Niecodzienny pracownik Mordoru krąży po Mokotowie w godzinach wieczornych
Nasz Czytelnik, Adam, przesyła nam zdjęcie nowego „pracownika” warszawskiego „Mordoru”. Czego szuka i dlaczego akurat w środku miasta? W godzinach wieczornych po okolicy przechadza się lis.
Były już dziki, a nawet łosie, ale o lisach często się nie mówi. Tymczasem Lasy Państwowe już w 2011 roku mieli problem z tymi zwierzętami. Strażnicy miejscy natrafili wtedy na mieszkankę Mokotowa, która karmiła 10 lisów.
Kiedy zobaczymy lisa, najlepiej zadzwonić na Straż Miejską. Dzięki szczepionkom, zwierzęta te coraz rzadziej zapadają na wściekliznę, co nie znaczy, że nie chorują na nie w ogóle.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
