Miliony Polaków mają w domach – podpisali na siebie wyrok. Zapłacą dziesiątki tysięcy zł nowego podatku i 150 tys. za nowe urządzenia [04.02.2026]

Małgorzata z Radomia rok temu wymieniła stary piec na nowoczesny kocioł gazowy. Dostała 16000 zł dotacji z programu Czyste Powietrze. Myślała, że inwestuje w przyszłość. Od 2028 roku zapłaci około 1500 zł rocznie tylko z tytułu nowej opłaty klimatycznej. Za 8 lat to 24000 zł. Ale to nie tylko problem właścicieli domów jednorodzinnych. Mieszkańcy w blokach podłączonych do miejskich ciepłowni też zapłacą – bo elektrociepłownie nie palą za darmo, a koszty emisji przerzucą na lokatorów.

Fot. Warszawa w Pigułce

Polska walczyła o 3 lata odroczenia, wynegocjowała rok

Na początku listopada 2025 roku, po całonocnych negocjacjach w Brukseli, ministrowie środowiska państw Unii Europejskiej przesunęli start systemu ETS2 z 2027 na 2028 rok. Polska domagała się 3 lat odroczenia. Wynegocjowała jeden dodatkowy rok.

Wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta ogłosił to jako sukces. Premier Donald Tusk świętował na platformie X. Eksperci mówią wprost – to tylko odroczenie nieuniknionego. System ETS2 nie został zablokowany ani ograniczony. Wejdzie w pełnej krasie, tylko 12 miesięcy później.

Co to jest ETS2 i dlaczego wszyscy zapłacimy

System ETS2 to unijny mechanizm handlu emisjami, który objął już przemysł i energetykę. Teraz obejmie też ogrzewanie budynków i transport. Od 1 stycznia 2028 roku każde zużycie paliw kopalnych będzie generowało opłatę za każdą tonę wyemitowanego CO2.

Formalnie opłata nie jest bezpośrednim podatkiem nakładanym na gospodarstwa domowe. W praktyce jednak:

  • Dostawcy gazu przerzucą koszty na właścicieli domów z kotłami gazowymi
  • Sprzedawcy węgla podniosą ceny dla posiadaczy pieców węglowych
  • Elektrociepłownie miejskie przerzucą koszty na mieszkańców bloków w rachunkach za ogrzewanie
  • Stacje benzynowe podniosą ceny paliw

Nie będzie osobnej pozycji „opłata ETS2” na fakturze. Wzrost zostanie wliczony w cenę produktu. Ale zapłacą wszyscy – właściciele domów, mieszkańcy bloków, kierowcy.

Domy jednorodzinne: 6 mln rodzin z kotłami gazowymi

Około 230000 polskich rodzin otrzymało państwowe dofinansowanie na zakup nowoczesnego kotła gazowego w ramach programu Czyste Powietrze. Takie kotły łącznie posiada już 6 mln rodzin w Polsce. To oznacza, że co 4. gospodarstwo domowe w kraju ogrzewa się gazem.

Wszyscy myśleli, że inwestują w ekologiczne rozwiązanie zgodne z wytycznymi Unii Europejskiej. Państwo przecież zachęcało do tego dotacjami. Dawało pieniądze na wymianę starych pieców węglowych na czyste, nowoczesne kotły gazowe.

Od stycznia 2025 państwo przestało płacić za kotły gazowe

Od stycznia 2025 roku sytuacja diametralnie się zmieniła. Program Czyste Powietrze przestał finansować samodzielne kotły gazowe. Od marca nowa wersja całkowicie wycofała dotacje także na urządzenia olejowe i węglowe.

Jedynym wyjątkiem jest oddzielny nabór na kotły gazowe od 15 lipca 2025 roku, ale tylko dla osób, które zakupiły urządzenie między 28 maja a 31 grudnia 2024 roku. To ostatnia szansa na dofinansowanie dla tych, którzy zdążyli przed reformą.

Teraz program koncentruje się wyłącznie na rozwiązaniach bezemisyjnych – pompach ciepła, kotłach na biomasę i instalacjach fotowoltaicznych. Dla rodzin, które ledwo rok temu otrzymały kilkanaście tysięcy złotych na wymianę starego pieca, to jasny sygnał – zainwestowały w technologię skazaną na ekonomiczne wymarcie.

