Kto dostanie podwyżkę w 2027 roku? Zaskakujący raport płacowy. Jedna grupa zawodowa spadnie na samo dno tabeli

Dobra passa pracowników powoli wyhamowuje, a plany pracodawców na 2027 rok mogą wywołać niemały szok na rynku pracy. Z najnowszego raportu płacowego wynika, że tempo wzrostu wynagrodzeń w Polsce wyraźnie spadnie, a grupa, która przez lata zgarniała największe bonusy, tym razem wyląduje na samym końcu stawki. Sprawdź, w których branżach pensje wzrosną najmniej, a kto wciąż może liczyć na solidny zastrzyk gotówki!

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Mężczyzna przelicza pieniądze z koperty.
Fot. Alex Malt / Shutterstock.

Koniec eldorado płacowego. Podwyżki w 2027 roku będą skromniejsze

Polski rynek pracy wkracza w fazę wyraźnego ochłodzenia. Jak wynika z opublikowanego przez portal pulshr.pl „Raportu płacowego Sedlak & Sedlak 2026”, przedsiębiorstwa w Polsce planują w 2027 roku średni wzrost wynagrodzeń na poziomie zaledwie 4,6 proc. W porównaniu z mijającym rokiem, w którym wskaźnik ten wyniósł 5,9 proc., oznacza to wyraźne zaciągnięcie hamulca bezpieczeństwa przez zarządy spółek.

Największa rewolucja dotknie jednak struktury podwyżek. Przez lata to kadra kierownicza i dyrektorzy dyktowali warunki i cieszyli się najbardziej dynamicznymi wzrostami uposażeń. W 2027 roku nastąpi bezprecedensowe odwrócenie ról: dynamika wzrostu płac menedżerów wyhamuje aż o 1,6 punktu procentowego – z 5,8 proc. do zaledwie 4,2 proc. Nieco łagodniej cięcia odczują specjaliści, u których wzrosty spadną z 6,0 proc. do 4,7 proc. Z kolei pracownicy fizyczni i techniczni mogą liczyć na 4,5 proc. (wobec 5,5 proc. w 2026 r.).

– Jeśli te założenia zostaną zrealizowane, to kadra kierownicza jako grupa przesunie się na ostatnie miejsce pod względem procentowego wzrostu podstawy w 2027 roku. Oznacza to, że przy ostrożniejszym planowaniu budżetów na kolejny, niepewny rok, firmy w większym stopniu chronią podwyżki pracowników wykonawczych – tłumaczy Piotr Jurczak, partner w Sedlak & Sedlak.

Energetyka na fali, handel na dnie. Jak wypadają regiony?

Różnice w planowanych budżetach płacowych są ogromne w zależności od sektora gospodarki. Niekwestionowanym liderem podwyżek w 2027 roku będzie branża energetyczna i ciepłownictwo, gdzie pracownicy mogą liczyć na średni wzrost uposażeń rzędu 6,4 proc. Na drugim biegunie znalazł się handel detaliczny – w sieciach sklepowych i marketach podwyżki wyhamują do symbolicznych 3,6 proc., co przy wciąż odczuwalnych kosztach życia oznacza niemal stagnację realnych dochodów.

Geografia płacowa w Polsce również rysuje się pod znakiem ostrożności. Podczas gdy w 2026 roku aż w 14 z 16 województw zrealizowane podwyżki mieściły się w komfortowym przedziale 5,2–6,4 proc., w 2027 roku plany dla 13 regionów zamykają się w skromnych widełkach 4,0–4,9 proc. Najmniejsze wzrosty planują firmy z województwa opolskiego (3,3 proc.) oraz warmińsko-mazurskiego (3,6 proc.), natomiast najwyższy wskaźnik utrzyma się w Świętokrzyskiem (5,7 proc.). Prawdziwe załamanie odnotuje Podlasie, gdzie po tegorocznym skoku o 7,7 proc. prognozy na kolejny rok mówią o zaledwie 4,8 proc.

Menedżerski szok w Warszawie: Wola, Mokotów i Śródmieście liczą straty

Wnioski z raportu płacowego uderzą ze zdwojoną siłą w stolicę, która jest największym zagłębiem kadry menedżerskiej, analityków i specjalistów w Europie Środkowo-Wschodniej.

W szklanych wieżowcach na Woli oraz w korporacyjnych kompleksach na Mokotowie, gdzie tysiące menedżerów średniego i wyższego szczebla zarządza zespołami w sektorach IT, finansów i consultingu, spadek dynamiki podwyżek do poziomu 4,2 proc. oznacza bolesne zderzenie z rzeczywistością. Jeszcze silniej trend ten zaznaczy się w Śródmieściu, gdzie mieszczą się centrale największych spółek giełdowych i międzynarodowych instytucji. W realiach Woli, Mokotowa i Śródmieścia, przy wysokich kosztach życia i rosnących ratach kredytów, zarządy wolą zabezpieczyć najmniej zarabiający personel liniowy i techniczny, stawiając ambitnych stołecznych dyrektorów w trudnej pozycji negocjacyjnej.

Kluczowe dane z Raportu Płacowego Sedlak & Sedlak na 2027 rok

Zobacz zestawienie najważniejszych prognoz dotyczących wzrostu wynagrodzeń:

  • Średnia podwyżka 4,6% – wyraźne wyhamowanie dynamiki płac w Polsce wobec 5,9% w 2026 roku.
  • Kadra zarządzająca na szarym końcu – wzrost pensji menedżerów spadnie z 5,8% do 4,2%.
  • Specjaliści z 4,7% – spadek dynamiki o 1,3 punktu procentowego w kluczowych działach firm.
  • Pracownicy fizyczni chronieni – podwyżki na poziomie 4,5% przewyższą procentowo pensje dyrektorów.
  • Energetyka na szczycie (6,4%), handel na dnie (3,6%) – gigantyczny rozstrzał między branżami.
  • Bolesna korekta na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu – stołeczni menedżerowie muszą przygotować się na chudszy rok.

 

Źródło: businessinsider

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl