Nie żyje najsłynniejszy bóbr stolicy. Miał pogruchotane żebra. Potrącił go rowerzysta?
Najstarszy bóbr i ozdoba Dolinki Służewieckiego nie żyje. Samica była ulubienica mieszkańców od 2018 roku, kiedy zasiedliła ten teren. Jak pisze stowarzyszenie Nasz Bóbr, najprawdopodobniej ktoś zabił zwierzę.
Samica została znaleziona nad brzegiem stawu. Miała pogruchotane żebra i głęboką ranę. W rozmowie z „Wyborczą” Roman Godłowski, szef stowarzyszenia mówi, ze niestety mogło to być działanie celowe.
Możliwy jest też nieszczęśliwy wypadek. Specjalista wyklucza potrącenie przez samochód, bo do jezdni było daleko. Mogła zostać jednak potrącona przez rowerzystę.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.