Nawet 4000 zł dopłaty dla właścicieli domów. W 2026 roku rusza duży program wsparcia
Właściciele domów jednorodzinnych znów mogą liczyć na konkretne wsparcie finansowe, które ma pomóc zarówno w obniżeniu rachunków, jak i w lepszym radzeniu sobie z coraz częstszymi suszami oraz gwałtownymi opadami. W 2026 roku wracają popularne dopłaty do inwestycji na prywatnych posesjach, a skala programu jest większa niż kiedykolwiek wcześniej. Do rozdysponowania będą setki milionów złotych, a pojedyncze gospodarstwa domowe mogą otrzymać nawet kilka tysięcy złotych na realizację ekologicznych rozwiązań związanych z wodą.

Fot. Warszawa w Pigułce
Rok 2026 przynosi bardzo dobre informacje dla właścicieli domów jednorodzinnych. Po przerwie wracają dotacje na gromadzenie deszczówki, a skala wsparcia będzie większa niż w poprzednich edycjach. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchamia środki z nowej perspektywy unijnej, a budżet programu liczony jest w setkach milionów złotych. Dla wielu gospodarstw domowych to realna szansa na sfinansowanie niemal całej inwestycji.
Powrót programu „Moja Woda” z rekordowym budżetem
W 2026 roku ponownie ruszy program „Moja Woda”, znany z poprzednich edycji. Tym razem jego skala jest wyraźnie większa. Na mikroretencję przy domach jednorodzinnych przeznaczono 173 mln zł z Funduszy Europejskich. To jeden z największych budżetów, jakie dotychczas trafiły na wsparcie gromadzenia i wykorzystywania wód opadowych.
Celem programu jest zatrzymywanie deszczówki tam, gdzie spada, zamiast jej szybkiego odprowadzania do kanalizacji. Ma to znaczenie nie tylko dla domowych budżetów, ale także dla bezpieczeństwa wodnego i adaptacji do zmian klimatu.
Skąd pochodzą środki na dotacje
Finansowanie zapewnia program Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS) na lata 2021–2027. Środki są uruchamiane przez NFOŚiGW i przekazywane do wojewódzkich funduszy ochrony środowiska. To one będą prowadzić bezpośrednie nabory dla właścicieli domów.
Państwo traktuje mikroretencję jako element długofalowej strategii. Zbieranie deszczówki ma ograniczać skutki suszy, zmniejszać ryzyko lokalnych podtopień i odciążać systemy kanalizacyjne, zwłaszcza podczas intensywnych opadów.
Kiedy ruszą nabory dla osób fizycznych
Formalnie proces wystartował już pod koniec 2025 roku, jednak obecny etap dotyczy wyłącznie wojewódzkich funduszy. Nabory dla osób fizycznych ruszą dopiero w 2026 roku i będą prowadzone regionalnie.
Oznacza to, że konkretne terminy mogą się różnić w zależności od województwa. Warto na bieżąco śledzić komunikaty właściwego WFOŚiGW, bo w poprzednich edycjach programu zainteresowanie było bardzo duże, a środki wyczerpywały się szybko.
Kto będzie mógł skorzystać z programu „Moja Woda 2026”
Beneficjentami programu będą osoby fizyczne będące właścicielami domów jednorodzinnych. Dotacje mają wspierać inwestycje realizowane na prywatnych posesjach, które zwiększają retencję wody i ograniczają jej odpływ do kanalizacji lub cieków wodnych.
Program jest skierowany do osób, które chcą:
- gromadzić deszczówkę,
- wykorzystywać ją w gospodarstwie domowym lub ogrodzie,
- poprawić bilans wodny swojej nieruchomości.
Na co będzie można dostać dofinansowanie
Zakres wsparcia obejmuje zakup i montaż instalacji do zbierania, magazynowania i retencjonowania wód opadowych. Dofinansowanie będzie można uzyskać m.in. na:
- zbiorniki na deszczówkę o pojemności co najmniej 2 m³,
- systemy rozsączania i retencjonowania wody w gruncie,
- instalacje umożliwiające wykorzystanie zebranej deszczówki w domu lub ogrodzie.
W wielu przypadkach dotacja może sięgnąć nawet 100 proc. kosztów kwalifikowanych, co czyni program wyjątkowo atrakcyjnym finansowo.
Dlaczego mikroretencja ma dziś znaczenie
Nowa edycja programu to nie tylko pomoc dla pojedynczych gospodarstw. To element szerszej polityki klimatycznej. Zatrzymywanie wody opadowej przy domach jednorodzinnych:
- ogranicza skutki długotrwałych susz,
- zmniejsza ryzyko podtopień po gwałtownych opadach,
- odciąża kanalizację deszczową,
- poprawia lokalny mikroklimat.
Dla właścicieli domów oznacza to także realne oszczędności, mniejsze zużycie wody z sieci i większą niezależność w okresach suszy.
Lokalne programy już ruszają
Oprócz ogólnopolskiego programu „Moja Woda”, w wielu miastach i gminach funkcjonują lokalne dotacje. Przykładem są Gliwice, gdzie już w styczniu rusza kolejna edycja programu „Mój Deszcz”.
W tym przypadku dofinansowanie może wynieść do 85 proc. kosztów inwestycji, ale nie więcej niż 4000 zł na jednego beneficjenta. Wsparcie obejmuje m.in. zbiorniki na deszczówkę, ogrody deszczowe, studnie chłonne czy nawierzchnie przepuszczalne.
Co warto zrobić już teraz
Choć większość naborów ruszy dopiero w 2026 roku, warto przygotować się wcześniej. Dobrym krokiem jest sprawdzenie, jakie rozwiązania retencyjne można zastosować na swojej posesji oraz śledzenie informacji publikowanych przez wojewódzkie i lokalne fundusze ochrony środowiska.
W poprzednich latach decydowała szybkość złożenia wniosku. Wiele wskazuje na to, że podobnie będzie także tym razem.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.