Niemal 250 tysięcy Polaków dostanie wezwanie z wojska. W Warszawie trafią do jednego z kilku centrów rekrutacji

Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało projekt rozporządzenia, według którego przyszłoroczna kwalifikacja wojskowa obejmie około 245 tysięcy osób – jedną z największych grup w ostatnich latach. Całym systemem kieruje Centralne Wojskowe Centrum Rekrutacji z siedzibą w Warszawie, a stolica ma podzielone na kilka centrów terytorium, więc to, dokąd trafi konkretna osoba, zależy od adresu zameldowania. Dokument wciąż jest na etapie uzgodnień międzyresortowych i zanim zostanie podpisany, może się jeszcze zmienić.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Żołnierze idący na ćwiczenia. | Fot. Shutterstock
Zdjęcie poglądowe. Fot. Shutterstock

Kwalifikacja obejmie nie tylko 19-latków

Kwalifikacja ma ruszyć na początku lutego 2027 roku i – zgodnie ze szczegółowym opisem projektu – potrwać do końca maja. Jej ogłoszenie planowane jest na 15 stycznia 2027 roku. Wezwania do najliczniejszej grupy, czyli mężczyzn urodzonych w 2008 roku, zaczną trafiać do skrzynek w kolejnych tygodniach.

Najliczniejszą grupę – zgodnie z projektem – mają stanowić mężczyźni urodzeni w 2008 roku, czyli rocznik osiągający w przyszłym roku pełnoletność. Obok nich do komisji wezwani zostaną mężczyźni z roczników 2003-2007, którzy z różnych powodów nigdy nie otrzymali kategorii zdolności do służby wojskowej, a także osoby, które w 2025 i 2026 roku zostały uznane przez komisje lekarskie za czasowo niezdolne – dla nich to badanie kontrolne.

Wezwania obejmą też kobiety urodzone w latach 2000-2008, ale nie wszystkie – tylko te, które w 2027 roku kończą lub kończyły naukę na kierunkach uznanych za przydatne dla wojska: medycznych, psychologicznych oraz części technicznych, na przykład informatyce czy teleinformatyce. Osobną kategorię stanowią osoby do 60. roku życia, których stosunek do służby wojskowej pozostaje formalnie nieuregulowany – w praktyce ci, którzy z różnych przyczyn nigdy nie stanęli przed komisją. Projekt dopuszcza również zgłoszenie się do kwalifikacji dobrowolnie, jeśli ktoś nie ma jeszcze przypisanej kategorii i nie skończył 60 lat.

To nie jest powołanie do wojska

Podstawą prawną całej procedury jest ustawa z 11 marca 2022 roku o obronie Ojczyzny (Dz.U. z 2022 r. poz. 655 z późniejszymi zmianami), a konkretnie jej dział VI, poświęcony rejestracji, kwalifikacji i ewidencji wojskowej. To właśnie ta ustawa zawiesiła w Polsce obowiązkową zasadniczą służbę wojskową – formalnie zniesioną już w 2008 roku – ale nie zlikwidowała samego obowiązku obrony ani możliwości jej przywrócenia w sytuacji kryzysowej.

Kwalifikacja wojskowa to procedura administracyjna, a nie wcielenie do koszar. Jej celem jest wpisanie osoby do ewidencji wojskowej i określenie, w jakim stanie zdrowia fizycznego i psychicznego się znajduje. Komisja lekarska przyznaje jedną z czterech kategorii: A oznacza pełną zdolność do służby, B – czasową niezdolność, D – niezdolność w czasie pokoju, a E – trwałą i całkowitą niezdolność. Po zakończeniu procedury osoba otrzymuje stopień szeregowego, a po 14 dniach zostaje automatycznie przeniesiona do tak zwanej pasywnej rezerwy – zbioru osób, które mają uregulowany status wojskowy, ale nie zadeklarowały chęci pełnienia służby. Nic więcej się w tym momencie nie dzieje – żadnych ćwiczeń, żadnego wyjazdu do jednostki.

