Obciął jej głowę, rozciął tułów a na czole wyciął napis. Wstrząsające kulisy zbrodni
Nie pisalibyśmy o tym gdyby nie dwa fakty. Po pierwsze w poszukiwaniach osób znacznie pomogli strażacy z Warszawy, którzy przywieźli ze sobą psy tropiące. Po drugie, trudno o bardziej wstrząsającą zbrodnię, którą trzeba piętnować.
Według niepotwierdzonych jeszcze oficjalnie informacji do wybuchu doszło celowo, poprzez rozszczelnienie instalacji gazowej.
Jak dowiedziała się Kryminalna Polska dramat rozegrał się, gdy Tomasz J. wrócił do Polski z Wielkiej Brytanii. W domu dochodziło wcześniej już do aktów przemocy na różnym tle, tym razem mężczyzna oskarżał żonę o zdradę.
Tomasz J. zadał zonie wielokrotne ciosy nożem, nastepnie odciął głowę, rozciął w pół, a na czole wyciął napis „za zdradę”.
Potem rozszczelnił instalację gazową, czym doprowadził do wybuchu i śmierci czterech postronnych osób.
Sprawca może za swoją zbrodnię zapłacić najwyższą cenę. Obecnie przebywa w szpitalu i ma poparzone 90 proc. ciała.
Wcześniejsze doniesienia portalu zawsze się sprawdzały. Prokuratura na razie nie chce ich komentować, ale jednocześnie nie wyklucza, że opisane wydarzenia miały miejsce.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.