Miliony Polaków zamontowały i podpisały na siebie wyrok. Zapłacą dziesiątki tysięcy zł nowego podatku i 150 tys. za nowe urządzenia. Mieszkańcy bloków też zapłacą chociaż nie montowali

Nowy parapodatek nazywany „opłatą nad opłatami” lub „królem podatków” wchodzi w 2028 roku. Za ogrzewanie zapłacimy nawet do 77 318 zł przez 8 lat. Kto zapłaci najwięcej – i dlaczego właściciele mieszkań w blokach grubo się mylą, że ich to ominie?

Banknoty 100 i 200 zł ułożone na stosie. Czerwony napis ważne podkreśla wagę artykułu. Fot. Warszawa w Pigułce.
Fot. Warszawa w Pigułce

Polska wynegocjowała rok przerwy. W lutym 2026 roku Parlament Europejski stosunkiem głosów 379 do 248 przesunął start systemu ETS2 z 2027 na 2028 rok. Na tym lista sukcesów się kończy. Rodzina ogrzewająca dom gazem dopłaci przez 8 lat ponad 24 000 zł. Przy węglu – ponad 39 000 zł. Dla gospodarstw o wysokim zużyciu energii w starych, słabo ocieplonych budynkach dodatkowy rachunek przez 8 lat przekroczy 77 000 zł. Tymczasem kilkanaście milionów Polaków w blokach czeka spokojnie, bo „ich to nie dotyczy”. To błąd, który można zmierzyć w złotówkach. Mieszkańcy bloków też zapłacą.

ETS2 nie jest podatkiem, który zobaczysz w rachunku – i właśnie dlatego jest groźniejszy niż sądzisz

Unijny rynek emisji CO2 dla przemysłu – system ETS1 – działa od 2005 roku. Obejmuje elektrociepłownie, zakłady przemysłowe i linie lotnicze: podmioty kupują uprawnienia do emitowania CO2 lub płacą za nadwyżkę. ETS2 rozszerza ten mechanizm na 2 sektory dotąd wyłączone z opłat klimatycznych: budynki i transport drogowy.

Mechanizm jest celowo niewidoczny dla końcowego odbiorcy. Formalnie obowiązek zakupu uprawnień spada na dystrybutorów paliw – firmy sprzedające gaz ziemny, węgiel, olej opałowy, benzynę i diesel. Ci wliczają koszt uprawnień w cenę paliwa i przerzucają go dalej. Wyższy koszt pojawia się na rachunku za gaz, na paragonie ze stacji benzynowej i w rozliczeniu zarządcy budynku – bez osobnej pozycji, bez żadnego wyjaśnienia. Logika jest prosta: im bardziej emisyjne paliwo, tym wyższy koszt. Węgiel emituje więcej CO2 niż gaz – rachunki węglowych gospodarstw rosną szybciej.

Biomasa, pellet i drewno są w obecnych przepisach traktowane jako neutralne węglowo i pozostają poza systemem. Pompy ciepła i energia elektryczna z OZE również nie podlegają opłacie. UE wbudowała mechanizm hamujący: gdy cena uprawnień przekroczy 45 euro za tonę CO2, na rynek trafią dodatkowe uprawnienia obniżające wzrost. Analitycy Bertelsmann Institute prognozują, że realna cena rynkowa szybko osiągnie 60 euro za tonę. Po scaleniu systemów ETS1 i ETS2 planowanym na 2030 rok ceny uprawnień mogą zbliżyć się do ówczesnych stawek przemysłowych – w 2023 roku wynosiły średnio blisko 84 euro.

6 338 zł przy gazie w 4 lata, 77 318 zł przy węglu w 8 lat – pełna tabela kosztów dla polskich rodzin

Raport „Analiza wpływu ETS2 na koszty życia Polaków” autorstwa adwokat Wandy Buk i eksperta energetycznego Marcina Izdebskiego, oparty na danych GUS i prognozach Komisji Europejskiej, to najbardziej szczegółowe polskie zestawienie kosztów po stronie gospodarstw domowych. Kiedy prześledzić zawarte w nim scenariusze dla różnych typów budynków, jeden wniosek bije w oczy: izolacja termiczna budynku decyduje o kosztach ETS2 bardziej niż sam wybór między gazem a węglem. To zaskoczenie dla wielu właścicieli stosunkowo nowych kotłów gazowych, którzy sądzili, że gaz to bezpieczna przystań.

Dla przeciętnej rodziny ogrzewającej dom gazem: skumulowany dodatkowy koszt przez pierwsze 4 lata (2028-2031) wyniesie 6 338 zł, przez 8 lat (2028-2035) – 24 018 zł. Rodziny o wysokim zużyciu energii (stary dom, zła izolacja) zapłacą odpowiednio 12 100 zł i 45 851 zł przez te same okresy.

