„Ludzie boją się pytać”. Czytelnik pisze o skandalicznym zachowaniu młodych ludzi w autobusie

Często jest tak, że kiedy do autobusu wsiada osoba niepełnosprawna, starsza lub kobieta w ciąży, nagle staje się niewidzialna, a inni dostrzegają za oknem niezwykle ciekawe rzeczy. Tak było i tym razem.

Fot. Warszawa w Pigułce

„Wsiadałem na przystanku Białołęka Ratusz w autobus 509. Ze mną wsiadała pani w wieku 70, może 80 lat o lasce” – pisze nasz Czytelnik.

„Zauważyłem, że siedzi 3 chłopaków z hulajnogami, a koło jednego z nich siedziała pani która zwróciła im uwagę, że powinni ustąpić miejsce. Na to odpowiedzieli śmiechem. Bez namysłu podszedłem, a że jestem osobą niepełnosprawną chociaż po mnie tego nie widać zrobiłem jako jedyny awanturę chłopakom, że powinni ustąpić miejsca osobom starszym i niepełnosprawnym.

Jeden z nich odparł, że gdy by ta pani podeszła i spytała czy ustąpią jej miejsca to jej ustąpią, a ja powiedziałem że jestem osobą niepełnosprawną. Wtedy dwóch namówiło trzeciego, aby ustąpił mi miejsca i spytał czy trzeba było robić tyle rabanu. Ja spytałem go czy muszę napisać na czole że jestem osobą niepełnosprawną. Jeszcze spytałem tej pani, ale odparła że jedzie 3 przystanki. 

Spotkałem się z tym, że jadąc autobusem 211, nie pamiętam przystanku na którym to było, wsiadły dwie dziewczyny i jedna z nich rozejrzała się po autobusie i mówi do koleżanki: wiesz nie ma wolnych miejsc. Gdy się tylko zwolniło od razu usiadły. Czego uczą rodzice? Widać, że nikt z tym nic nie robi ja nieraz siedzę sam na miejscu, a obok 3 miejsca wolne to czuję się tak jak bym miał jakiegoś wirusa bo nikt ze mną nie chce siedzieć”.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.