Wezwanie trzeba dostarczyć co najmniej tydzień wcześniej

Imienne wezwania rozsyłają wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast, a samo przeprowadzenie kwalifikacji na danym terenie ogłasza wojewoda w formie obwieszczenia. Zgodnie z przepisami dokument powinien dotrzeć do adresata co najmniej siedem dni przed wyznaczonym terminem stawiennictwa. Na komisję trzeba zabrać dowód osobisty lub paszport, dokumentację medyczną obejmującą wyniki badań specjalistycznych wykonanych w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, aktualne zdjęcie o wymiarach 3 na 4 centymetry bez nakrycia głowy oraz dokumenty potwierdzające wykształcenie lub kwalifikacje zawodowe, ewentualnie zaświadczenie o kontynuowaniu nauki.

Jeśli z ważnego powodu ktoś nie może stawić się w wyznaczonym dniu, powinien jeszcze przed terminem zawiadomić o tym wójta, burmistrza lub prezydenta miasta i podać przyczynę – wtedy samorząd wyznacza nowy termin. Samo badanie w komisji obejmuje ankietę, krótką rozmowę z psychologiem oraz podstawowe badanie lekarskie: pomiar wzrostu, masy ciała i ciśnienia, ocenę wzroku, kręgosłupa i ogólnej kondycji.

Brak listu w skrzynce nie zwalnia z obowiązku

Co jeśli imienne wezwanie nigdy nie dotrze – zaginie na poczcie albo trafi pod zły adres? Przepisy są w tej sprawie jednoznaczne: brak pisemnego zawiadomienia nie zwalnia z obowiązku stawienia się przed komisją. To na osobie podlegającej kwalifikacji spoczywa obowiązek sprawdzenia obwieszczenia wojewody, które publikowane jest w urzędach, na tablicach ogłoszeń i w Biuletynie Informacji Publicznej. Niestawiennictwo bez uzasadnionej przyczyny może skutkować grzywną nałożoną w celu przymuszenia do wykonania obowiązku, a w skrajnych przypadkach – przymusowym doprowadzeniem przez policję w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

W Warszawie o właściwym centrum decyduje adres zameldowania

Stolica nie ma jednego wspólnego punktu dla wszystkich mieszkańców – teren miasta obsługuje kilka Wojskowych Centrów Rekrutacji, każde odpowiedzialne za inny zestaw dzielnic. Mieszkańcy Śródmieścia, Woli, Żoliborza, Bielan, Bemowa, Ursusa i części Mokotowa trafiają do centrum przy ulicy Mierosławskiego, pozostałe dzielnice obsługują sąsiednie jednostki, w tym te odpowiedzialne za powiaty graniczące ze stolicą. O tym, które centrum jest właściwe, decyduje wyłącznie adres zameldowania – nie miejsce pracy ani nauki.

Nad całym systemem czuwa Centralne Wojskowe Centrum Rekrutacji, które ma siedzibę przy ulicy Dymińskiej, a odrębne biuro wojewódzkie CWCR dla Mazowsza działa przy ulicy Winnickiej. W poprzednich latach na terenie samej Warszawy powoływano po kilka powiatowych komisji lekarskich przypisanych do konkretnych grup dzielnic – w 2027 roku ich liczba i lokalizacje zostaną ogłoszone dopiero w obwieszczeniu wojewody mazowieckiego, zwykle na kilka tygodni przed startem procedury.

Samo zaświadczenie z komisji nikogo do wojska nie wciela

Dla większości osób objętych przyszłoroczną kwalifikacją realną konsekwencją będzie jeden dzień poświęcony na dojazd i badanie, a nie żadna forma służby. Po stawiennictwie komisja wydaje zaświadczenie potwierdzające, że dana osoba się zgłosiła, ma uregulowany stosunek do służby wojskowej i otrzymała określoną kategorię zdolności – taki dokument można wykorzystać jako usprawiedliwienie nieobecności w pracy lub szkole w dniu wizyty. Przeniesienie do pasywnej rezerwy po dwóch tygodniach oznacza jedynie wpis w ewidencji, nie zobowiązanie do stawiennictwa na ćwiczeniach czy przydział do jednostki – to następuje wyłącznie w razie mobilizacji albo dobrowolnego zgłoszenia się do dalszej służby.

Największą praktyczną różnicą względem lat ubiegłych jest sama skala – blisko 245 tysięcy wezwanych to więcej niż w ostatnich rocznikach, a resort tłumaczy to koniecznością uzupełnienia i zaktualizowania stanów osobowych w ewidencji wojskowej. Dla osoby wezwanej oznacza to jednak przede wszystkim biurokratyczny obowiązek do odhaczenia w kalendarzu, a nie zapowiedź poboru w dawnym rozumieniu tego słowa.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl