Kto dostanie podwyżkę w 2027 roku? Zaskakujący raport płacowy. Jedna grupa zawodowa spadnie na samo dno tabeli
Dobra passa pracowników powoli wyhamowuje, a plany pracodawców na 2027 rok mogą wywołać niemały szok na rynku pracy. Z najnowszego raportu płacowego wynika, że tempo wzrostu wynagrodzeń w Polsce wyraźnie spadnie, a grupa, która przez lata zgarniała największe bonusy, tym razem wyląduje na samym końcu stawki. Sprawdź, w których branżach pensje wzrosną najmniej, a kto wciąż może liczyć na solidny zastrzyk gotówki!

Koniec eldorado płacowego. Podwyżki w 2027 roku będą skromniejsze
Polski rynek pracy wkracza w fazę wyraźnego ochłodzenia. Jak wynika z opublikowanego przez portal pulshr.pl „Raportu płacowego Sedlak & Sedlak 2026”, przedsiębiorstwa w Polsce planują w 2027 roku średni wzrost wynagrodzeń na poziomie zaledwie 4,6 proc. W porównaniu z mijającym rokiem, w którym wskaźnik ten wyniósł 5,9 proc., oznacza to wyraźne zaciągnięcie hamulca bezpieczeństwa przez zarządy spółek.
Największa rewolucja dotknie jednak struktury podwyżek. Przez lata to kadra kierownicza i dyrektorzy dyktowali warunki i cieszyli się najbardziej dynamicznymi wzrostami uposażeń. W 2027 roku nastąpi bezprecedensowe odwrócenie ról: dynamika wzrostu płac menedżerów wyhamuje aż o 1,6 punktu procentowego – z 5,8 proc. do zaledwie 4,2 proc. Nieco łagodniej cięcia odczują specjaliści, u których wzrosty spadną z 6,0 proc. do 4,7 proc. Z kolei pracownicy fizyczni i techniczni mogą liczyć na 4,5 proc. (wobec 5,5 proc. w 2026 r.).
– Jeśli te założenia zostaną zrealizowane, to kadra kierownicza jako grupa przesunie się na ostatnie miejsce pod względem procentowego wzrostu podstawy w 2027 roku. Oznacza to, że przy ostrożniejszym planowaniu budżetów na kolejny, niepewny rok, firmy w większym stopniu chronią podwyżki pracowników wykonawczych – tłumaczy Piotr Jurczak, partner w Sedlak & Sedlak.
Energetyka na fali, handel na dnie. Jak wypadają regiony?
Różnice w planowanych budżetach płacowych są ogromne w zależności od sektora gospodarki. Niekwestionowanym liderem podwyżek w 2027 roku będzie branża energetyczna i ciepłownictwo, gdzie pracownicy mogą liczyć na średni wzrost uposażeń rzędu 6,4 proc. Na drugim biegunie znalazł się handel detaliczny – w sieciach sklepowych i marketach podwyżki wyhamują do symbolicznych 3,6 proc., co przy wciąż odczuwalnych kosztach życia oznacza niemal stagnację realnych dochodów.
Geografia płacowa w Polsce również rysuje się pod znakiem ostrożności. Podczas gdy w 2026 roku aż w 14 z 16 województw zrealizowane podwyżki mieściły się w komfortowym przedziale 5,2–6,4 proc., w 2027 roku plany dla 13 regionów zamykają się w skromnych widełkach 4,0–4,9 proc. Najmniejsze wzrosty planują firmy z województwa opolskiego (3,3 proc.) oraz warmińsko-mazurskiego (3,6 proc.), natomiast najwyższy wskaźnik utrzyma się w Świętokrzyskiem (5,7 proc.). Prawdziwe załamanie odnotuje Podlasie, gdzie po tegorocznym skoku o 7,7 proc. prognozy na kolejny rok mówią o zaledwie 4,8 proc.
Menedżerski szok w Warszawie: Wola, Mokotów i Śródmieście liczą straty
Wnioski z raportu płacowego uderzą ze zdwojoną siłą w stolicę, która jest największym zagłębiem kadry menedżerskiej, analityków i specjalistów w Europie Środkowo-Wschodniej.
W szklanych wieżowcach na Woli oraz w korporacyjnych kompleksach na Mokotowie, gdzie tysiące menedżerów średniego i wyższego szczebla zarządza zespołami w sektorach IT, finansów i consultingu, spadek dynamiki podwyżek do poziomu 4,2 proc. oznacza bolesne zderzenie z rzeczywistością. Jeszcze silniej trend ten zaznaczy się w Śródmieściu, gdzie mieszczą się centrale największych spółek giełdowych i międzynarodowych instytucji. W realiach Woli, Mokotowa i Śródmieścia, przy wysokich kosztach życia i rosnących ratach kredytów, zarządy wolą zabezpieczyć najmniej zarabiający personel liniowy i techniczny, stawiając ambitnych stołecznych dyrektorów w trudnej pozycji negocjacyjnej.
Kluczowe dane z Raportu Płacowego Sedlak & Sedlak na 2027 rok
Zobacz zestawienie najważniejszych prognoz dotyczących wzrostu wynagrodzeń:
- Średnia podwyżka 4,6% – wyraźne wyhamowanie dynamiki płac w Polsce wobec 5,9% w 2026 roku.
- Kadra zarządzająca na szarym końcu – wzrost pensji menedżerów spadnie z 5,8% do 4,2%.
- Specjaliści z 4,7% – spadek dynamiki o 1,3 punktu procentowego w kluczowych działach firm.
- Pracownicy fizyczni chronieni – podwyżki na poziomie 4,5% przewyższą procentowo pensje dyrektorów.
- Energetyka na szczycie (6,4%), handel na dnie (3,6%) – gigantyczny rozstrzał między branżami.
- Bolesna korekta na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu – stołeczni menedżerowie muszą przygotować się na chudszy rok.
Źródło: businessinsider

Prawnik, menedżer i ekspert ds. prawa nowych technologii. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz prestiżowych studiów menedżerskich Executive MBA. Posiada unikalne kompetencje cyfrowe potwierdzone dyplomem SGH i Google w programie „Umiejętności Jutra AI”. Wieloletni praktyk samorządowy, który doskonale zna mechanizmy legislacyjne. W redakcji zajmuje się najtrudniejszymi tematami na styku regulacji prawnych, strategii biznesowych i sztucznej inteligencji, wyjaśniając, jak nowoczesne przepisy wpływają na przedsiębiorców i obywateli.