Nie żyje półroczna dziewczynka. Urzędnicy usłyszeli zarzuty
20 sierpnia ubiegłego roku w Parku Praskim doszło do tragedii. Konar drzewa spadł na matkę i jej półroczne dziecko. Dziewczynka nie przeżyła, matka walczyła o życie w szpitalu.
Po tych wydarzeniach Zarząd Zieleni zlecił ekspertyzy. Wynikało z nich, że drzewo było zaatakowane najprawdopodobniej przez żółciaka siarkowego. To grzyb, który miał być trudny do wykrycia.
Prokuratura twierdzi, że dramatu można było uniknąć, a wszystko przez zaniedbania ze strony urzędników, którzy mieli nie dopełnić obowiązków nadzoru i pielęgnacji.
„Super Express” dowiedział się od prokuratury, że zarzuty usłyszeli główny specjalista oraz starszy specjalista do spraw ogrodnictwa i były dyrektor Zarządu Zieleni.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