Przy ogrzewaniu węglem: przeciętna rodzina dopłaci 10 311 zł w 4 lata i 39 074 zł w 8 lat. Przy wysokim zużyciu energii – odpowiednio 20 403 zł i 77 318 zł. Tyle wynosi remont całego mieszkania albo zakup przyzwoitego nowego samochodu. Tylko że tych pieniędzy nie będzie widać w żadnej inwestycji – przepadną w rachunkach za ciepło.

Aby pokryć dodatkowe koszty ETS2, przeciętna polska rodzina ogrzewająca gazem będzie musiała w pierwszym roku wydać równowartość ok. 45 proc. miesięcznego minimalnego wynagrodzenia. Przy węglu – ok. 73 proc. Rodziny o wysokim zużyciu energii: odpowiednio 86 proc. i 144 proc. miesięcznej płacy minimalnej. Tylko w pierwszym roku.

Polska liderem kosztów ETS2 w całej Europie – 3 powody, dla których nasze rachunki rosną szybciej niż w Niemczech

Fundacja Bertelsmanna przeanalizowała wpływ ETS2 na blisko 103 mln gospodarstw domowych w całej UE. Wniosek: Polacy znajdą się wśród tych, których system uderzy najdotkliwiej. Nakładają się 3 czynniki jednocześnie.

Klimat. Polska ma sezon grzewczy dłuższy i bardziej energochłonny niż kraje Europy Zachodniej – automatycznie wyższe bazowe zużycie gazu i węgla, od którego liczona jest opłata. Struktura źródeł ciepła. Polska ma najwyższy w Europie udział węgla w ogrzewaniu budynków mieszkalnych. Prawie 4 mln polskich rodzin ogrzewa się węglem, ok. 2 mln – gazem. Żaden inny kraj UE nie ma tak dużej bezwzględnej liczby odbiorców, których ETS2 dotknie bezpośrednio. Siła nabywcza. Polskie budżety domowe są niższe niż zachodnie – te same kwoty podwyżek stanowią proporcjonalnie większy ciężar. Raport Bertelsmanna wskazuje wprost, że rosnące koszty ogrzewania nieproporcjonalnie mocniej uderzają w rodziny o niskich dochodach, a te w Polsce i Słowacji, Węgrzech i Rumunii są wyjątkowo często spotykane. Szacuje się, że ok. 34 proc. polskich gospodarstw domowych odczuje ETS2 w istotnym stopniu – co 3. rodzina w Polsce.

Rok opóźnienia ETS2 wywalczony w Brukseli: co Polska ugrała, a co zostało bez zmian

Rząd przez ponad rok walczył o przesunięcie ETS2 do 2030 roku i tymczasowe wstrzymanie systemu przy jednoczesnym starcie Społecznego Funduszu Klimatycznego. Nie udało się. W listopadzie 2025 roku ministrowie środowiska UE zgodzili się na odroczenie o 12 miesięcy. Przed głosowaniem w PE polska delegacja z EPL składała poprawki o 3-letnim opóźnieniu, delegacja PiS z EKR – o całkowitym wstrzymaniu systemu. Żadna nie zebrała wymaganej większości.

Co realnie daje ten rok? Społeczny Fundusz Klimatyczny o łącznej wartości 65 mld euro – z czego Polska ma dostać 11,5 mld euro – rusza w 2026 roku, na 2 lata przed ETS2. Przez 2026-2027 można ubiegać się o dotacje na wymianę pieców i termomodernizację bez jednoczesnego płacenia wyższych rachunków emisyjnych. To jedyne realne okno. Ci, którzy je przeoczą, będą po 2028 roku rywalizować o fundusze z wielokrotnie większą liczbą wnioskodawców działających już pod presją kosztową.

Komisja Europejska przygotowuje do lipca 2026 roku przegląd systemu ETS – Polska domaga się m.in. ograniczenia spekulacji na rynku uprawnień i wzmocnienia mechanizmów cenowych. Odwołanie systemu nie wchodzi w grę: ETS2 jest elementem pakietu Fit for 55, przyjętego przez Parlament Europejski i Radę UE. Zmiana wymagałaby jednomyślności wszystkich państw członkowskich.

Mieszkańcy bloków: płacisz za ETS2 tyle samo co sąsiad z domkiem – tylko przez 2 kanały, których nie widać na rachunku

Na zebraniach wspólnot mieszkaniowych od początku 2026 roku to samo zdanie powraca regularnie: „Nas to chyba nie dotyczy, prawda?”. Dotyczy. Kanały przepływu kosztów są inne, efekt finansowy – podobny.

