Mąż chciał zabić kochanka żony. Podłożył ładunek wybuchowy na Sosnkowskiego

Zdradzony mąż chciał pozbawiać kochanka swojej żony życia. Najpierw wydzwaniał i groził, potem uznał, że weźmie sprawy w swoje ręce i podłożył bombę pod jego drzwiami. Do sądu wpłynął akt oskarżenia w tej sprawie.

Policyjny pirotechnik. Fot. Policja

Do zdarzenia doszło w tamtym roku w bloku przy ul. Sosnkowskiego na warszawskim Ursusie.

Informacje medialne mówiły, że wybuchł granat, prawda jest jednak nieco inna. Kobieta przed drzwiami sąsiada znalazła przedmiot granat przypominający. Zawiadomiła sąsiada, a ten policję.

Przybyli na miejsce saperzy wiedzieli, że jest to bomba rurowa domowej produkcji. Ogłoszono więc ewakuację.

Pirotechnik w kombinezonie próbował przenieść urządzenie na rentgena i wtedy doszło do wybuchu. Na szczęście kombinezon uchronił sapera przed obrażeniami.

Oględziny wykazały, że do detonacji miało dojść w momencie otwarcia drzwi. Zawiódł jednak zapalnik i tylko dzięki temu mężczyzna jeszcze żyje.

Śledczy szybko odkryli kto może stać za atakiem i zatrzymali Andrzeja M.

Po 10 miesiącach śledztwa skonstruowano akt oskarżenia w tej sprawie. Oskarżony odpowie za stalking, groźby, usiłowanie zabójstwa i zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców.

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.