Napadał na kobiety na Woli, obezwładniał i molestował
Czujność i spostrzegawczość policjantów z wydziału patrolowo-interwencyjnego z Woli doprowadziły do zatrzymania sprawcy napadu na młode kobiety. Z ustaleń wynika, że mężczyzna napadał na kobiety, doprowadzał je do stanu bezbronności, a następnie dopuszczał się innej czynności seksualnej. Po usłyszeniu zarzutów decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Teraz grozi mu nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z Woli pracowali nad zdarzeniami dotyczącymi innej czynności seksualnej, do których doszło w lipcu br. Do jednego z nich miało dojść przy ulicy Ks. Janusza. Tam sprawca po północy napadł na pokrzywdzoną, przewrócił ją na ziemię i doprowadził do stanu bezbronności oraz dopuścił się innej czynności seksualnej. Śledczy zabezpieczyli monitoring i przesłuchali świadków.
Kilka dni temu, po północy doszło do podobnego zdarzenia na terenie innej dzielnicy. Czujni mundurowi z wydziału patrolowo-interwencyjnego z wolskiej komendy w trakcie służby, około 3 nad ranem spostrzegli idącego chodnikiem mężczyznę, którego wizerunek odpowiadał nagraniu z monitoringu. Policjanci natychmiast podjęli interwencję.
Wiesław M. został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Śledczy z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu zebrali materiał dowodowy, który wraz z podejrzanym trafił do prokuratury. Tam mężczyzna usłyszał dwa zarzuty dotyczące rozboju i poddania się innej czynność seksualnej. Decyzją sądu 50-latek trafił do aresztu na trzy miesiące. Może mu grozić kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Sprawa ma charakter rozwojowy.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.