Nowe fakty w sprawie śmieci dziewczynki z Warszawy. Prokuratura wszczyna śledztwo
W sprawie tragedii na jeziorze Tałty wszczęto postepowanie. Okazało się, że osoba, która wypożyczała łódź, nie miała do tego uprawnień, a pasażerowie mogli nie mieć założonych kapoków.

Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce
Właściciel sprzętu mówi, że łódź jest wyposażona w kapoki, a osoba, której ją wypożyczał zapewniała go, że ma uprawnienia.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 18 czerwca. Policja otrzymała zgłoszenie o przewróconej łodzi na jeziorze Tałty, niedaleko Mikołajek, z której wypadło 7 osób. Sześciu ludziom udało się uratować. 8-letnia dziewczynka była poszukiwana. Po wielu godzinach, za pomocą sonaru, udało się zlokalizować łódź, a w kabinie 8-letnie dziecko. Dziewczynka była uczennicą jednej ze szkół podstawowych na Grochowie.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.