Na jednym z warszawskich podwórek zamieszkała… kaczka Filip
Na Starych Bielanach, w jednym z urokliwych ogródków przy ulicy Szepietowskiej, pojawił się nieoczekiwany gość – Filip, biało-czarny kaczor o czerwonawym zabarwieniu piór na głowie. Mieszkanka domu, w którym Filip zdecydował się zamieszkać, zauważyła go tydzień temu. Ptak, wykazując szczególną sympatię do tego miejsca, uczynił z ogrodu swoje nowe królestwo, odwiedzając sąsiadów tylko sporadycznie.
Zaskoczona, ale zarazem zauroczona, gospodyni nadała kaczce imię Filip i zaczęła troszczyć się o swojego nowego towarzysza. Między nimi wywiązała się niezwykła zażyłość, a Filip mógł liczyć na zdrowe poczęstunki przystosowane do jego ptasich potrzeb.
Jednak z nadejściem mrozów, zaniepokojona mieszkanka obawiała się o dobrostan Filipa. W obawie o jego zdrowie i kondycję, postanowiła wezwać strażników miejskich z Ekopatrolu. Po przybyciu, funkcjonariusze z łatwością odnaleźli Filipa, dzięki precyzyjnym wskazówkom gospodyni. Jego wyjątkowe ubarwienie nasunęło przypuszczenia, że może być to francuska kaczka piżmówka.
Filip został bezpiecznie odłowiony i przetransportowany do Ptasiego Azylu w warszawskim ZOO. Tam, w przytulnym cieple, będzie mógł bezpiecznie przeczekać zimowe chłody, czekając na wiosnę.
To niezwykłe zdarzenie pokazuje, jak nieoczekiwane może być spotkanie z naturą, nawet w sercu miasta. Filip, chociaż tylko przez krótki czas, stał się częścią tej małej wspólnoty, tworząc niezapomniane wspomnienia dla swojej tymczasowej opiekunki i sąsiadów.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
