdzie kontrolami obejmowano przyłącza wodociągowe i kanalizacyjne oraz sposób gospodarowania wodami opadowymi.

W praktyce właściciel nieruchomości może więc zostać poproszony o wykazanie, w jaki sposób korzysta z sieci i gdzie trafiają ścieki oraz deszczówka.

Masz szambo? Przygotuj dokumenty

Równolegle samorządy prowadzą kontrole nieruchomości, które nie są podłączone do kanalizacji i korzystają ze zbiorników bezodpływowych albo przydomowych oczyszczalni ścieków.

W takim przypadku sprawdzana jest nie tylko sama instalacja.

Właściciel może zostać poproszony o okazanie umowy z przedsiębiorcą odbierającym nieczystości oraz rachunków lub faktur potwierdzających wykonanie usług.

Dokumentacja pozwala urzędnikom ocenić, czy nieczystości rzeczywiście są odbierane z częstotliwością odpowiadającą sposobowi użytkowania nieruchomości.

Mogą sprawdzić faktury nawet z ostatnich 12 miesięcy

Zakres kontroli w poszczególnych samorządach może być szczegółowy. W Suwałkach weryfikacją obejmowane są nieruchomości niepodłączone do kanalizacji, a właściciele powinni dysponować odpowiednią dokumentacją dotyczącą odbioru nieczystości.

Sprawdzane mogą być również faktury obejmujące ostatnie 12 miesięcy.

Podobne działania prowadzono także w gminie Zwoleń na Mazowszu. Kontrolerzy mogą analizować umowy, potwierdzenia opłat oraz częstotliwość opróżniania zbiorników.

Kupiłeś stary dom? Możesz nie wiedzieć o problemie

To szczególnie ważne dla osób, które kupiły nieruchomość na rynku wtórnym.

Dom może mieć kilkadziesiąt lat, a jego instalacje mogły być wielokrotnie zmieniane. Odpływ widoczny przy elewacji może wyglądać zupełnie normalnie, podczas gdy pod ziemią rura prowadzi do niewłaściwej instalacji.

Nie warto więc zakładać, że skoro podłączenie istnieje od 20 czy 30 lat, musi być prawidłowe.

Właściciel może zlecić sprawdzenie przebiegu instalacji, szczególnie jeżeli nie dysponuje jej dokumentacją albo nie wie, dokąd odprowadzana jest deszczówka.

Nie każda rynna oznacza karę

Trzeba przy tym wyraźnie zaznaczyć, że samo posiadanie rynny oczywiście nie jest żadnym naruszeniem.

Nie oznacza również, że kontrolerzy automatycznie nałożą na właściciela domu 10 000 zł kary.

Kluczowe jest to, dokąd odprowadzana jest woda opadowa oraz czy zastosowane rozwiązanie jest zgodne z przepisami i warunkami obowiązującymi dla konkretnej nieruchomości.

Nie należy więc wpadać w panikę. Warto natomiast wiedzieć, jak wykonana została instalacja na własnej posesji.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeżeli masz dom, pierwszą rzecz możesz sprawdzić bez żadnego pisma z urzędu. Zobacz, gdzie trafia woda z rynien. Szczególną ostrożność zachowaj w przypadku starszego budynku albo nieruchomości kupionej od poprzedniego właściciela.

Jeżeli nie jesteś w stanie ustalić przebiegu odpływu, warto sprawdzić dokumentację techniczną lub skonsultować instalację ze specjalistą.

Jeżeli korzystasz z szamba albo przydomowej oczyszczalni, przygotuj również dokumenty. Zachowuj umowę dotyczącą odbioru nieczystości, rachunki i faktury. W niektórych gminach kontrolerzy analizują dokumentację z wielu poprzednich miesięcy.

Jeżeli sam odkryjesz nieprawidłowe podłączenie, nie warto czekać, aż znajdą je kontrolerzy. Najbezpieczniej ustalić z właściwym przedsiębiorstwem wodociągowym lub gminą, w jaki sposób zgodnie z lokalnymi warunkami usunąć problem.

Dane z przeprowadzonych kontroli pokazują, że sprawa nie jest wyłącznie przepisem istniejącym na papierze. Kontrole rzeczywiście się odbywają, a nieprawidłowości są wykrywane.

Podstawa prawna

Zasady dotyczące zbiorowego odprowadzania ścieków określa przede wszystkim ustawa z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. W przypadku szamb i przydomowych oczyszczalni znaczenie mają także przepisy ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Właściciele powinni również sprawdzić lokalne regulacje i warunki obowiązujące na terenie ich gminy, ponieważ sposób zgodnego z prawem zagospodarowania wód opadowych zależy również od dostępnej infrastruktury i sytuacji konkretnej nieruchomości.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl