Myśleli, że wpadł do nich jastrząb. Okazało się, że był to inny ptak
W piątek ok. godz. 13.00 straż miejska otrzymała zgłoszenie dotyczące jastrzębia, który dostał się do jednego z budynków przy ul. Grochowskiej. Na miejsce został wysłany Ekopatrol.

Okazało się, że ptak drapieżny, który wleciał do środka, to nie jastrząb, lecz krogulec. Dostał się do budynku, gdy leciał – prawdopodobnie – za swoją ofiarą.
Ptak wyglądał na zdezorientowanego i wystraszonego. Odłowiliśmy go przy pomocy specjalistycznego sprzętu. Był w dobrej kondycji, nie miał widocznych obrażeń, jednak na wszelki wypadek przewieźliśmy krogulca do „Ptasiego Azylu”, aby tam przebadali go specjaliści – relacjonuje przebieg interwencji st. insp. Robert Bielski z Ekopatrolu Straży Miejskiej m.st. Warszawy.
W „Ptasim Azylu” krogulec został poddany obserwacji. Okazało się, że jest zdrowy. Następnego dnia został wypuszczony do środowiska naturalnego.

Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.