Natychmiastowe zamknięcie schroniska. W środku 180 psów. MSWiA interweniuje po kontroli
Los blisko 200 zwierząt w powiecie garwolińskim stał się tematem pilnej interwencji służb państwowych. W piątek, 24 stycznia, zapadła drastyczna decyzja w sprawie placówki w Sobolewie. Właściciel otrzymał bezwzględny zakaz prowadzenia działalności, a obiekt ma zostać natychmiast zamknięty. To efekt ignorowania wcześniejszych ostrzeżeń i kontroli zarządzonych przez ministerstwo.

fot. Warszawa w Pigułce
Koniec działalności „Happy Dog”
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie nie miał wyboru. Jak poinformowało MSWiA, właścicielowi schroniska w Sobolewie doręczono dziś decyzję administracyjną o natychmiastowym zamknięciu obiektu. Co więcej, nałożono na niego zakaz prowadzenia jakichkolwiek schronisk dla zwierząt w przyszłości.
Decyzja ta nie jest przypadkowa. Jest bezpośrednim wynikiem niestosowania się właściciela do wcześniejszych nakazów usunięcia uchybień. Mimo wezwań inspektorów, warunki w azylu nie uległy poprawie, co zmusiło służby do podjęcia ostatecznych kroków. Na terenie obiektu przebywa obecnie około 180 psów oraz kilka kotów.
Kontrole w całej Polsce przez mrozy
Sprawa z Sobolewa to wierzchołek góry lodowej. W związku z utrzymującymi się silnymi mrozami, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) wydało polecenie wojewodom, by skontrolowali warunki bytowe zwierząt w całym kraju.
Inspektorzy weterynarii ruszyli w teren i przeprowadzili już ponad 200 niezapowiedzianych wizyt w różnych placówkach. Ich celem było sprawdzenie, czy zwierzęta mają zapewnioną odpowiednią ochronę przed zimnem. To właśnie podczas jednej z takich kontroli stwierdzono poważne nieprawidłowości w schronisku „Happy Dog” w powiecie garwolińskim.
Co dalej ze zwierzętami?
Decyzja o natychmiastowym zamknięciu rodzi pytanie o los podopiecznych azylu. Sytuacja jest krytyczna, ponieważ w obiekcie znajduje się duża liczba zwierząt – mowa o blisko 200 czworonogach. Procedury w takich przypadkach zazwyczaj przewidują przejęcie opieki nad zwierzętami przez samorząd lub ich relokację do innych, bezpiecznych placówek, które spełniają normy weterynaryjne. Priorytetem jest teraz zapewnienie im bezpieczeństwa w czasie trwających mrozów.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.