Kanał 1: miejska sieć ciepłownicza. Ciepłownia korzystająca z węgla lub gazu musi od 2028 roku kupować uprawnienia do emisji CO2 i wlicza ten koszt w taryfę zatwierdzaną przez Urząd Regulacji Energetyki. Rachunki za centralne ogrzewanie rosną automatycznie – bez osobnej pozycji, bez żadnego wyjaśnienia. Dla mieszkania o powierzchni 70 mkw. szacowany wzrost to ok. 100-150 zł miesięcznie od 2028 roku. Po 2030 roku, gdy systemy ETS1 i ETS2 zostaną scalone, rachunek może wzrosnąć kolejny raz.

Kanał 2: wspólnota z własną kotłownią. Wymiana kotła węglowego lub gazowego na niskoemisyjny system grzewczy kosztuje od kilkuset tysięcy do miliona złotych za całą kotłownię. Koszt dzielony proporcjonalnie do metrażu oznacza, że właściciel 60-metrowego mieszkania może zostać obciążony 15 000-30 000 zł własnego wkładu. Rozłożenie na raty: wzrost miesięcznych opłat do funduszu remontowego o 300-500 zł przez kilka lat.

Program „Ciepłe Mieszkanie” daje wspólnotom do 375 000 zł dotacji na modernizację kotłowni. Premia Termomodernizacyjna pokrywa do połowy kosztów kredytu remontowego. Mimo to większość wspólnot nie ma rezerw na wkład własny – i decyzja o modernizacji oznacza natychmiastowy wzrost składek. Im dłużej wspólnota odwleka decyzję, tym wyższe ceny robocizny, dłuższe kolejki do instalatorów i malejące pule dotacyjne.

Warszawa: podwójna fala podwyżek przed 2028 rokiem – pierwsza już uderzyła, druga czeka

Mieszkańcy Warszawy korzystający z sieci ciepłowniczej obsługiwanej przez Veolię Energia Warszawa zdążyli już odczuć pierwszą falę podwyżek – jeszcze bez ETS2. W czerwcu 2025 roku wygasły rządowe dopłaty dla ciepłowni systemowych, które przez ostatnie lata wyrównywały różnicę między rzeczywistym kosztem produkcji ciepła a taryfami. Stołeczna sieć ciepłownicza opiera się w dominującym stopniu na paliwach kopalnych. Warszawa jest jednym z największych w Europie odbiorców ciepła sieciowego, zasilana głównie gazem i węglem. Po odcięciu dopłat mieszkańcy zobaczyli prawdziwą cenę produkcji ciepła. Szacowany wzrost rachunków z tego tytułu to 1 000-3 000 zł rocznie, zależnie od metrażu i standardu energetycznego budynku.

Druga fala uderzy po 2028 roku. Gdy ETS2 wejdzie w życie, Veolia jako producent ciepła systemowego będzie kupować uprawnienia do emisji CO2 i wliczać ten koszt w taryfę zatwierdzaną przez URE. Efekt dotrze do każdego mieszkania podłączonego do sieci – na Ursynowie, Bemowie, Mokotowie, Targówku, Woli i w Wilanowie jednakowo. Szacowany wzrost z tytułu ETS2 to ok. 100-150 zł miesięcznie od 2028 roku. Obie fale łącznie – koniec dopłat plus ETS2 – mogą oznaczać nawet 2 000-5 000 zł więcej rocznie za samo centralne ogrzewanie w porównaniu ze stawkami sprzed 2025 roku.

Ratusz nie ogłosił własnych mechanizmów osłonowych dla mieszkańców. Biuro Infrastruktury m.st. Warszawy nie opublikowało harmonogramu dekarbonizacji sieci Veolii, który wskazywałby, kiedy stołeczna ciepłownia przestawi się na bezemisyjne źródła. Bez tego przejścia każda kolejna rewizja taryf będzie uwzględniać rosnące koszty uprawnień emisyjnych.

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy warszawskich wspólnot mieszkaniowych z własnymi kotłowniami – budynków z lat 70. i 80., gdzie konieczna jest jednocześnie termomodernizacja i wymiana źródła ciepła. Kiedy prześledzić dokumenty finansowe zarządzanych przez administratorów budynków w stołecznych dzielnicach, obraz jest jednoznaczny: rezerwy na funduszach remontowych pokrywają ułamek kosztów kompleksowej modernizacji cieplnej. Zebrania właścicieli zamieniają się w areny konfliktów między seniorami z minimalnymi emeryturami, którzy nie są w stanie wyłożyć jednorazowo kilkunastu tysięcy złotych, a właścicielami planującymi sprzedaż, którzy nie chcą finansować inwestycji, z której skorzysta przyszły nabywca. Najemcy lokali komunalnych nie mają prawa głosu – ale czynsz przy wyższych kosztach wzrośnie i tak.

