Kontrole w blokach i dodatkowe opłaty za ogrzewanie. Spółdzielnie sprawdzą, kto oszczędza na kaloryferach? Mieszkańcy powinni znać nowe zasady
Właściciele i lokatorzy mieszkań w blokach mogą być zaskoczeni wysokością rachunków za ogrzewanie. Nawet całkowite zakręcenie kaloryferów nie oznacza, że opłaty spadną do zera. Przepisy przewidują bowiem minimalne koszty ogrzewania, które mogą być uwzględniane w rozliczeniach. Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe zwracają również uwagę na problem nadmiernego wychładzania lokali. Tymczasem zbliża się kolejny ważny termin – do 1 stycznia 2027 roku starsze urządzenia pomiarowe objęte obowiązkiem mają zostać dostosowane do zdalnego odczytu. Dla mieszkańców oznacza to konieczność sprawdzenia regulaminów i zasad naliczania opłat.

Zakręcasz grzejniki, żeby oszczędzić? Możesz się zdziwić
Wraz z nadejściem chłodniejszych dni tysiące mieszkańców bloków zastanawiają się, jak ograniczyć wydatki na ogrzewanie.
Jednym z najprostszych sposobów wydaje się skręcenie termostatów do minimum. Niektórzy lokatorzy całkowicie wyłączają grzejniki, szczególnie w pomieszczeniach, z których rzadko korzystają.
Problem polega na tym, że w budynkach wielorodzinnych ogrzewanie jednego mieszkania jest powiązane z warunkami panującymi w pozostałych lokalach.
Ciepło przenika przez ściany i stropy. Nawet gdy grzejnik jest wyłączony, mieszkanie może otrzymywać energię cieplną z sąsiednich pomieszczeń oraz instalacji budynku.
W rezultacie osoba, która całkowicie rezygnuje z ogrzewania, może pośrednio korzystać z ciepła opłacanego przez innych mieszkańców.
To właśnie dlatego przepisy przewidują rozwiązania ograniczające sytuacje, w których bardzo niskie wskazania podzielników prowadziłyby do nieproporcjonalnie małych opłat.
Rachunek mimo wyłączonych kaloryferów. Przepisy już obowiązują
Podstawą są regulacje dotyczące rozliczania kosztów zakupu ciepła w budynkach wielolokalowych.
Rozporządzenie ministra klimatu i środowiska z 7 grudnia 2021 roku określa sposób wyznaczania minimalnego i maksymalnego kosztu zmiennego ogrzewania przy rozliczeniach wykorzystujących podzielniki.
Minimalny koszt jest związany z ilością ciepła potrzebną do ogrzania lokalu do temperatur wynikających z wymagań technicznych.
W praktyce oznacza to, że wskazanie podzielnika bliskie zeru nie zawsze przekłada się na równie niski rachunek.
Spółdzielnia lub wspólnota może zastosować rozliczenie uwzględniające minimalny koszt przypadający na mieszkanie.
Nie jest to jednak automatyczna kara za zakręcenie grzejnika. To element systemu podziału kosztów ogrzewania budynku.
Wysokość należności zależy od przyjętej metody rozliczenia, parametrów budynku oraz regulaminu obowiązującego w konkretnej nieruchomości.
Spółdzielnie mogą zainteresować się wychłodzonymi mieszkaniami
Nadmierne ograniczanie ogrzewania może prowadzić do problemów, które wykraczają poza rachunki.
Wychłodzone ściany, wilgoć i niewłaściwa wentylacja sprzyjają pojawianiu się pleśni. Długotrwałe utrzymywanie bardzo niskiej temperatury może również wpływać na warunki w sąsiednich lokalach.
W takich sytuacjach zarządca budynku może podjąć działania mające na celu ustalenie przyczyny problemu.
Może analizować zgłoszenia sąsiadów, sprawdzać instalację grzewczą i zwracać się do mieszkańców o udostępnienie lokalu w celu przeprowadzenia uzasadnionych czynności.
Nie oznacza to jednak, że pracownicy spółdzielni mogą w dowolnym momencie wejść do mieszkania.
Zwykła kontrola temperatury nie daje automatycznego prawa do wejścia bez zgody lokatora.
Inaczej mogą wyglądać sytuacje związane z awarią instalacji lub bezpośrednim zagrożeniem powstania szkody. Wówczas zastosowanie mają szczególne przepisy dotyczące dostępu do lokalu.
Czy za zimne mieszkanie grozi 500 zł kary?
Wokół kontroli ogrzewania pojawia się wiele informacji o rzekomych karach za utrzymywanie niskiej temperatury.
Warto wyjaśnić, że polskie przepisy nie ustanawiają powszechnego mandatu w wysokości 500 zł za zakręcone kaloryfery.
Nie istnieje również jednolita, obowiązująca w całym kraju kara za temperaturę poniżej 20 stopni Celsjusza w mieszkaniu.
Kwoty pojawiające się w rozliczeniach mogą wynikać z przyjętej metody podziału kosztów ogrzewania, a nie z nałożenia sankcji administracyjnej.
Jeżeli mieszkaniec otrzyma dodatkową należność, powinien sprawdzić, czy została naliczona zgodnie z obowiązującym regulaminem.
Ma prawo zwrócić się do zarządcy o wyjaśnienie sposobu obliczenia kosztów.
Temperatura 20 stopni w pokojach. Co naprawdę mówią przepisy?
