Nie zarejestrowałeś? Był obowiązek. Straż miejska chodzi po domach i mieszkaniach z tabletem. Musisz ich wpuścić
W sezonie grzewczym 2024/2025 stołeczna Straż Miejska przeprowadziła prawie 5 tysięcy kontroli związanych z urządzeniami grzewczymi. Mandaty, wezwania do sądu, a w razie pożaru – odmowa wypłaty odszkodowania. Stawka jest wysoka, a wielu właścicieli – także mieszkań w blokach – nawet nie wie, że ma obowiązek zgłoszenia kominka do rejestru.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie za pomocą Gemini).
Blisko 5 tysięcy kontroli tylko w Warszawie
Skala działań jest duża i rośnie. W sezonie grzewczym 2024/2025 Straż Miejska m.st. Warszawy przeprowadziła 4 747 kontroli dotyczących zgodności urządzeń grzewczych z przepisami – poinformował Sławomir Smyk, rzecznik prasowy stołecznej Straży Miejskiej. Wystawiono 178 mandatów, w 95 przypadkach zastosowano środki oddziaływania wychowawczego, a 4 sprawy trafiły do sądu.
To jedna z największych skal działań w Polsce, ale nie wyjątek. W Poznaniu po wprowadzeniu nowych uprawnień dla straży miejskiej w 2024 roku funkcjonariusze przeprowadzili 450 kontroli w ciągu jednego miesiąca – podała Interia. W całym kraju straże miejskie i gminne otrzymują listy adresów, pod którymi budynki nie figurują w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB) lub mają nieaktualne wpisy – i systematycznie je obchodzą.
Kontrolerzy przyjeżdżają wyposażeni w tablety ze stałym dostępem do systemu. Jeśli w deklaracji CEEB widnieje pompa ciepła lub ogrzewanie gazowe, a w kotłowni stoi działający piec węglowy – właściciel naraża się na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych oświadczeń. Kontrole mogą odbywać się bez uprzedzenia, w godzinach 6:00-22:00. Odmowa wpuszczenia kontrolerów nie jest wykroczeniem – to przestępstwo z art. 225 Kodeksu karnego zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Nie tylko domy – kominki w blokach też trzeba zgłaszać
Powszechne przekonanie, że CEEB dotyczy wyłącznie właścicieli domów jednorodzinnych, jest błędne. Obowiązek rejestracji źródeł ciepła obejmuje każdy lokal – w tym mieszkania w budynkach wielorodzinnych. Właściciel kominka w bloku, który go nie zgłosił, łamie przepisy tak samo jak właściciel domu z niezarejestrowanym piecem.
Problem jest realny, bo kominki w mieszkaniach stały się w ostatnich latach popularne. Część właścicieli montowała je jako element wyposażenia, nie wiedząc, że powstaje obowiązek rejestracyjny. Straże miejskie coraz częściej kontrolują budynki wielorodzinne – i wystawiają mandaty mieszkańcom bloków, którzy byli przekonani, że przepisy ich nie dotyczą.
Zgodnie z przepisami, każde nowe urządzenie grzewcze lub zmiana źródła ciepła wymaga zgłoszenia do CEEB w ciągu 14 dni od uruchomienia. Dotyczy to pieców, kominków, pomp ciepła, kotłów gazowych – wszystkiego, co służy ogrzewaniu lokalu i nie przekracza 1 MW mocy nominalnej. Deklarację można złożyć online na stronie ceeb.gov.pl, osobiście w urzędzie gminy lub listownie. Procedura jest bezpłatna.
Mandat to nie najgorsze, co możesz dostać. Gorzej, gdy spłonie dom. Nie dostaniesz ani złotówki
Kary finansowe za brak wpisu lub nieprawidłową deklarację są dwupoziomowe. Straż miejska może wystawić mandat do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do postępowania administracyjnego prowadzonego przez Inspekcję Ochrony Środowiska, grzywna może sięgnąć 5 000 zł. Do tego dochodzi możliwość nałożenia kolejnych mandatów – ukaranie nie zwalnia z obowiązku usunięcia uchybienia.
Poważniejsza konsekwencja niż mandat dotyczy ubezpieczenia. Od września 2023 roku jedyną prawnie ważną formą potwierdzenia przeglądu kominiarskiego jest elektroniczny e-protokół wprowadzony do systemu CEEB przez uprawnionego kominiarza. Papierowe potwierdzenia nie mają mocy prawnej. Jeśli e-protokołu nie ma w systemie – w świetle prawa przegląd nie istnieje, nawet jeśli fizycznie się odbył.
To ma bezpośrednie przełożenie na odszkodowanie. Jak wskazuje infor.pl powołując się na radców prawnych, „jeżeli w toku postępowania likwidującego szkodę wywołaną pożarem ubezpieczyciel będzie chciał zweryfikować stan techniczny instalacji kominowych, a właściciel nie będzie w stanie przedstawić aktualnego protokołu zgłoszonego do CEEB – odmowa wypłaty odszkodowania jest niemal pewna”. Co więcej, brak aktualnego wpisu może tworzyć domniemanie niesprawności instalacji – to właściciel musi wtedy przed sądem dowodzić, że zaniedbanie nie przyczyniło się do powstania szkody.
Firmy ubezpieczeniowe weryfikują dane z CEEB podczas likwidacji szkód. Brak aktualnego przeglądu może oznaczać utratę odszkodowania sięgającego setek tysięcy złotych – nawet jeśli polisa była regularnie opłacana przez wiele lat. Ogólne warunki ubezpieczenia większości towarzystw zawierają zapisy uzależniające wypłatę od przestrzegania przepisów Prawa budowlanego w zakresie przeglądów instalacji.
Co i kiedy trzeba zrobić
Zgodnie z art. 62 ust. 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2025 r. poz. 418) każdy właściciel lub zarządca budynku ma obowiązek przeprowadzania corocznej kontroli przewodów kominowych – dymowych, spalinowych i wentylacyjnych. Nie ma znaczenia, czy kominek jest używany codziennie czy kilka razy w roku – wymóg dotyczy każdego podłączonego do komina urządzenia.
Przegląd może wykonać wyłącznie uprawniony mistrz kominiarski lub osoba z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi – samodzielne czyszczenie komina przez właściciela nie spełnia wymogu. Częstotliwość czyszczenia przewodów zależy od paliwa: przy drewnie i węglu – 4 razy w roku, przy gazie i oleju opałowym – 2 razy w roku, przewody wentylacyjne – co najmniej raz w roku. Po każdej kontroli kominiarz wprowadza e-protokół do CEEB – właściciel może sprawdzić jego obecność, logując się na ceeb.gov.pl.
Jeśli urządzenie grzewcze nie zostało jeszcze zgłoszone do rejestru, warto zrobić to jak najszybciej – przed ewentualną kontrolą. Złożenie deklaracji z własnej inicjatywy, zanim wszczęte zostanie postępowanie egzekucyjne, daje szansę na uniknięcie kary. Właściciele mieszkań w blokach z kominkami lub innymi indywidualnymi źródłami ciepła powinni najpierw sprawdzić w administracji budynku, czy wpis do CEEB nie został już dokonany przez zarządcę – i uzupełnić go samodzielnie, jeśli tak się nie stało.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.