Na stacji paliw też zapłacisz więcej: 29 gr na litrze benzyny, 35 gr na dieslu od 2028

ETS2 uderza jednocześnie w każdego kierowcę. Od 2028 roku każdy litr paliwa sprzedanego w Polsce zawierać będzie ukrytą opłatę za emisję CO2 wliczoną przez dystrybutora. Przy startowych cenach uprawnień szacowany wzrost to ok. 29 gr na litrze benzyny, 35 gr na dieslu i 21 gr na gazie LPG. Rodzina z 2 samochodami – benzynówka z rocznym przebiegiem 5 000 km i diesel pokonujący 20 000 km – zapłaci za paliwo ponad 1 000 zł rocznie więcej już od pierwszego roku. Jeśli ceny uprawnień wzrosną powyżej 45 euro za tonę – a Komisja Europejska zakłada przekroczenie tego progu już w 2028 roku – podwyżka będzie wyższa.

Co to oznacza dla Ciebie? Konkretne kroki przed 2028 rokiem, żeby nie zapłacić więcej niż musisz

1. Masz kocioł gazowy lub węglowy młodszy niż 10 lat. Urządzenie przetrwa do ok. 2035-2040 roku. Zacznij odkładać teraz 400-600 zł miesięcznie na fundusz wymiany systemu grzewczego. Nawet z dotacjami przejście na pompę ciepła wymaga kilkudziesięciu tysięcy złotych wkładu własnego. Sprawdź dostępność dotacji do systemu hybrydowego (kocioł jako backup szczytowy + pompa ciepła) – można dostać do 30 000 zł dofinansowania. Samodzielne kotły gazowe i węglowe wypadły z programu Czyste Powietrze od marca 2025 roku.

2. Masz kocioł starszy niż 10 lat lub regularnie się psujący. Nie czekaj na awarię po 2028 roku. Kolejki do instalatorów pomp ciepła i systemów hybrydowych już teraz się wydłużają – po starcie ETS2 czas oczekiwania i ceny robocizny wzrosną. Kocioł gazowy lub węglowy kupiony po 2028 roku to prawdopodobnie ostatni legalnie instalowany na paliwie kopalnym – i będziesz go eksploatować w warunkach rosnących opłat emisyjnych przez całą żywotność.

3. Mieszkasz w bloku podłączonym do sieci ciepłowniczej. Sprawdź, z jakiego paliwa korzysta Twoja ciepłownia. W Warszawie i większości dużych miast to wciąż węgiel lub gaz – wzrost rachunków jest pewny. W zakresie tego, na co masz realny wpływ: uszczelnij okna, zainstaluj zawory termostatyczne na grzejnikach, rozważ folie refleksyjne za grzejnikami. 10-15 proc. niższe zużycie ciepła przy rosnących stawkach to konkretna różnica w rocznym rachunku.

4. Twoja wspólnota ma własną kotłownię. Sprawdź stan techniczny kotłowni i stan funduszu remontowego. Jeśli wspólnota nie ma rezerw – zacznij ten temat na najbliższym zebraniu. Decyzja podjęta w 2026-2027 roku daje dostęp do dotacji z programu „Ciepłe Mieszkanie” (do 375 000 zł dla wspólnoty) i możliwość rozłożenia kosztów w czasie. Decyzja podjęta po 2028 roku – pod presją rosnących rachunków – będzie droższa i wyczerpie dostępne pule dotacyjne.

5. Planujesz korzystać z Społecznego Funduszu Klimatycznego. SFK startuje w 2026 roku – przed ETS2. To 2 lata, kiedy można ubiegać się o wsparcie bez jednoczesnego płacenia wyższych rachunków emisyjnych. Nowe programy dotacyjne mogą pojawić się w 2026-2027 roku. Aktualne warunki i listę kwalifikujących się technologii śledź na czystepowietrze.gov.pl – zasady zmieniają się co kilka miesięcy, a obowiązuje wersja aktualna na dzień złożenia wniosku.

6. Masz 2 samochody na benzynę lub diesel. Od 2028 roku kalkulacja kosztów eksploatacji musi uwzględniać ETS2. Przy rocznym przebiegu 20 000 km na dieslu różnica w kosztach paliwa po 2028 roku to ok. 700 zł rocznie – i będzie rosła razem z ceną uprawnień. Planując wymianę auta w najbliższych 2-3 latach, porównaj całkowity koszt posiadania pojazdu spalinowego i hybrydy plug-in lub elektryka.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl