Niewidzialni w lesie? Psy ratownicze rzucają wyzwanie mistrzom kamuflażu pod Nowym Dworem Mazowieckim
W lasach pod Nowym Dworem Mazowieckim szykuje się starcie, jakiego dawno nie widzieli fani survivalu i militariów. Ratownicy z Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej OSP Ratownictwo Wodne postanowili sprawdzić skuteczność swoich czworonożnych partnerów w starciu z profesjonalistami od maskowania. Scenariusz SAR vs SERE to ekstremalna gra w chowanego na 8 hektarach gęstego terenu, gdzie stawką jest udowodnienie, czy ludzka pomysłowość w ukrywaniu się może przechytrzyć psi nos.

Fot. Materiały prasowe
Wydarzenie jest adresowane do środowiska bushcraftowego, pasjonatów technik SERE (Survival, Evasion, Resistance, Escape) oraz każdego, kto czuje się na siłach, by stać się „duchem” w lesie. Zasada jest brutalnie prosta: uczestnicy mają 3 godziny na to, by pozostać niewykrytymi przez zespoły poszukiwawcze. Kogo nie znajdą – ten wygrywa i zyskuje miano mistrza kamuflażu.
Ghillie, hamaki i korony drzew. Wszystkie chwyty dozwolone
Organizatorzy dają uczestnikom pełną swobodę w wyborze techniki maskowania. To nie jest zwykłe szkolenie, a realny test umiejętności, w którym jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia i zasady bezpieczeństwa.
Dowolność systemów: Można korzystać z profesjonalnych strojów typu ghillie, ukrywać się w gęstwinach, pod gałęziami, a nawet zajmować pozycje wysoko na drzewach.
Statyczna pozycja: Po zajęciu miejsca w sektorze, „uciekinierzy” nie mogą się przemieszczać. To test cierpliwości i doskonałego zlania się z otoczeniem.
Presja czasu: Zespoły SAR mają dokładnie 180 minut na przeczesanie wyznaczonego kwadratu leśnego.
Sportowa rywalizacja: Wydarzenie ma charakter symulacji szkoleniowej, w której obie strony uczą się od siebie nawzajem.
Bezpieczeństwo i etyka: Pies to partner, nie wróg
Mimo rywalizacji, organizatorzy kładą ogromny nacisk na dobrostan zwierząt i kulturę współpracy. Istnieją „czerwone linie”, których uczestnikom nie wolno przekroczyć.
- Zero chemii: Obowiązuje kategoryczny zakaz używania jakichkolwiek środków zapachowych lub chemicznych, które miałyby odstraszyć lub zmylić psy.
- Brak agresji: Jakiekolwiek przejawy wrogiego zachowania wobec czworonogów lub ratowników skutkują natychmiastową dyskwalifikacją.
- Szacunek w terenie: Całość zmagań odbywa się w atmosferze wzajemnego poważania dla umiejętności obu stron.
Ognisko, naszywki i szansa na nową pasję
Po zakończeniu „polowania” emocje opadną przy wspólnym ogniu. Finał wydarzenia to czas na merytoryczne podsumowanie i integrację różnych środowisk, które rzadko mają okazję współpracować w tak bezpośredni sposób.
Dla wielu uczestników może to być początek nowej drogi, ponieważ jednostka SAR otwiera drzwi dla osób, które chciałyby sprawdzić się w realnych akcjach ratunkowych. Oprócz wymiany doświadczeń i naszywek, przewidziano wspólne ognisko na koszt organizatorów, gdzie przy bezalkoholowym poczęstunku będzie można dowiedzieć się, jak wygląda praca psa ratowniczego „od kuchni”.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.