Minister zdrowia: „To nie był błąd systemu. Decyzja nie została skonsultowana”

Głos w sprawie czwartkowego zamieszanie w sprawie szczepień zabrał minister zdrowia, Adam Niedzielski. Jego zdaniem doszło do błędu, który nie był błędem systemu, a błędem polegającym na tym, że została podjęta decyzja, która nie została skonsultowana ani zakomunikowana. 

Fot. KPRM

W nocy z środy na czwartek uruchomione zostały zapisy dla osób pomiędzy 40 a 59 rokiem życia, które zgłosiły gotowość do szczepień w styczniu. Jednak, jak się okazało, osoby te otrzymały terminy na kwiecień, a nie na maj, jak zakładał rząd. Minister Dworczyk tłumaczył później podczas konferencji prasowej, że nastąpiła usterka systemu i w ostateczności zapisy zostały wstrzymane. Dopiero w nocy z czwartku na piątek ponownie je uruchomiono.

Na ten temat wypowiedział się także minister zdrowia. W rozmowie z Radiem Zet oznajmij, że doszło do błędu, ale jego zdaniem to nie był nawet błąd systemu, a bardziej błąd polegający na tym, że decyzja, która została podjęta nie została skonsultowana ani zakomunikowana.

„Pan minister Dworczyk też bardzo wyraźnie wziął na siebie odpowiedzialność za to, co się zdarzyło. Tutaj nie było żadnej próby malowania trawy na zielono.”

-powiedział. Wyjaśnił także, że sam o decyzji nie wiedział, ponieważ w środę przebywał na Śląsku, gdzie zajmował się infrastrukturą szpitalną i relokacją pacjentów.

„Podzieliliśmy się na ten najtrudniejszy czas z panem ministrem Dworczykiem obowiązkami. Rzeczywiście, tak jak rozmawiamy codziennie, prawie codziennie wieczorem też są organizowane sztaby szczepieniowe, to w tę środę akurat wieczorem nie mieliśmy okazji porozmawiać.”

-dodał.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c