Mieszkańców Bielan zaalarmowało miauczenie spod maski auta. Sprawa miała nieoczekiwany finał

Bielańscy policjanci dzięki zgłoszeniu zaniepokojonych mieszkańców pomogli małemu kotkowi, który utknął pod pokrywą maski jednego z zaparkowanych samochodów. Mundurowi zawieźli wystraszonego kotka do wydziału prewencji, skąd miał zabrać go Eko Patrol Straży Miejskiej. Na los kotka nie pozostał obojętny dyżurny sierż. szt. Adam Kawiecki, który zabrał czworonoga do domu.

Fot. Policja

Jak dobrze wiadomo, policjanci na co dzień ratują życie i zdrowie ludzkie. Jednak zdarzają się sytuacje, w których pomocy potrzebują także zwierzęta. Funkcjonariusze również na takie wydarzenia nie są obojętni i właściwie reagują, bez wahania niosąc pomoc zwierzętom.

Do niecodziennej interwencji policjantów doszło około godz.14.00, przy jednej z ulic na terenie dzielnicy. Wzorową postawą wykazali się mieszkańcy Bielan, którzy zgłosili, że mały kotek utknął pod maską samochodu.

Ustalona została właścicielka, która przyszła do samochodu, jak tylko dowiedziała się, że pod maską jej auta znajduje się kotek. Po uwolnieniu zwierzęcia, mundurowi przewieźli czworonoga do budynku Wydziału Prewencji Komendy Rejonowej Policji Warszawa V, skąd miał go zabrać do schroniska Eko Patrol Straży Miejskiej. Do przyjazdu strażników policjanci zorganizowali dla wystraszonego kota legowisko i kocyk.

Losem zwierzęcia zainteresował się dyżurny z bielańskiej komendy. Na szczęście dla małego czworonoga, nie trafił on do schroniska tylko do domu policjanta, sierż. szt. Adama Kawieckiego.

Zarówno postawa mieszkańców jak i policjantów zasługuje na słowa uznania. Luna zyskała nowy dom, a policjant nowego członka rodziny.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c