Nowe urlopy pracowników i płatne przerwy w pracy przegłosowane. Pracodawcy łapią sie za głowę
Nowe urlopy, kontrola trzeźwości i regulacje dotyczące pracy zdalnej będą kosztować pracodawców krocie. Zdaniem Federacji Przedsiębiorców Polskich to około 11 mld zł roczne.
![]()
FPP ponowiło apel o wydłużenie vacatio legis (okres w jakim po podpisaniu ustawy, wchodzi ona w życie) dla zmian.
Kontrola trzeźwości i praca zdalna nie będzie takim obciążeniem dla pracodawców, jak nowy rodzaj urlopu. Przepisy przewidują, że każdy pracownik będzie mógł wziąć 16 dni za które przysługiwało będzie 50 proc. pensji. W teorii czas ten pracownik może przeznaczyć na załatwienie pilnych spraw rodzinnych, które wynikają z działania „siły wyższej”, czyli niezależnej od pracownika. Problem w tym, że każda nieobecność to dla pracodawcy potrzeba zaplanowania zastępstwa i dodatkowe koszty. Co za tym idzie, wprowadzenie takiego rozwiązania napędzać może inflację.
Drugą ważną zmianą są przerwy w czasie pracy. Przerwa trwająca co najmniej 15 minut będzie wliczana do czasu pracy i będzie obowiązywała w czasie, gdy wymiar czasu pracy przekracza 9 godzin. Jeżeli czas pracy wynosi 16 godzin, będzie obowiązywała kolejna, 15-minutowa przerwa.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.