Matura może być powtórzona. Był przeciek, śledczy wiedzą skąd może pochodzić
Matura wciąż trwa i okazuje się, że w niektórych miejscach egzamin może być powtórzony. Wszystko przez przeciek. Śledczy mają pierwsze wskazówki skąd może pochodzić.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie wycieku pytań z egzaminu z języka polskiego i matematyki. Śledztwo wszczęto po sygnale od Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, która otrzymała kilkadziesiąt zgłoszeń o możliwości ujawnienia arkuszy egzaminacyjnych.
Śledczy przyjęli wstępnie, że źródłem przecieku był urzędnik. Na razie prokuratura nie chce ujawniać więcej szczegółów kim może być i w jakim urzędzie pracował.
8 czerwca tuż przed egzaminem w wyszukiwarkach nagle pojawił się ogromny wzrost poszukiwanych frazy dotyczących pytań egzaminacyjnych. Dzień później w mediach społecznościowych udostępniono zdjęcia z odpowiedziami, które pokrywają się z tymi na arkuszach.
Uczniowie, którzy skorzystali z przecieku najpewniej powtórzą maturę. Na razie nie ma decyzji w tej sprawie. Najpewniej zapadną po zakończeniu śledztwa.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