Ile zapłacą właściciele domów – konkretne kwoty

Przeciętna rodzina ogrzewająca dom gazem zapłaci dodatkowo 6338 zł w latach 2028-2031, a w całym okresie 2028-2035 już 24018 zł. To obliczenia ekspertów Wandy Buk i Marcina Izdebskiego z raportu analizującego wpływ ETS2 na koszty życia Polaków.

Dla węgla będzie to odpowiednio 10311 zł i 39074 zł. Przełożone na praktykę oznacza to około 1500-2600 zł rocznie dodatkowych kosztów od samego początku obowiązywania systemu.

Nie ma znaczenia, jaki masz kocioł – czy spalasz gaz w nowoczesnym, kondensacyjnym kotle kupionym rok temu za 30000 zł, czy w starym urządzeniu sprzed 10 lat. Każdy metr sześcienny gazu emituje tyle samo CO2. Każdy zapłaci tę samą opłatę.

Słabo ocieplone budynki zapłacą najwięcej

Jeszcze gorzej będzie dla rodzin mieszkających w słabo ocieplonych budynkach. Tam skumulowane koszty ogrzewania gazem w latach 2028-2035 wzrosną o 45851 zł, a węglem aż o 77318 zł.

Dla gospodarstw z najstarszymi kotłami i budynkami bez termomodernizacji opłaty ETS2 mogą pochłonąć nawet 86% minimalnego wynagrodzenia w pierwszym roku. To nie abstrakcja – to realny scenariusz dla setek tysięcy polskich rodzin.

Mieszkania w blokach: elektrociepłownie przerzucą koszty na lokatorów

To nie tylko problem właścicieli domów jednorodzinnych. Mieszkania w blokach podłączone do miejskich sieci ciepłowniczych też zapłacą. I wcale nie mniej.

Elektrociepłownie płacą za emisję, ty płacisz w czynszu

Elektrociepłownie i ciepłownie miejskie spalają ogromne ilości węgla i gazu, żeby produkować ciepło dla milionów mieszkań. Od 2028 roku będą musiały płacić za każdą tonę wyemitowanego CO2 w ramach systemu ETS2.

Te koszty natychmiast trafią do mieszkańców bloków w postaci:

  • Podwyżek opłat za centralne ogrzewanie – będą rosły proporcjonalnie do cen uprawnień do emisji
  • Wyższych kosztów ciepłej wody użytkowej – jeśli jest ogrzewana z sieci miejskiej
  • Wzrostu kosztów energii elektrycznej – jeśli elektrociepłownia produkuje też prąd z węgla

Nie będziesz mógł tego uniknąć. Nie możesz wymienić kotła w bloku, bo kotła nie masz – masz tylko kaloryfer podłączony do miejskiej sieci. Nie możesz przejść na pompę ciepła, bo to decyzja spółdzielni lub wspólnoty, a nie pojedynczego lokatora.

Ile zapłacą mieszkańcy bloków

Według szacunków ekspertów, mieszkania w blokach mogą zapłacić nawet więcej niż domy jednorodzinne, jeśli ich ciepłownia korzysta ze starych, nieefektywnych źródeł opalanych węglem.

Dla przeciętnego mieszkania 50-60 m² podłączonego do sieci ciepłowniczej opartej na węglu dodatkowe koszty mogą wynieść:

  • 1000-1500 zł rocznie w pierwszych latach obowiązywania systemu (2028-2031)
  • 2000-2500 zł rocznie po połączeniu systemów ETS1 i ETS2 w 2031 roku
  • Łącznie około 15000-20000 zł w latach 2028-2035

Dla większych mieszkań (80-100 m²) koszty będą proporcjonalnie wyższe – nawet 30000-35000 zł w latach 2028-2035.

Nie masz wpływu, a zapłacisz najwięcej

Największy problem mieszkańców bloków polega na tym, że nie mają żadnego wpływu na źródło ciepła. Właściciel domu może wymienić kocioł, zaizolować budynek, zainstalować pompę ciepła. Lokator bloku nie może nic zrobić.

Spółdzielnia lub wspólnota mieszkaniowa mogłaby zdecydować o:

  • Odłączeniu od sieci miejskiej i budowie własnej kotłowni z pompami ciepła
  • Montażu instalacji fotowoltaicznych na dachu
  • Kompleksowej termomodernizacji budynku

Ale takie decyzje wymagają zgody większości właścicieli, ogromnych nakładów finansowych i wieloletnich procedur. W praktyce większość bloków będzie płacić rosnące rachunki bez możliwości zmiany sytuacji przez najbliższe 10-15 lat.

