Szokujące nagranie. Kucyk i gołębie zamknięte w nagrzanym samochodzie osobowym
W piątek przy ulicy Kolejowej 51 na warszawskiej Woli przechodnie odkryli w samochodzie osobowym kucyka i 2 gołębie. W środku panowała wysoka temperatura. Żeby pomóc zwierzętom, świadkowie musieli otworzyć pojazd. Nagranie z interwencji trafiło do sieci i wywołało oburzenie. Właściciel – który wrócił 2 godziny po wezwaniu policji – przedstawia inną wersję zdarzeń.

Siano w aucie i „samochód rozbity” na słupie
Na niecodzienną sytuację zwróciła uwagę Julia, jedna z kobiet przechodząca ulicą. – To najprawdopodobniej kucyk albo młody koń. Ma w środku siano. Samochód wygląda, jakby rozbił się na słupie. W środku jest pełno rzeczy. Musieliśmy się włamać do tego auta, żeby zwierzę przeżyło. Przynieśliśmy mu wodę. Znaleźliśmy tam także dwa gołębie – relacjonowała w rozmowie z TVN24.
Według świadków kierowcy nie było przy pojeździe przez kilka godzin. Około godziny 16 zawiadomiono policję. Na służby czekano około 2 godzin.
W sieci pojawiło się też nagranie, które opublikował OTOZ Animals Inspektorat Warszawa.
Właściciel w końca wrócił
Około godziny 18 przy pojeździe pojawił się właściciel. Zabrał kucyka i oddalił się w nieznanym kierunku, zanim na miejscu zdążyła pojawić się policja.
Reporter TVN24 zdążył jednak porozmawiać z właścicielem. – Powiedział, że jest właścicielem tych zwierząt i wraca z Krynicy Morskiej, gdzie kucyk przewoził dzieci jako atrakcja turystyczna. Auto mu się zepsuło i zaczął dzwonić, szukając w okolicy pomocy. W jego argumentacji – nie miał innego wyjścia, jak zostawić zwierzę i szukać mechanika. Twierdzi, że nie było go maksymalnie półtorej godziny, ale zostawił kucykowi w aucie siano – przekazał reporter.
Wersja właściciela (półtorej godziny) rozmija się z relacjami świadków, według których zwierzęta przebywały w nagrzanym samochodzie przez kilka godzin.
Policja na miejscu, dane właściciela ustalone
Funkcjonariusze potwierdzili obecność przy ulicy Kolejowej i prowadzą czynności wyjaśniające. Policja ustaliła już dane właściciela zwierząt. Mundurowi ustalają dokładne okoliczności zdarzenia – w tym jak długo kucyk i gołębie przebywały w aucie.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.