Nie żyje myśliwy, który spadł z ambony. Miał ponad 4 promile. „Połamane żebra, złamany kręgosłup, pęknięta śledziona”

49-letni myśliwy z Warszawy pojechał na polowanie do wsi Wołowiec pod Gorlicami w woj. małopolskim. Spadł z ambony. Nie żyje.

Fot. Pixabay

Do zdarzenia doszło w Ośrodku Hodowli Zwierząt. Ponieważ myśliwy był pod wpływem alkoholu nie uczestniczył w polowaniu, ale obserwował z ambony jego przebieg.

W pewnym momencie spadł z wysokości około 4 metrów. Jego koledzy zanieśli go do samochodu i postanowili, że sami zawiozą go do szpitala.

Okazało się, że mężczyzna ma we krwi 4,2 promila alkoholu, a obrażenia są tak poważne, że wymagają natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Jak mówi Tadeusz Cebo, Prokurator Rejonowy w Gorlicach w rozmowie z Fakt24, poszkodowany „miał liczne obrażenia wewnętrzne, m.in. połamane żebra, złamany kręgosłup, pękniętą śledzionę”. Niestety zmarł.

Prokuratura prowadzi w tej sprawie dochodzenie, ale najprawdopodobniej doszło do nieszczęśliwego wypadku.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c