Nie wpuścili go do urzędu, bo nie miał maseczki. Nie musiał jej mieć
Pan Artur miał odebrać skierowanie z Urzędu Pracy. Mimo tłumaczeń, że nie musi mieć maseczki, ponieważ jest zwolniony z jej noszenia, nie wpuszczono go do urzędu.

– Przed Urzędem Pracy miałem bardzo nieprzyjemną rozmowę najpierw z pracownikiem ochrony, a później z pracownikiem Urzędu Pracy – mówi nam Pan Artur – Pracownik ochrony odmówił mi wejścia, mówiąc, że bez maski mnie nie wpuści – dodaje.
Pan Artur jest jednak zgodnie z ustawą zwolniony z jej noszenia. Nie pomogły jednak tłumaczenia więc Pan Artur napisał skargę. Dostał odpowiedź w której urząd przyznał mu rację. Z pracownikami urzędu oraz z pracownikami ochrony zostały przeprowadzone rozmowy, w których przypomniano o zapisach w rozporządzeniu dotyczących zakrywania ust i nosa.
Pan Artur został też przeproszony za zaistniałą sytuację, którą urzędnicy tłumaczyli rygoryzmem podyktowanym troską o zdrowie pracowników.
„Niestety spotykają mnie bardzo nieprzyjemne sytuację w czasie podróżowania bez maseczki czy w przychodni… jak również ostatnio w Urzędzie Pracy” – pisze Pan Artur dodając, że przyjmuje przeprosiny.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.