Niezwykły zabytek odkryty przypadkiem na Białołęce. „Unikatowy w skali Warszawy” [ZDJĘCIA]

Fot. UD Białołęka
Badania konserwatorskie w budynku na zlecenie Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami prowadziła Katarzyna Onisk – dyplomowany konserwator zabytków.
„Odkryte polichromie wykonano niewątpliwie w czasie, gdy dom zamieszkiwany był przez stosunkowo zamożne osoby prywatne. Secesyjne cechy niektórych dekoracji wskazują na powstanie ich w okresie przed wybuchem I wojny światowej” – mówi Katarzyna Onisk.
Malowidła zostały odsłonięte w trakcie badań konserwatorskich. Polichromie znajdują się zarówno na klatce schodowej, jak i na piętrze budynku.
„Odkryte na klatce schodowej wizerunki aniołów są dość wprawnie malowane, co znamionuje wysoki kunszt autora, podobnie jak fryzy wraz z iluzjonistycznymi plafonami znajdujące się na I piętrze. Wartość artystyczna prac jest wysoka” – ocenia konserwator. Na razie konserwatorzy nie potrafią przypisać autorstwa prac konkretnemu malarzowi, ale takie próby będą przez nich podejmowane.
„Trudno w tej chwili oszacować koszty odrestaurowania polichromii, ale z pewnością będą to kwoty znacznie przekraczające budżet pierwotnie zakładany na remont budynku. Zwrócimy się do władz Warszawy o dodatkowe środki na uratowanie tego zabytku sztuki malarskiej. Na Białołęce – młodej warszawskiej dzielnicy to prawdziwa perełka, bezwzględnie wymagająca ocalenia” – podkreśla Piotr Jaworski burmistrz dzielnicy.
Przed kilkoma dniami ukazała się książka opisująca dzieje zabytkowego budynku przy ul. Modlińskiej 257 autorstwa Bartłomieja Włodkowskiego i Anny Mieszkowskiej. Podtytuł publikacji brzmi „miejsce magiczne” – teraz po raz kolejny potwierdza się prawdziwość tego określenia.
Budynek mieszczący się przy ul. Modlińskiej 257 wraz z oficynami, ogrodem i terenem położonym za budynkiem został zakwalifikowany do pilotażowego programu Warszawskich Centrów Lokalnych. Po remoncie miejsce to stanie się sąsiedzkim centrum tej części Białołęki.
Jeśli chodzi o sam budynek – nie jest znana data budowy willi wraz z oficynami w Henrykowie. Należy przypuszczać, że miało to miejsce u schyłku XIX w. lub w pierwszej dekadzie następnego stulecia. Nieruchomość jest wpisana do rejestru zabytków.
Fot. UD Białołęka
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.