Niezidentyfikowany obiekt mógł naruszyć polską przestrzeń powietrzną. Wojsko prowadzi poszukiwania
Wojsko sprawdza podejrzenie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt. W niedzielę, 18 października, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o nocnym zdarzeniu, które zarejestrowały systemy radiolokacyjne. Na południe od Lublina skierowano żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, policjantów i Żandarmerię Wojskową. Trwają poszukiwania ewentualnego miejsca upadku obiektu. Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej nie zostało dotąd potwierdzone.

Pierwszy komunikat Dowództwa Operacyjnego RSZ pojawił się w niedzielę przed godziną 6:00. Wojskowi przekazali, że prowadzą czynności sprawdzające w związku z sygnałem radarowym zarejestrowanym minionej nocy. Do służb dotarły również zgłoszenia od mieszkańców.
Działania skoncentrowano na południe od Lublina, gdzie rozpoczęto przeszukiwanie terenu. Rzecznik Dowództwa Operacyjnego RSZ ppłk Jacek Goryszewski poinformował, że służby działają w rejonie Zalewu Zemborzyckiego.
Wojsko i policja przeszukują teren pod Lublinem. Akcja rozpoczęła się w nocy
Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy (NZPR) wydzielony z Wojsk Obrony Terytorialnej. W działaniach uczestniczą także funkcjonariusze policji oraz Żandarmerii Wojskowej.
Jak poinformował na antenie TVN24 ppłk Jacek Goryszewski, zespół poszukiwawczy został uruchomiony po godzinie 3:00. Około 3:30 żołnierze byli już na miejscu i rozpoczęli sprawdzanie terenu.
Według przekazanych informacji służby koncentrują się na okolicach Zalewu Zemborzyckiego, położonego na południe od centrum Lublina.
Celem działań jest odnalezienie ewentualnego miejsca upadku niezidentyfikowanego obiektu. Służby analizują również informacje otrzymane od lokalnej ludności.
Rzecznik wojska przekazał, że według stanu na wczesny niedzielny poranek nie znaleziono jeszcze obiektu ani jego szczątków.
Co wykryły wojskowe radary? Dowództwo bierze pod uwagę także anomalie pogodowe
Podstawą rozpoczęcia czynności był sygnał z wojskowych systemów radiolokacyjnych. Dowództwo Operacyjne RSZ nie podało dotychczas szczegółów dotyczących rodzaju, wielkości ani pochodzenia potencjalnego obiektu.
Wojskowi analizują zapisy radarowe i porównują je ze zgłoszeniami otrzymanymi od mieszkańców. Chodzi o ustalenie, czy rzeczywiście doszło do przelotu niezidentyfikowanego obiektu, a jeśli tak, to gdzie mógł się przemieścić.
Dowództwo bierze pod uwagę również inną możliwość. Sygnał zarejestrowany przez radar mógł powstać wskutek zjawisk lub anomalii meteorologicznych.
Właśnie dlatego prowadzone są czynności w terenie. Żołnierze sprawdzają, czy informacje z systemów obserwacji znajdują potwierdzenie na ziemi.
„Na obecnym etapie nie potwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej” – podkreśliło Dowództwo Operacyjne RSZ w niedzielnym komunikacie.
Oznacza to, że nie ustalono jeszcze, czy nad Polską rzeczywiście pojawił się obcy obiekt. Nie przedstawiono także dowodów pozwalających określić go jako dron, pocisk lub inny konkretny rodzaj statku powietrznego.
Alert RCB na Lubelszczyźnie. Rosyjski atak na Ukrainę i działania polskiego lotnictwa
W niedzielę rano mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymali również ostrzeżenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Alert RCB dotyczył rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę. Poinformowano w nim, że sytuacja jest monitorowana, a w polskiej przestrzeni powietrznej działa polskie lotnictwo.
Ostrzeżenie zawierało także zalecenie oczekiwania na kolejne komunikaty.
Działania polskiego lotnictwa mają związek z sytuacją bezpieczeństwa za wschodnią granicą. Nie oznacza to jednak, że poszukiwany pod Lublinem obiekt pochodzi z Rosji lub został wystrzelony podczas ataku na Ukrainę.
Na razie wojsko nie potwierdziło takiego związku.
Zarówno sytuacja na Ukrainie, jak i zgłoszenia dotyczące potencjalnego obiektu są monitorowane przez odpowiednie służby.
Dowództwo Operacyjne RSZ zapowiada kolejne informacje
Wojsko przekazało, że czynności sprawdzające będą kontynuowane do czasu ustalenia okoliczności zdarzenia.
Znaczenie będą miały wyniki poszukiwań prowadzonych przez żołnierzy WOT, policjantów i Żandarmerię Wojskową oraz szczegółowa analiza danych radiolokacyjnych.
Dopiero zakończenie weryfikacji pozwoli ustalić, czy polska przestrzeń powietrzna została naruszona.
Dowództwo Operacyjne RSZ zapowiedziało opublikowanie kolejnych informacji po potwierdzeniu szczegółów.
Co powinni wiedzieć mieszkańcy Lublina i okolic?
Działania służb prowadzone są w rejonie Zalewu Zemborzyckiego, ale nie oznacza to, że na tym obszarze potwierdzono upadek jakiegokolwiek obiektu.
Mieszkańcy powinni przede wszystkim śledzić oficjalne komunikaty wojska, policji i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
W przypadku zauważenia podejrzanych szczątków lub niezidentyfikowanego przedmiotu należy zachować bezpieczną odległość, nie dotykać znaleziska i powiadomić służby pod numerem alarmowym 112.
Według informacji dostępnych w niedzielę, 18 października, około godziny 7:00, poszukiwania trwały, a naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej pozostawało niepotwierdzone.

Magister inżynier Technologii Żywienia i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.