W dyskusjach dotyczących ogrzewania często pojawia się informacja, że w mieszkaniu trzeba utrzymywać co najmniej 20 stopni Celsjusza.
To uproszczenie.
Przepisy techniczne określają temperatury obliczeniowe wykorzystywane przy projektowaniu instalacji grzewczych.
Dla pokojów mieszkalnych przyjmuje się 20 stopni, natomiast dla łazienek 24 stopnie Celsjusza.
Nie oznacza to jednak, że każdorazowe obniżenie temperatury poniżej tych wartości stanowi wykroczenie.
W praktyce istotne są okoliczności konkretnej sytuacji, stan techniczny budynku i regulamin rozliczania ogrzewania.
Inaczej należy oceniać czasowe ograniczenie temperatury podczas nieobecności domowników, a inaczej długotrwałe wychładzanie lokalu powodujące zawilgocenie i szkody.
Od 2027 roku kolejna zmiana. Starsze urządzenia trzeba dostosować
Mieszkańcy bloków powinni zwrócić uwagę również na zbliżający się termin dotyczący urządzeń służących do rozliczania zużycia ciepła.
Zgodnie z przepisami wprowadzonymi w 2021 roku określone urządzenia zamontowane wcześniej powinny zostać wyposażone w funkcję zdalnego odczytu albo zastąpione odpowiednimi modelami.
Termin dostosowania przypada na 1 stycznia 2027 roku.
Regulacje dotyczą między innymi określonych ciepłomierzy, podzielników kosztów ogrzewania oraz wodomierzy ciepłej wody użytkowej.
Przepisy uwzględniają jednak techniczną wykonalność i ekonomiczną opłacalność montażu.
Dlatego nie w każdym budynku konieczna będzie identyczna modernizacja.
Ostateczny zakres prac powinien wynikać z analizy przeprowadzonej przez zarządcę.
Nowe urządzenia mogą oznaczać wydatki
Wymiana urządzeń pomiarowych wymaga poniesienia kosztów.
Obejmują one nie tylko zakup samych liczników lub podzielników, lecz także ich montaż oraz obsługę systemu odczytowego.
Wydatki mogą zostać sfinansowane ze środków wspólnoty lub spółdzielni, a ich ciężar ekonomiczny może ostatecznie przypaść mieszkańcom.
Nie ma jednak jednej kwoty, którą każdy właściciel mieszkania w Polsce będzie musiał zapłacić.
Koszty zależą od liczby urządzeń, rodzaju zastosowanego systemu i warunków umów zawartych przez zarządcę.
Właściciele lokali powinni sprawdzić, czy w ich budynku zaplanowano modernizację i w jaki sposób będzie finansowana.
Zdalny odczyt nie oznacza pomiaru temperatury w każdym pokoju
Nowoczesne urządzenia umożliwiają zbieranie danych bez konieczności każdorazowego wchodzenia do mieszkań.
Może to ułatwić przygotowywanie rozliczeń i ograniczyć problemy z dostępem do urządzeń.
Warto jednak pamiętać, że podzielnik kosztów ogrzewania nie jest termometrem mierzącym temperaturę całego lokalu.
Rejestruje parametry związane z pracą grzejnika i służy do podziału kosztów według przyjętej metody.
Nie można więc na podstawie samego wskazania podzielnika jednoznacznie stwierdzić, ile stopni panuje w mieszkaniu.
To ważne w kontekście doniesień o rzekomym automatycznym wykrywaniu mieszkań, w których jest zbyt zimno.
Sprawdź regulamin swojej spółdzielni. Może mieć wpływ na rachunki
Najważniejszym dokumentem dla mieszkańca pozostaje regulamin rozliczania kosztów ogrzewania.
Powinien on określać sposób podziału kosztów oraz zasady stosowane przy rozliczeniach poszczególnych lokali.
Warto sprawdzić, jaka część opłat ma charakter stały, jak wyznaczany jest koszt zmienny oraz czy stosowane są minimalne i maksymalne koszty ogrzewania.
Istotne jest również to, czy w budynku stosuje się podzielniki kosztów, indywidualne ciepłomierze czy inną dopuszczalną metodę rozliczania.
Jeżeli mieszkaniec nie rozumie otrzymanego rachunku, powinien zwrócić się o szczegółowe wyliczenie.
Nie należy automatycznie przyjmować, że każda dopłata oznacza karę za oszczędzanie.
Sezon grzewczy może przynieść niespodzianki
W nadchodzących miesiącach mieszkańcy budynków wielorodzinnych mogą częściej spotykać się z informacjami o rozliczeniach ciepła, kontrolach instalacji i modernizacji urządzeń.
Warto jednak oddzielać obowiązujące przepisy od zapowiedzi poszczególnych zarządców.
Nie ma jednej ogólnopolskiej akcji kontroli wszystkich mieszkań ani automatycznej kary za skręcenie termostatu.
Istnieją natomiast przepisy, które mogą wpływać na wysokość opłat, nawet jeśli lokator korzysta z grzejników w niewielkim stopniu.
Najważniejsze dla mieszkańców są trzy kwestie: sposób naliczania minimalnego kosztu ogrzewania, zasady udostępniania lokalu do uzasadnionych kontroli oraz termin dostosowania starszych urządzeń do zdalnego odczytu. Wszystkie mogą mieć znaczenie dla domowych wydatków.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.