Najpierw chciał, żeby dla niego tańczyła, potem zapytał czy pójdzie z nim uprawiać seks. Zaczepił ją na ulicy

Duży i postawny mężczyzna zaczepił kobietę na ulicy. Po kilku zdaniach nagle chce, by dla niego zatańczyła. Chwilę później oznajmia, że chce z nią uprawiać seks. Przerażona kobieta opisuje historię na portalu społecznościowym.

Fot. Shutterstock

Wracam z pracy do domu. Wychodzę z przejścia na Jana Pawła II. Orientuję się, że idzie za mną wielki facet: 2 metry wzrostu, ze 120 kg wagi na oko, lat koło 30, dosyć zaniedbany.

Zaczyna zagadywać, gadka szmatka. Informuję go spokojnie, że nie jestem zainteresowana znajomością. Dalej próbuje nawiązać kontakt, pyta mnie czy tańczę. Stajemy w ten na szczęście słoneczny dzień, na szczęście o 18 w centrum miasta, na światłach. Obok nas stoi rowerzysta, bez słuchawek, przygląda się. Mój nieproszony towarzysz zaczyna pytać czy dla niego zatańczę. Stanowczo i spokojnie mówię: że jego towarzystwo powoduje, że czuję się niekomfortowo i proszę, żeby dał mi spokój. Facet niezrażony, rowerzysta przysłuchuje się obojętnie. Po chwili obserwator rowerzysta bez słowa odjeżdża. Napastnik pyta czy pójdę uprawiać z nim seks. Również spokojnie informuję, że ma natychmiast odejść i sama idę szybko i spokojnie w stronę najbliższego sklepu. Na szczęście koleś w pewnym momencie przestaje za mną iść. Nie jestem spokojna. Jestem wkurzona. Co jakby było ciemno?

Nie będę poruszała tego czy można pytać przypadkowe kobiety czy pójdą uprawiać z nami seks. Bardziej zastanawia mnie dlaczego ten cholerny rowerzysta nie odezwał się słowem. Słyszał całą rozmowę, włącznie z kwestią: SPRAWIA PAN, ŻE CZUJĘ SIĘ NIEKOMFORTOWO, PROSZĘ ODEJŚĆ, NIE CHCĘ Z PANEM ROZMAWIAĆ. Bał się? Mógł równie dobrze udać mojego kumpla i powiedzieć: Dagmara, ale dawno Cię nie widziałem! Co jakby rowerzysta był kobietą? No myślę, że łatwiej się bronić we dwie kobiety niż samej. Reagujcie. Podejmijcie działanie w takiej sytuacji. Naprawdę nie trzeba dużo, nie trzeba się od razu bić czy buk wie co.

Proszę, udostępnijcie ten post, bo ta obojętność może kiedyś złamać komuś życie.

PS. Zadzwoniłam na policję, niech chociaż go spiszą, niech mają jego dane, że zaczepiał kobietę, niech mają jego rysopis w zgłoszeniu. Niech ma sygnał, że nie jest bezkarny i takie molestowanie też niesie za sobą konsekwencje.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.