Kto zapłaci najwięcej – geografia nierówności

Nie wszystkie miasta i nie wszystkie bloki zapłacą tyle samo. Wysokość podwyżek będzie zależała od tego, z czego korzysta lokalna ciepłownia:

Najwyższe podwyżki (2000-2500 zł rocznie po 2031 roku):

  • Miasta, gdzie ciepłownie spalają głównie węgiel – większość miast na Śląsku, w Małopolsce, Łódzkiem
  • Stare blokowiska z PRL-u w średnich i małych miastach

Średnie podwyżki (1000-1500 zł rocznie):

  • Miasta z ciepłowniami gazowymi lub mieszanymi węglowo-gazowymi – część Warszawy, Poznań, Wrocław
  • Osiedla w miastach, które częściowo przeszły na odnawialne źródła energii

Najniższe podwyżki (500-800 zł rocznie):

  • Nowe osiedla z własnymi kotłowniami gazowymi lub pompami ciepła
  • Budynki podłączone do ciepłowni spalających biomass lub odpady komunalne
  • Blokowiska z instalacjami kogeneracyjnymi i OZE

Paliwa na stacjach też drastycznie podrożeją

System ETS2 uderzy nie tylko w koszty ogrzewania, ale także w każdego kierowcę. Już w 2028 roku wprowadzenie mechanizmu przyczyni się do podwyżki cen o:

  • około 30 groszy na litrze benzyny
  • około 35 groszy na litrze diesla
  • około 21 groszy na litrze gazu LPG

Przeciętna rodzina posiadająca 2 samochody – benzynowy z rocznym przebiegiem 5000 km i diesla z przebiegiem 20000 km – zapłaci dodatkowo ponad 1000 zł rocznie tylko za paliwo.

Po połączeniu systemów w 2031 roku podwyżki będą jeszcze wyższe. Analitycy przewidują łączny wzrost cen o ponad 50 groszy na litrze.

Ceny będą rosły – po 2031 roku nawet dwukrotnie

Ceny uprawnień do emisji CO2 będą systematycznie rosły. Komisja Europejska przewiduje, że już w 2029 roku wzrosną powyżej pierwotnie zakładanego pułapu 45 euro za tonę do poziomu 50 euro.

Po połączeniu systemów ETS1 i ETS2 w 2031 roku ceny z ETS2 zrównają się z cenami ETS1, gdzie średnia w 2023 roku wynosiła prawie 84 euro za tonę.

Praktycznie oznacza to, że opłaty mogą wzrosnąć niemal dwukrotnie w ciągu pierwszych 3 lat obowiązywania systemu. Dla rodziny ogrzewającej dom gazem to może oznaczać wzrost dodatkowych kosztów z 1500 zł rocznie w 2028 roku do nawet 3000 zł rocznie w 2031 roku.

A przecież to tylko początek – system ma działać do 2050 roku, a ceny uprawnień do emisji będą prawdopodobnie dalej rosły.

Co 3. polska rodzina odczuje to bardzo dotkliwie

Raport ekspertów wskazuje, że Polska należy do krajów najbardziej narażonych na skutki ETS2. Mamy zapotrzebowanie na ciepło przekraczające średnią unijną ze względów klimatycznych – zimy są po prostu dłuższe i chłodniejsze niż w Hiszpanii czy Portugalii.

Dodatkowo używamy najwięcej w Europie paliw kopalnych do ogrzewania domów mieszkalnych. To śmiertelne połączenie.

Łącznie około 34% gospodarstw domowych w Polsce odczuje wprowadzenie systemu w znacznym stopniu. Co 3. rodzina będzie musiała wygospodarować kilkadziesiąt tysięcy złotych na podatki klimatyczne w najbliższej dekadzie.

FAKE NEWS: „Unia zakaże pieców gazowych po 2040 roku”

W internecie krąży lawina dezinformacji o rzekomym zakazie pieców gazowych. Czas to wyjaśnić raz na zawsze, bo panika jest niepotrzebna.

