Miała być katastrofa samolotu. Ostatecznie ugaszono pożar… traw
Wszystkie służby z Warszawy i okolic zostały postawione na nogi z powodu zgłoszenia o samolocie, który rozbił się gdzieś w powiecie Otwockim. Pożar faktycznie był, ale samolotu już nie.
Służby zostały postawione w stan gotowości. Na miejsce pojechali strażacy ze stolicy, Otwocka i Piaseczna, poderwano tez śmigłowiec Pogotowia Ratunkowego.
Ostatecznie słup dymu został zlokalizowany w Wawrze. Objął on trawy i deski, ale nie było tam samolotu. Najprawdopodobniej zgłaszający zauważył samolot, a następnie skojarzył z nim dym i ogień.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
