Ktoś specjalnie wrzuca konary i cegły na ścieżkę rowerową. Przykryte przez śnieg mogą stanowić śmiertelną pułapkę
Ścieżki rowerowe są po to, by jeździli po nich rowerzyści. Nawet przeciwnicy ruchu rowerowego w mieście cieszą się z większej ich liczby, gdyż w ten sposób, każdy ma swój pas i nikt nikomu nie wadzi. Ta prosta zasada nie jest najwidoczniej oczywista dla każdego.

„Wiem, że jakość zdjęcia nie powala, ale na ścieżce rowerowej na odcinku między ulicami Maczka a Literacką, jakiś idiota już trzeci raz z rzędu w tym miejscu układa na ścieżce gałęzie i cegły” – pisze do nas Pan Krzysztof.
„Przejeżdżam tamtędy rano i odrzucam je, żeby nikt sobie o to nie zrobił krzywdy, a następnego dnia sytuacja się powtarza, więc nie może to być przypadek” – dodaje.
Obiecaliśmy dać ostrzeżenie, co niniejszym czynimy. Niektórzy rowerzyści korzystają jeszcze ze ścieżek, mimo, że pogoda ich nie rozpieszcza. Śnieg może przykryć rzeczy pozostawione na ścieżce tym bardziej więc uważajcie.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.