Co jest prawdą, a co manipulacją

FAKE NEWS: Od 2040 roku trzeba będzie zdemontować wszystkie piece gazowe

PRAWDA: W 2040 roku użytkownicy kotłów gazowych nie będą musieli ich demontować. Do 2050 roku wszystkie budynki mieszkalne w Unii mają zostać zmodernizowane do standardu bezemisyjnego. Do momentu takiej głębokiej modernizacji można w istniejących budynkach wykorzystywać takie źródło ciepła, jakie jest w nim dziś zainstalowane, także kotły gazowe.

FAKE NEWS: Nie będzie można naprawiać pieców gazowych

PRAWDA: Nie ma żadnego zakazu remontowania czy naprawiania istniejących pieców gazowych. Przez najbliższych kilkanaście lat właściciele kotłów gazowych mogą normalnie z nich korzystać, serwisować je i naprawiać.

FAKE NEWS: Od 2025 roku nie można kupić kotła gazowego

PRAWDA: Można kupić i zainstalować kocioł gazowy. To, co się skończyło, to dotacje na samodzielne kotły gazowe. Od 2030 roku zakaz montażu będzie dotyczył tylko nowych budynków, które mają być zeroemisyjne.

Kluczowa furtka – biometan i wodór

Dyrektywa EPBD wprowadza istotne rozróżnienie – zakazuje kotłów na paliwa kopalne, ale nie na paliwa odnawialne. Co to oznacza w praktyce?

Kotły gazowe zasilane biometanem, biogazem (bioLPG) czy wodorem nie podlegają żadnym ograniczeniom. To może być przyszłość ogrzewania gazowego – zamiast gazu ziemnego z kopalni, czyste paliwa pochodzące z odnawialnych źródeł.

Eksperci branży prognozują, że samodzielne kotły gazowe pozostaną na rynku co najmniej do 2040 roku właśnie dzięki możliwości przejścia na paliwa odnawialne. W przyszłości dostawca gazu będzie zobowiązany dostarczyć paliwo odnawialne.

Wymiana kotła kosztuje jak BMW lub Audi

Gdy za kilkanaście lat przyjdzie czas wymiany zużytego kotła gazowego lub węglowego, właścicieli domów czeka finansowy szok większy niż zakup nowego samochodu. Kompleksowe przejście na pompę ciepła z niezbędnymi modernizacjami może kosztować od 80000 do 150000 zł.

Sama pompa ciepła z montażem to wydatek:

  • 30000-65000 zł dla pomp powietrznych
  • 60000-100000 zł dla pomp gruntowych

Ale to dopiero początek kosztownej przygody:

  • Wymiana grzejników na większe15000-25000 zł
  • Zaizolowanie domu20000-40000 zł
  • Przebudowa instalacji CO10000-20000 zł
  • Instalacja fotowoltaiczna25000-35000 zł

Bez ocieplenia domu pompa ciepła będzie generowała rachunki za prąd porównywalne z obecnymi kosztami gazu. Bez odpowiednich grzejników w pomieszczeniach będzie zimno. Bez właściwej instalacji urządzenie będzie się psuło.

Okno szansy: pieniądze od 2026, podatek od 2028

Przesunięcie ETS2 na 2028 rok stworzyło jednak unikalną sytuację, którą eksperci nazywają „oknem łaski”. Pieniądze ze Społecznego Funduszu Klimatycznego zaczną płynąć do Polski już w 2026 roku, podczas gdy podwyżki uderzą w obywateli dopiero w 2028 roku.

Polska może liczyć na 11,4 mld euro z funduszu, co po obecnym kursie daje około 50 mld zł. Oznacza to 2 lata, w których będziemy już dysponować miliardami euro na wsparcie, a obywatele nie będą jeszcze ponosić kosztów.

Problem: pieniędzy nie wystarczy dla wszystkich

Polska ma około 6 mln gospodarstw ogrzewających się paliwami kopalnymi. Nawet przy maksymalnym wykorzystaniu środków unijnych i przy hojnych dotacjach pieniędzy nie wystarczy dla wszystkich.

Typowa wymiana kotła gazowego na pompę ciepła z niezbędnymi modernizacjami kosztuje 80000-120000 zł. Nawet jeśli dotacja pokryje 30000 zł, gospodarstwu zostaje do zapłacenia 50000-90000 zł. Dla większości rodzin to kwota przekraczająca roczne dochody.

