Liczyła się każda minuta. Na sygnałach strażnicy eskortowali dziecko do szpitala

Zdarzają się takie sytuacje w pracy strażników miejskich, gdy każda minuta może decydować o czyimś życiu. Jeden z patroli 21 września musiał podjąć błyskawiczne decyzje, gdy na ulicy Jagiellońskiej zatrzymał go kierowca taksówki, która utknęła w korku

Fot. Straż Miejska

Dochodziła godzina 17.30, gdy funkcjonariusze VI Oddziału Terenowego stali w korku na ulicy Jagiellońskiej. Nagle podjechała do nich taksówka. Kierowca oświadczył, że wiezie do szpitala kobietę z dzieckiem. Jeden ze strażników, który jest ratownikiem kwalifikowanej pierwszej pomocy, natychmiast przeprowadził wywiad i dokonał oceny stanu dziecka. Matka wyjaśniła, że syn od rana czuł się źle. Kobieta przeprowadziła badania diagnostyczne dziecka.

Ich wyniki bardzo ją zaniepokoiły. Lekarz, z którym skontaktowała się telefonicznie, polecił natychmiastowe przewiezienie syna do szpitala dziecięcego przy ulicy Żwirki i Wigury, ponieważ istniało podejrzenie sepsy. Chłopiec był rozpalony i miał przyspieszony, płytki oddech.

W tej sytuacji każda minuta była cenna. Strażnicy polecili taksówkarzowi, by jechał za nimi. Po włączeniu w radiowozie dźwiękowych i świetlnych sygnałów uprzywilejowania, oba samochody ruszyły w kierunku szpitala. Na miejscu strażnicy pomogli kobiecie w dotarciu do szpitalnego oddziału ratunkowego. Kilka minut później matka chłopca powiedziała funkcjonariuszom, że syn jest już przyjmowany na oddział. Strażnicy mają nadzieję, że chłopiec szybko wróci do zdrowia.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.