Kotka podpalona na Bemowie nie żyje
Przedstawiciele fundacji Koty Spod Mostu znaleźli ciężko ranna kotkę z ranami świadczącymi o podpaleniu. Niestety nie udało jej się uratować.

Pomimo zaangażowania chirurgów kota niestety nie udało się uratować. Jak piszą przedstawiciele fundacji, rany były zbyt wielkie.
„Po dzisiejszej konsultacji specjalisty chirurga było pewne, że nie uratujemy drugiej łapki. Martwica w przednich łapkach wymagałaby natychmiastowej amputacji obu łapek. Kot nie dałby rady funkcjonować, nie wspominając o łączącym się z operacją bólu oraz leczeniem głębokiej rany na klatce piersiowej, gdzie też była już martwica” – napisano na profilu Koty Spod Mostu.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.