Co robić, żeby nie zbankrutować

Jeśli masz dom z kotłem młodszym niż 10 lat

Prawdopodobnie przeżyje do około 2035-2040 roku. To daje czas na przygotowanie finansowe, ale też oznacza, że przez najbliższą dekadę będziesz płacił rosnące opłaty ETS2.

Już teraz powinieneś zacząć odkładać systematycznie 400-600 zł miesięcznie na przyszłą wymianę. Nawet z ewentualnymi dotacjami wydatek będzie ogromny.

Jeśli nie zaczniesz oszczędzać teraz, za kilkanaście lat może cię czekać kredyt na kwotę sięgającą 100000 zł. Przy obecnych stopach procentowych to rata około 1500-2000 zł miesięcznie przez 7-10 lat.

Jeśli masz kocioł starszy niż 10 lat

Powinieneś rozważyć już teraz przejście na system hybrydowy, póki można jeszcze otrzymać na to dotacje. System hybrydowy łączy istniejący kocioł z pompą ciepła.

Przez większość sezonu grzewczego pracuje pompa ciepła, co pozwala obniżyć koszty eksploatacji o 30-50%. Kocioł włącza się automatycznie tylko przy największych mrozach.

Typowa instalacja kosztuje około 60000 zł, ale można otrzymać nawet 30000 zł dotacji.

Jeśli mieszkasz w starym, nieocieplonym domu

Znajdujesz się w grupie największego ryzyka. W twoim przypadku konieczna będzie nie tylko wymiana źródła ciepła, ale także kompleksowa termomodernizacja.

Bez ocieplenia rachunki mogą wzrosnąć o kilka tysięcy złotych rocznie już od 2028 roku. Ocieplenie domu o powierzchni 150 m² to koszt 40000-70000 zł. Razem z wymianą kotła na pompę ciepła to łącznie 120000-220000 zł inwestycji.

Jeśli mieszkasz w bloku

Twoja sytuacja jest najtrudniejsza, bo nie masz wpływu na źródło ciepła. Możesz jedynie:

  • Zaizolować swoje mieszkanie od środka – wymienić okna, docieplić ściany zewnętrzne od wewnątrz, uszczelnić – to obniży zużycie ciepła o 20-30%
  • Zainstalować termostatyczne głowice na kaloryferach – pozwalają precyzyjnie regulować temperaturę i oszczędzać 10-15%
  • Lobbować w spółdzielni/wspólnocie za termomodernizacją całego budynku – jeśli wystarczająco dużo lokatorów będzie naciskać, decyzja może zapaść szybciej

Śledź programy dotacyjne – pieniądze się skończą

Nowe programy mogą pojawić się w latach 2026-2027, ale o szczegółach będzie decydować rząd. Pieniędzy dla wszystkich nie wystarczy, więc kto pierwszy, ten lepszy.

System działa na zasadzie kolejki – gdy wyczerpie się pula, kolejni wnioskodawcy dostaną odmowę. Warto zapisać się do newsletterów programów rządowych i regularnie sprawdzać dostępność wsparcia.

System wejdzie bez względu na protesty

System ETS2 nie jest propozycją do debaty. To przyjęte prawo Unii Europejskiej, które wejdzie w życie niezależnie od protestów. Polska nie ma możliwości jego zawetowania.

Kluczowe gospodarki, jak Niemcy czy Francja, które już dziś mają krajowe opłaty za CO2, wręcz domagały się tego systemu, by wyrównać warunki konkurencji. Przesunięcie startu na 2028 rok należy traktować jako ostateczne ustępstwo.

Najważniejsze to nie panikować, ale też nie ignorować zbliżających się zmian. Masz jeszcze prawie 3 lata do pierwszych podwyżek i kilkanaście lat do prawdopodobnej wymiany systemu. Ale bez odpowiedniego przygotowania finansowego może to oznaczać prawdziwą katastrofę dla budżetu rodzinnego.

Pamiętaj: Gdy kocioł się zepsuje, nie ma przymusu natychmiastowej wymiany na pompę ciepła. Możesz go naprawić lub kupić nowy gazowy. Trzeba jednak mieć świadomość, że to prawdopodobnie ostatni, jaki będzie można kupić legalnie w Polsce. Będziesz nim ogrzewać dom w czasie, gdy opłaty za emisję będą systematycznie rosły. Za każdy rok zwlekania z wymianą zapłacisz coraz więcej.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl