Kot pomógł ująć wandala na Grochowie!

Czarne koty według przesądów przynoszą nieszczęście. To oczywiście nieprawda, ale pewien ujęty na dewastacji osiemnastolatek może łączyć te fakty, albowiem ta historia rzeczywiście zaczęła się od kota. 

Fot. Pixabay

Mruczek był nieroztropny, ale wyjątkowo ciekawski. Wlazł do starej wnęki wentylacyjnej jednego z domów przy ul. Siennickiej. Kiedy już zaspokoił swoją ciekawość, próbował się z tego miejsca wydostać, ale nijak nie potrafił. Zaczął więc wzywać wszystkich świętych na pomoc, nie dając zasnąć mieszkańcom. Ci zaś wezwali strażników miejskich z Ekopatrolu. Gdy kot szczęśliwie odzyskał wolność, funkcjonariusze usłyszeli wrzask dochodzący zza budynku. Nie były to kocie podziękowania. Dźwięki układały się bowiem w dość popularne, acz ubogie językowo wiązanki wulgaryzmów. Towarzyszyły im metaliczne odgłosy szarpania.

Strażnicy postanowili sprawdzić co się tam dzieje. Okazało się, że pewien młodzieniec próbuje wyrwać ze stojaka miejski rower. Ponieważ blokada nie dawała się zwolnić, mężczyzna kopał w nią z całych sił i klął. Na widok funkcjonariuszy próbował uciec, ale szybko został ujęty. Ponieważ zdążył zniszczyć jeden z rowerów wezwano patrol policji. Sprawca trafił do komendy. Odpowie za zniszczenie mienia. Gdyby nie kot pewnie wszystko uszłoby mu na sucho.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.