Nowy dyskont wchodzi do Polski. Niemcy zdradzają, kiedy to nastąpi
Pod koniec sierpnia polskie media obiegła informacja o nowym dyskoncie, który ma wejść do Polski. Wtedy konkretnej daty nie podano i chociaż teraz też konkretów jest na lekarstwo, pojawia się jeden istotny termin w którym Tedi ma zamiar zadomowić się na naszym rynku.

Chociaż Tedi jest dyskontem raczej nie będzie bezpośrednio konkurował z Lidlem, Biedronką czy Aldim. Sklepy sprzedają bowiem m.in. dekorację wnętrz, kosmetyki, modę, elektronikę i art. papiernicze. Słowem, mydło i powidło, ale nie artykuły spożywcze. Z tego tez powodu największą konkurencję odczuje tu raczej Pepco, TXM i Tiger.
Serwis Presseportal.de zdradza więcej szczegółów. Jak dowiadujemy się z artykułu termin określany, jako niedługi zmienił się na 2018 rok. Biorąc pod uwagę, że listopad już się kończy w najgorszym wypadku na nowy dyskont poczekamy około roku. To bardzo krótki termin jeżeli weźmiemy pod uwagę wybór zapewne kilku lokalizacji jednocześnie.
Czy władze Tediego wybiorą Warszawę na miejsce jednego z pierwszych sklepów? Nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska, ale rynek Warszawski będzie zapewne jednym na bardziej atrakcyjnych i najmniej ryzykownych. Na stronie internetowej Tediego czytamy, że polityką firmy jest otwieranie sklepów nie tylko w dużych, ale również w małych miejscowościach. Tedi ma ponad 1500 sklepów w Europie, a w każdym ponad 5000 produktów.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.